REKLAMA
TYLKO U NAS

Liczba wolnych miejsc pracy największa od 8 lat

Rafał Mundry2017-03-10 16:55
publikacja
2017-03-10 16:55

Tak dobrego IV kwartału na rynku pracy nie było od 2008 roku. Na bezrobotnych czekało 78 tys. wolnych miejsc pracy. Wyraźnie wzrosła także liczba nowo utworzonych miejsc pracy - informuje Główny Urząd Statystyczny w komunikacie.

Liczba wolnych miejsc pracy największa od 8 lat
Liczba wolnych miejsc pracy największa od 8 lat
fot. Chris Berry / / FORUM

Pracodawcy chcą zatrudnić coraz więcej osób. W IV kwartale 2016 roku liczba wolnych miejsc pracy w polskiej gospodarce wyniosła 78 tys., tj. o 22% więcej niż w tym samym kwartale poprzedniego roku. To najwyższa odnotowana wartość w IV kwartale od 2008 roku - podaje GUS.

fot. Rafał Mundry / / Bankier.pl

Poprawiają się wszystkie wskaźniki rynku pracy. Na koniec IV kwartału minionego roku nieobsadzonych było jeszcze 19,7 tys. nowo utworzonych miejsc pracy, to o 19% więcej niż analogicznym okresie poprzedniego roku. Oznacza to, że pracodawcy tworzą coraz więcej nowych miejsc pracy, na które chcą zatrudnić nowych pracowników. 

Fabryki bez rąk do pracy

Na brak pracowników narzeka zarówno sektor publiczny, jak i prywatny. Głównie jednak najwięcej wakatów w IV kwartale minionego roku czekało w przetwórstwie przemysłowym (20,4 tys. wolnych miejsc pracy), handlu (13,7 tys.) i transporcie (6,3 tys.).

W sektorze publicznym GUS odnotowuje w IV kwartale 10 tys. wolnych miejsc pracy. Najwięcej w administracji (3,6 tys.) i służbie zdrowia (2,1 tys.). 

Największe braki kadrowe znajdują się w dużych przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 49 osób - chcą one zatrudnić niemal 40 tys. pracowników. Jednak spore braki odczuwają także najmniejsze firmy, zatrudniające tylko do 9 osób. One potrzebują 20,8 tys. nowych pracowników.

fot. Rafał Mundry / / Bankier.pl

Wolne miejsca pracy czekają w mazowieckim

Prawie jedna czwarta wolnych miejsc pracy znajdowała się w województwie mazowieckim - 18,4 tys. W dalszej kolejności województwa, w których pracodawcy potrzebowali najwięcej pracowników, to wielkopolskie (8,9 tys.) i śląskie (8,8 tys.).

fot. Rafał Mundry / / Bankier.pl

Najtrudniej znaleźć pracę było w województwie podlaskim, w którym na koniec IV kwartału minionego roku czekało tylko 700 wolnych miejsc pracy. Było to ponad 26 razy mniej ofert pracy niż w mazowieckim. Trudno było także w świętokrzyskim (1,4 tys.) oraz warmińsko-mazurskim (1,5 tys.).

Mniej zwolnień

W całym 2016 roku powstało 618,7 tys. nowych miejsc pracy - ponad 90% w sektorze prywatnym, niecałe 9% w sektorze publicznym. Najwięcej woj. mazowieckim - 122,7 tys. (19,8% ogółu), małopolskim - 68,6 tys. i śląskim - 67,3 tys. Najmniej nowych miejsc pracy powstało w woj. podlaskim - zaledwie 10,9 tys. (1,8% ogółu), woj. świętokrzyskim - 13 tys. i lubuskim - 13,1 tys.

Kolejna dobra wiadomość dla pracowników to spadek liczby likwidowanych miejsc pracy. W IV kwartale minionego roku zostało zlikwidowanych 60 tys. etatów. Chociaż wydaje się to sporo, to było to niemal 20% mniej niż w tym samym okresie roku poprzedniego.   

Natomiast w całym minionym roku zlikwidowano 284,2 tys. miejsc pracy. Najwięcej zlikwidowanych etatów było w woj mazowieckim - co piąty zwalniany pracownik pochodził właśnie z tego województwa. Kolejne województwa, w których najwczęściej wygaszano miejsca pracy, to śląskie (34,9 tys. miejsc pracy) i małopolskie (29,6 tys). Oznacza to, że bilans nowo powstałych miejsc pracy jest dodatni i wyniósł w 2016 roku 335 tys. więcej niż zlikwidowanych miejsc pracy - informuje GUS.

fot. Rafał Mundry / / Bankier.pl

Przedsiębiorstwa potrzebują coraz więcej pracowników. Liczba wolnych miejsc pracy wyraźnie rośnie. Dane z rynku pracy pod tym względem są najlepsze od ośmiu lat. Bezrobocie jest najniższe od 26 lat. Pokazuje to, jak coraz trudniej pracodawcom o pracownika. Chcąc zasilić wakaty, coraz częściej posiłkują się obcokrajowcami. W 2016 roku liczba oświadczeń pracodawców o zatrudnieniu obcokrajowców wyniosła ponad 1,3 mln.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~an
Co piąty zwolniony pracownik w 2016 roku pochodził z województwa mazowieckiego, wcześniejsza treść artykułu "Prawie jedna czwarta wolnych miejsc pracy znajdowała się w województwie mazowieckim". A więc zwalniamy i zatrudniamy, znowu zwalniamy i znowu zatrudniamy.... a po co? Żeby pracownik nie miał ciągłości zatrudnienia,Co piąty zwolniony pracownik w 2016 roku pochodził z województwa mazowieckiego, wcześniejsza treść artykułu "Prawie jedna czwarta wolnych miejsc pracy znajdowała się w województwie mazowieckim". A więc zwalniamy i zatrudniamy, znowu zwalniamy i znowu zatrudniamy.... a po co? Żeby pracownik nie miał ciągłości zatrudnienia, zwalnia się go np. na miesiąc, a potem znowu przyjmuje na to samo stanowisko, żeby pracodawca nie był zmuszony do zawarcia umowy na czas nieokreślony. Tak to ładnie jest obmyślone, wszystko zgodnie z prawem, wszystko można obejść, jak się tylko chce....
jakub_narewski68
A pracowników chętnych brak.
~aa
Liczba zwolnień może i faktycznie spadła w 2016 roku, bo duże firmy przygotowały się na zwolnienia grupowe w 2017 roku. Czytam te wszystkie artykuły, w których mowa jest o wzroście miejsc pracy w 2017 roku, że co trzeci pracodawca chce zatrudniać w tym roku, że spada bezrobocie. A na tej samej stronie można znaleźć masę artykułów Liczba zwolnień może i faktycznie spadła w 2016 roku, bo duże firmy przygotowały się na zwolnienia grupowe w 2017 roku. Czytam te wszystkie artykuły, w których mowa jest o wzroście miejsc pracy w 2017 roku, że co trzeci pracodawca chce zatrudniać w tym roku, że spada bezrobocie. A na tej samej stronie można znaleźć masę artykułów o planowanych na 2017 zwolnieniach grupowych. Gdzie tu sens się pytam....
~fdsagf
ludzie by was bardziej szanowali gdybyście napisali prawdę - spada liczba osób chcących pracować za minimum socjalne. powstaje coraz większa luka zatrudnieniowa na najgorszych stanowiskach najbardziej wyzyskiwanych z najgorszymi warunkami do pracy... i pracy.... katastrofa pracownicza rozrasta się do takiego stopnia że coraz więcej ludzie by was bardziej szanowali gdybyście napisali prawdę - spada liczba osób chcących pracować za minimum socjalne. powstaje coraz większa luka zatrudnieniowa na najgorszych stanowiskach najbardziej wyzyskiwanych z najgorszymi warunkami do pracy... i pracy.... katastrofa pracownicza rozrasta się do takiego stopnia że coraz więcej osób wybiera biedę i bezdomność niż niewolnictwo XXI wieku.
~Wyplozz
Do karllos.pytasz.gdzie ta zapaść co PO przewidywali.otóż zauważ że w Grecji tez było bardzo ładnie i pięknie. I co?trzeba trochę czasu to zobaczysz co się będzie działać.ekonomi nie da się oszukać
~Karllos
gdzie ta zaPOwiadana tragedia i zapaść gospodarcza... która miała nastąpić po podniesieniu płacy minimalnej do 2000 zł brutto ??
~bankructwo_w_toku
"Mimo pokrzepiających prognoz mówiących o większej liczbie miejsc pracy i wyższych wynagrodzeniach w przyszłym roku, pracownicy niektórych firm będą musieli zmierzyć się z masowymi zwolnieniami. Te nie ominą zatrudnionych m. in. w bankowości, handlu i oświacie.
Zwolnienia grupowe dotkną zatrudnionych między innymi w Alior
"Mimo pokrzepiających prognoz mówiących o większej liczbie miejsc pracy i wyższych wynagrodzeniach w przyszłym roku, pracownicy niektórych firm będą musieli zmierzyć się z masowymi zwolnieniami. Te nie ominą zatrudnionych m. in. w bankowości, handlu i oświacie.
Zwolnienia grupowe dotkną zatrudnionych między innymi w Alior Banku, PKO BP ,PZU oraz w Orange Polska. Rychłych wypowiedzeń spodziewają się również nauczyciele, w związku z wejściem w życie reformy edukacji oraz zatrudnieni w handlu, o ile projekt obywatelski „Wolna niedziela” zostanie przyjęty przez rząd."
Nawet w pisich firmach PZU,PKO BP czy Alior Banku trwają masowe zwolnienia
~znalezione_w_necie odpowiada ~bankructwo_w_toku
ING BSK też zwalnia. Tyle że po cichu, w holenderskim stylu :-/ Grupowe zwolnienia to jaskrawy przykład na to, jak ekonomiści się mylą ("świetna sytuacja na rynku pracy"). Tak się składa, że szukam i poza rozmowami nie ma konkretów - oferty zatrudnienia. A szukam również daleko poniżej moich kwalifikacji.. . POWODZENIA ING BSK też zwalnia. Tyle że po cichu, w holenderskim stylu :-/ Grupowe zwolnienia to jaskrawy przykład na to, jak ekonomiści się mylą ("świetna sytuacja na rynku pracy"). Tak się składa, że szukam i poza rozmowami nie ma konkretów - oferty zatrudnienia. A szukam również daleko poniżej moich kwalifikacji.. . POWODZENIA wszystkim SZUKAJĄCYM!
~heeeee
Rynek pracownika zaczyna się dopiero od bezrobocia poniżej 5%. Jeszcze trzeba sporo poczekać
~Boguś
W końcu doczekam sie jako robotnik tego ze mam prawo zarobić i być na odpowiednich warunkach przyjęty. Nie praca za talerz zupy niech cenią pracownika i jego kwalifikacje chęc i zaangarzowanie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki