Według MRR 2010 rok okazał się wielkim sukcesem w wydatkowaniu funduszy europejskich. Zdaniem BCC za ów „sukces” nie odpowiada nic innego jak mało ambitny i łatwy do zrealizowania plan.
Z tego powodu Business Centre Club wyraża obawę, że 2011 rok również okaże się być „rekordowym” pod względem alokacji środków z UE. Teoretycznie wszystko idzie o wiele lepiej niż zakładał plan MRR. Z tego powodu warto rozważyć „podniesienie poprzeczki”. Obecnie „najlepiej” idzie wydatkowanie pieniędzy z funduszy regionalnych. Niemniej BCC podkreśla, że zaniedbano kwestię wsparcia finansowego takich obszarów jak transport kolejowy, gospodarka elektroniczna i bezpieczeństwo energetyczne.
Wg obliczeń BCC dzięki środkom z funduszy europejskich tempo wzrostu gospodarczego było 1,3% wyższe. W 2009 roku było to 1,1% przy łącznym tempie wzrostu gospodarczego Polski wynoszącym 1,7%. Naturalnie bez pieniędzy z UE rozwijalibyśmy się wolniej. Niestety nie wolno zapominać o tym, że środki te kiedyś się skończą.
Dlatego MRR winno opracować odpowiedni plan, który uchroniłby nas przed nagłym zwolnieniem, gdy już nie będziemy mieli do dyspozycji tak dużych pieniędzy. Międzyczasie można spokojnie stworzyć ambitniejszy plan. Może ministerstwo nie wypadnie wtedy tak dobrze w statystyce, ale z całą pewnością przyniosłoby to o wiele więcej odczuwalnych korzyści.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» Trzech Króli w styczniu do Trybunału
» Źle chronione dane podatników
» Załóż sklep internetowy w zaledwie 30 sekund!

























































