REKLAMA

Kwiecień mógł być ostatnim głębokim dołkiem w tym kryzysie

Ignacy Morawski2021-05-11 08:15założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-05-11 08:15
Kwiecień mógł być ostatnim głębokim dołkiem w tym kryzysie
Kwiecień mógł być ostatnim głębokim dołkiem w tym kryzysie
fot. rawpixel.com / / Pexels

Dane sprzedażowe spółek giełdowych zajmujących się handlem pokazują, że kwiecień był prawdopodobnie wyraźnie słabszy niż marzec pod względem obrotów.

Możliwe, że generalnie kwietniowe dane z gospodarki będą zaskakiwały in minus, ale jednocześnie widać też pozytywne sygnały. Popyt poza galeriami handlowymi był mocny jak na trudne warunki działania. Co więcej, dane dzienne pokazywane przez PKO BP wskazują, że początek maja przyniósł bardzo wysokie ożywienie.

Wyniki sprzedażowe za kwiecień opublikowało pięć dużych spółek handlujących towarami: TIM (hurtownia elektrotechniczna), VRG (właściciel m.in. Vistuli), Oponeo.pl (sprzedawca opon) oraz InterCars i AutoPartner (spółki handlujące częściami samochodowymi). Roczna dynamika sprzedaży jest oczywiście wysoka, ale znacznie ciekawsze jest porównanie z danymi sprzed dwóch lat – kwiecień 2019 r. był okresem normalności i do niego chcemy porównać dane. Porównanie z kwietniem 2020 r. ma mniejszy sens, ponieważ był to miesiąc zaburzony przez wyjątkowo ostry lockdown oraz pierwszą falę strachu związaną z epidemią.

Cztery na pięć analizowanych spółek miało w kwietniu przychody wyraźnie wyższe niż w analogicznym miesiącu sprzed dwóch lat. Wyjątkiem jest VRG, działająca głównie w galeriach handlowych, której przychody były ponad połowę niższe niż dwa lata temu.

fot. / / Puls Biznesu

Wniosek jest taki, że wiele obszarów gospodarki nawet w warunkach restrykcji działa w miarę normalnie, przy obrotach zbliżonych do okresu sprzed pandemii (lub nawet wyższych). Natomiast wciąż problem mają branże objęte regulacyjnymi zakazami.

Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że cztery na pięć spółek miało też dwuletnią dynamikę przychodów w kwietniu niższą niż marcu. To oczywisty sygnał, że restrykcje jakoś dotknęły handel. Kwiecień był gorszy niż marzec. Nawet jeżeli firmy nie objęte restrykcjami działają w miarę normalnie, to odczuły mniejszą mobilność konsumentów. Nie jest to zresztą zaskakujące, kwiecień był przecież miesiącem szczytu najwyższej fali epidemii w Polsce.

Bardzo możliwe, że kwiecień był ostatnim dołkiem pandemicznym. Dane wysokiej częstotliwości pokazywane przez PKO BP wskazują, że już początek maja przyniósł bardzo wyraźne ożywienie w sektorach dotkniętych wcześniej przez restrykcje. Z wykresu zamieszczonego przez bank na Twitterze wynika, że wydatki klientów banku (a jest to największy polski bank, z dużą bazą klientów) na odzież były na początku maja o 40-50 proc. wyższe niż w analogicznym momencie dwa lata temu. Następuje realizacja odłożonego popytu i maj może być w handlu wyjątkowo dobry.

Ważne pytanie brzmi oczywiście, czy w kolejnych miesiącach lub na jesieni nie dojdzie do powtórki z lockdownów. Tego oczywiście nikt nie może dokładnie przewidzieć, ale jest kilka czynników, które pozwalają na niemałą dozę optymizmu pod tym względem. Po pierwsze, dane z krajów o wysokim stopniu zaszczepienia (jak Izrael, Wielka Brytania) wskazują na wysoką skuteczność szczepień w ograniczeniu skali epidemii. Po drugie, coraz więcej badań wskazuje, że najlepsze szczepionki są wysoce skuteczne przeciw wszystkim pojawiającym się do tej pory mutacjom wirusa. Na razie największe ryzyko związane z pandemią, czyli mutacja wirusa SARS-CoV-2 w niebezpiecznym kierunku, nie materializuje się.

Można też pewien optymizm opierać na adaptacji gospodarki do warunków pandemicznych. Większość sektorów umie przestawić się na działanie w warunkach restrykcji, a poduszka bezpieczeństwa zapewniania przez politykę fiskalną sprawia, że strach konsumentów został znacząco ograniczony.

Jest więc możliwe, że kwiecień to był ostatni większy dołek w tym kryzysie.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (1)

dodaj komentarz
jpelerj
Ale radosne zybertolenie! W skrócie: "Bardzo możliwe, że kwiecień był ostatnim dołkiem pandemicznym. Dane ... pokazywane przez PKO BP wskazują, że już początek maja przyniósł bardzo wyraźne ożywienie w sektorach dotkniętych wcześniej przez restrykcje. ...wydatki klientów banku na odzież były na początku Ale radosne zybertolenie! W skrócie: "Bardzo możliwe, że kwiecień był ostatnim dołkiem pandemicznym. Dane ... pokazywane przez PKO BP wskazują, że już początek maja przyniósł bardzo wyraźne ożywienie w sektorach dotkniętych wcześniej przez restrykcje. ...wydatki klientów banku na odzież były na początku maja o 40-50 proc. wyższe niż ... dwa lata temu. Następuje realizacja odłożonego popytu i maj może być w handlu wyjątkowo dobry.
Ważne pytanie brzmi oczywiście, czy w kolejnych miesiącach lub na jesieni nie dojdzie do powtórki z lockdownów."

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki