REKLAMA
TYLKO U NAS

Kontrowersyjny pomysł inwigilacji obywateli. PiS przegrało głosowanie w komisji

2023-01-26 12:02, akt.2023-01-26 15:43
publikacja
2023-01-26 12:02
aktualizacja
2023-01-26 15:43

Prawo i Sprawiedliwość przegrało sejmowe głosowanie na posiedzeniu sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Komisja miała rozpatrywać rządowe projekty ustaw prawo komunikacji elektronicznej i przepisów ją wprowadzających, ale posiedzenie zostało odroczone do 6 lutego.

Kontrowersyjny pomysł inwigilacji obywateli. PiS przegrało głosowanie w komisji
Kontrowersyjny pomysł inwigilacji obywateli. PiS przegrało głosowanie w komisji
fot. Robert Kwiatkowski, poseł na Sejm / / Twitter

Kontrowersyjny projekt

O tym, że procedowany będzie szkodliwy projekt, dający wielu służbom dostęp do naszych danych telekomunikacyjnych, w tym do treści rozmów telefonicznych, e-maili, czatów i treści rozmów na komunikatorach typu Messenger czy WhatsApp, pisaliśmy 10 stycznia.

Projekt Prawa komunikacji elektronicznej zakłada nadanie służbom specjalnym prawa do inwigilacji obywateli bez zgody sądu i jest niezgodny z konstytucją; PiS chce zwiększyć uprawnienia służb do inwigilacji – alarmowali we wtorek posłowie Lewicy.

Przegrane głosowanie

Robert Kwiatkowski (PPS), uzasadniając swój wniosek o odroczenie posiedzenia do 6 lutego, powiedział, że "50 minut przed rozpoczęciem posiedzenia komisji wpłynął pakiet poprawek zgłoszonych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości". "Szanuję to prawo, ale też prosiłbym, żeby posłowie rządzącej koalicji szanowali prawo mniejszości do zapoznania się z tymi poprawkami, tak, jak one na to zasługują. Z pobieżnego oglądu wynika, że są to poprawki w istotny sposób zmieniające charakter obydwu tych rządowych przedłożeń".

Za wnioskiem o odroczenie zagłosowało 9 posłów, przeciw było 8.

Marchewka: PiS wycofało się z niektórych zapisów Prawa komunikacji elektronicznej

Zgłoszone przez PiS w ostatniej chwili poprawki do projektu Prawa komunikacji elektronicznej pokazują, że wycofano się z najbardziej kontrowersyjnych zapisów projektu - przyznał poseł Arkadiusz Marchewka (KO). Wygląda na to, że prawo do prywatności wygrało z chęcią władzy do podglądania obywateli - dodał.

Czwartkowe posiedzenie sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, na której miały być rozpatrywane rządowe projekty ustaw prawo komunikacji elektronicznej i przepisów ją wprowadzających, zostało odroczone do 6 lutego. Wniosek o odroczenie obrad złożył poseł Robert Kwiatkowski (PPS).

Uzasadniając swój wniosek o odroczenie posiedzenia do 6 lutego, powiedział, że "50 minut przed rozpoczęciem posiedzenia komisji wpłynął pakiet poprawek zgłoszonych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości". "Szanuję to prawo, ale też prosiłbym, żeby posłowie rządzącej koalicji szanowali prawo mniejszości do zapoznania się z tymi poprawkami, tak, jak one na to zasługują. Z pobieżnego oglądu wynika, że są to poprawki w istotny sposób zmieniające charakter obydwu tych rządowych przedłożeń" - mówił.

Na zwołanej później konferencji prasowej Kwiatkowski tłumaczył, że po pierwszej lekturze pakietu prawie 50 poprawek klubu PiS stwierdził, iż poprawki te "dość radykalnie zmieniały kształt tego projektu, wraz z ilością programów, które miały być na tym legendarnym pilocie obowiązkowo umieszczone". Uznał więc - jak dodał - że należy mieć trochę czasu, by z poprawkami PiS się zapoznać.

"To jest prawo bardzo potrzebne, mam na myśli Prawo komunikacji elektronicznej, a konieczność jego modyfikacji wynika także z regulacji unijnych" - mówił Kwiatkowski. "Prawo komunikacji elektronicznej w pierwotnej wersji zakładało jednak bardzo wiele rozwiązań i zapisów, które nawet urzędnicy KPRM uznali za wątpliwe pod względem prawnym" - dodał.

"Mam nadzieję, że te dwa tygodnie, jakie nas dzielą od 6 lutego doprowadzą do tego, że koalicja rządowa się ogarnie, usystematyzuje te poprawki i doprowadzi do sytuacji, że zarówno koalicja jak i opozycja będą mogły zgodnie nad tymi przepisami pracować" - zaznaczył Kwiatkowski.

Jeszcze przed posiedzeniem komisji posłowie KO Arkadiusz Marchewka i Grzegorz Napieralski mówili na konferencji prasowej, że proponowane przez PiS zapisy w Prawie komunikacji elektronicznej oraz ustawie wprowadzającej mają spowodować, że "będzie można zajrzeć w smartfony Polaków", co będzie oznaczać "totalną inwigilację". Przypominali też, że w projekcie regulowane jest, które kanały mają być w jakiej kolejności na pilocie telewizyjnym i że mają być tam wpisane w pierwszej kolejności kanały telewizji publicznej, co zaszkodzi telewizjom prywatnym i lokalnym. Zapowiedzieli sprzeciw KO wobec tych propozycji.

Po przerwanych obradach komisji Arkadiusz Marchewka przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że złożonymi w ostatniej chwili poprawkami klub PiS wycofał się z najbardziej kontrowersyjnych przepisów.

"W projekcie były sformułowania, że ci którzy świadczą usługi w internecie, będą musieli gromadzić dane przez 12 miesięcy i będą musieli stworzyć jeden wielki wór z danymi, co robią użytkownicy. Potem służby mogłyby bez zgody sądu grzebać w tym worze i wyszukiwać coś na temat obywateli. Tam byłyby informacje, skąd się logujemy, z kim rozmawiamy, do kogo dzwonimy. Ten przepis jest już w prawie telekomunikacyjnym, więc można powiedzieć, że oni chcieli dostęp do metadanych rozszerzyć z operatorów komórkowych na przedsiębiorstwa komunikacji elektronicznej. Jedną z poprawek, którą złożyli przywracają jednak stan faktyczny, czyli zostawiają tylko prawo operatorów telefonii komórkowej do gromadzenia tych danych" - mówił Marchewka.

Dodał, że "poprawki PiS zostały wrzucone w ostatniej chwili i znienacka, nawet przed posiedzeniem komisji trudni było się z tym zapoznać". Stąd wniosek o przełożenie komisji na 6 lutego. "Wygląda na to jednak, że prawo do prywatności wygrało z chęcią władzy do podglądania obywateli" - powiedział Marchewka.

Robert Kwiatkowski powiedział natomiast PAP, że zgłoszone przez PiS poprawki modyfikują również przepisy znane jako "lex pilot" i konkretne miejsce na pilocie mają uzyskać również telewizje prywatne. "To jest jakieś ustępstwo, ale by stwierdzić, jak duże, trzeba przeanalizować wszystkie poprawki" - zaznaczył.

Projekt obejmuje swoim zakresem kilkadziesiąt zmian w innych ustawach

Projekt dotyczy wdrożenia do krajowego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1972 ustanawiającej europejski kodeks łączności elektronicznej. Wdrożenie europejskiego kodeksu łączności elektronicznej w Polsce następuje poprzez przyjęcie nowej ustawy merytorycznej prawo komunikacji elektronicznej, zastępującej ustawę prawo telekomunikacyjne oraz odrębnej ustawy zawierającej przepisy wprowadzające, która obejmuje swoim zakresem kilkadziesiąt zmian w innych ustawach.

Jedną ze zmienionych ustaw ma być ustawa o radiofonii i telewizji. Jeden z proponowanych zapisów ustala kolejność kanałów programów telewizyjnych na pilocie, tak, że na pięciu pierwszych miejscach znalazłyby się kanały Telewizji Publicznej.

Inny artykuł mówi, że KRRiT w drodze rozporządzenia ma ułożyć listę 30 programów objętych obowiązkiem transmisji poza programami TVP.

Nowe przepisy zakładają rozszerzenie katalogu podmiotowego przedsiębiorców zobowiązanych do udostępniania danych i zapewniających warunki do przeprowadzenia kontroli operacyjnej – na wszystkich przedsiębiorców komunikacji elektronicznej. Dostęp do danych pozyskiwanych m.in. z komunikatorów takich jak Messenger lub Whatsapp miałyby Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służba Wywiadu Wojskowego, Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz o Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu.

Art. 53. procedowanej ustawy zakłada, że "prezes UKE, na uzasadnione żądanie uprawnionego podmiotu, niezwłocznie nakłada na przedsiębiorcę komunikacji elektronicznej, w drodze decyzji, obowiązek blokowania, nie później niż w terminie 6 godzin liczonych od otrzymania decyzji, połączeń lub komunikatów elektronicznych przesyłanych w związku ze świadczoną publicznie dostępną usługą telekomunikacyjną, jeżeli mogą one zagrażać obronności, bezpieczeństwu państwa oraz bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu, albo umożliwienia dokonania takiej blokady przez uprawnione podmioty". "Prezes UKE może ogłosić przedsiębiorcy komunikacji elektronicznej decyzję ustnie. Decyzja ogłoszona ustnie doręczana jest temu przedsiębiorcy komunikacji elektronicznej na piśmie w terminie 14 dni od dnia jej ogłoszenia" - czytamy w uzasadnieniu.(PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ dki/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (24)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Przełożyli, żeby wynegocjować więcej za przepchnięcie tego orwellowskiego gniota.
samsza
Dostęp do treści to pierwszy krok, potem trzeba to zmoderować, a łamiących reguły społeczności wyciszać, banować, zmuszać do zmiany zachowań. Specjalne bonusy dla kochających szczepionki i walkę o pokój.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
kaczyslaw_
Dlaczego *** jest taki wybiórczy we wprowadzaniu dyrektyw KE?
abcx
Nowe rozkazy Duda i Morawicki dostali w Davos - trzeba realizować...
niepejsiaty_polak
Przypomniał mi się film Barei i scena, jak facet dzwoni z budki, a stojący obok zomowiec, jedzący kanapkę, od czasu do czasu zabiera mu słuchawkę i mówi : " rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana! " W końcu facet sam zaczyna mówić: " rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana" . Ja nie wiem już, czy się śmiać Przypomniał mi się film Barei i scena, jak facet dzwoni z budki, a stojący obok zomowiec, jedzący kanapkę, od czasu do czasu zabiera mu słuchawkę i mówi : " rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana! " W końcu facet sam zaczyna mówić: " rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana" . Ja nie wiem już, czy się śmiać , czy płakać. To jakiś dom wariatów ten cały kraj nasz kochany ! No chyba że ze mną jest coś nie tak. Jutro idę się zbadać. Na wszelki wypadek...
nostsherlock
Nawet Orwell nie wymyślił tego, co pisiory próbują wprowadzić
vskritsk
To nie PiS albo PO albo inna kontrolowana opozycja, ale ich właściciele zagraniczne które pociągają za sznurki.
kaczyslaw_
Ciekawe jakie extra wrzutki dodali.
endes
Co za chamy!!!!… kolejna zagrywka 50min przed posiedzeniem komisji!!!… a projekt ma 3500 stron!!!

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki