REKLAMA

"Made in Poland" nie do sprawdzenia

2017-03-03 05:33
publikacja
2017-03-03 05:33

Badacze wysłali tajemniczych klientów do kilkunastu sieci handlowych. Mieli skanować produkty, sprawdzając ich pochodzenie. Nie dostali na to zgody nawet w sklepach polskich sieci – pisze "Gazeta Wyborcza".

"Made in Poland" nie do sprawdzenia / fot. leaf / YAY Foto

Badanie zostało przeprowadzone przez agentów TakeTask na zlecenie Grupy AdRetail i instytutu badawczego ABR SESTA.

Efekty? Aż w 84 proc. badanych sklepów (dyskonty, hipermarkety, supermarkety etc.) tajemniczy klienci usłyszeli, że skanować nie mogą. Pozwoliło na to tylko 8 proc. nadanych sklepów. Kolejne 8 proc. wydało zgodę tymczasową (czyt. jednorazową).

Żadnych reguł tu nie było, bo na skanowanie nie godziły się polskie sieci bądź godziły się czasami.

Dlaczego sklepy odmawiały? Anna Ruman z instytutu badawczego ABR SESTA twierdzi, że zadziałał zwykły strach. – W większości przypadków rozmowa odbywała się z pierwszym napotkanym pracownikiem ochrony lub ekspedientem, a nie osobą decyzyjną (...) Te osoby na wszelki wypadek odmawiają zgody, bo boją się odpowiedzialności przed przełożonymi – przypuszcza Ruman.

Czy polskość produktu jest ważna? Z badań ABR SESTA wynika, że dla 85 proc. respondentów liczy się wysoka jakość produktu. Nieco więcej zwraca uwagę na jego atrakcyjną cenę. Na pochodzenie produktu zwraca uwagę mniej niż 50 proc. respondentów.

sp/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~ia
Nawet jak polskie to z globalnych, w tym chińskich, składników.
Polski telewizor, telefon, samochód?
~ivonn
Polskość tak ale przede wszystkim nie-chińskość. Jak producent jest mocno ukryty to na pewno stoją za tym Chiny, co zwłaszcza w przypadku żywności może być niebezpieczne. Produkty nieprzetworzone mają być oznakowane krajem pochodzenia. Klienci powinni przynajmniej to prawo egzekwować. A nie warzywa w Biedronce: pochodzenie Polskość tak ale przede wszystkim nie-chińskość. Jak producent jest mocno ukryty to na pewno stoją za tym Chiny, co zwłaszcza w przypadku żywności może być niebezpieczne. Produkty nieprzetworzone mają być oznakowane krajem pochodzenia. Klienci powinni przynajmniej to prawo egzekwować. A nie warzywa w Biedronce: pochodzenie Hiszpania/Portugalia/Wenezuela/Polska.
~bbbb
ale o czym wy mowicie, W Biedronkach jak byl problem z jablkami ( embargo ) to polskie czasem byly ale byly przede wszystkim zagraniczne po 5 i 6 pln za kg. to samo jest z czosnkiem , zawsze pytam o polski i nigdy nie ma , ale jest inny skad? Z Portugalii.
~Fred
Z Portugalii to jeszcze ok, zwykle w sklepach sa Chinskie.
~realista
A cos polskiego to jeszcze zostalo?Nie rozsmieszajcie mnie.Kazdy mowi ze jest patriota a kupuje badziew z zagranicy.
~King
Adam, a co tam nowego u brata? Odwiedzi cię na święta?
~ehhh
Kto bierze pod uwagę to co piszą w wyborczej?
~Eskimos
Czy polskie sieci to Lidl, Biedronka, Tesco, Carrefour?
Czy może ,,delikatesy podkarpackie " i innych kółka wiejskich sklepików?
~pppp
Ale o co chodzi z tym skanowaniem. Nie można po prostu przeczytać etykiety.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki