REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Koniec z "pozytywną frustracją". Ekspert o błędach edukacji

2025-11-23 13:00
publikacja
2025-11-23 13:00

Ponad dwie trzecie uczniów gubi się w trudnych sytuacjach. Ten brak odporności przekłada się na niestabilność zawodową i życiową młodych dorosłych. Specjaliści od zarządzania apelują, by edukacja znów kładła nacisk na usamodzielnianie się i długofalowe planowanie.

Koniec z "pozytywną frustracją". Ekspert o błędach edukacji
Koniec z "pozytywną frustracją". Ekspert o błędach edukacji
fot. Matej Kastelic / / Shutterstock

- Głównym problemem wśród części młodego pokolenia jest umiejętność budowania trwałych relacji. Druga rzecz jest związana z umiejętnością znoszenia frustracji podczas wykonywania zadań. Dosyć istotnym elementem jest w tym poczucie sensu tego, co robię, że moja praca wnosi jakieś dobro czy to do organizacji, czy do społeczności, w której żyję. Kwestie związane z finansami są trochę mniej istotne niż dla osób dorosłych, które mają dzieci i rodzinę na utrzymaniu, wiadomo, że tam ta kwestia autonomii finansowej jest kluczowa - mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Tomasz Rowiński z Katedry Rachunkowości Menedżerskiej Szkoły Głównej Handlowej. - W przypadku młodego pokolenia, które teraz dużo później się wyprowadza z domu, bo to jest około 30. roku życia, kwestie pracy trochę inaczej wyglądają.

Według danych Eurostatu z 2024 roku wiek, w jakim młodzi Polacy opuszczają rodzinny dom, wynosi średnio 26,7 lat i jest tylko nieco wyższy niż średnia dla Unii Europejskiej (26,2). Dane na temat powiązań z gospodarstwem domowym rodziców wskazują jednak, że w Polsce ponad 65 proc. osób w wieku 25-29 lat wciąż mieszka z rodzicami lub korzysta z dochodów ich gospodarstwa domowego albo też się do nich dokłada. Eurostat wskazuje, że Polska, obok Chorwacji, Słowacji, Włoch, Hiszpanii, Grecji i Irlandii, jest jednym z krajów, w których ponad 80 proc. osób w grupie wiekowej 16-29 lat jest zależnych od dochodów gospodarstwa domowego rodziców.

Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują natomiast, że mediana wieku dla nowożeńców to w 2024 roku w przypadku mężczyzn 32 lata, a w przypadku kobiet 29,8 lat. W przypadku obydwu płci jest to o pięć-sześć lat więcej niż w 2000 roku.

- Często formułowana jest taka teza, że młodzi nie zarabiają odpowiednio dużo, żeby kupić sobie dom i założyć rodzinę. Równie dobrze uprawomocniona jest teza, że młodzi nie są zainteresowani kupnem własnego domu, przejścia na własną odpowiedzialność, założenia trwałej rodziny oraz trwałych związków i dlatego tak to wygląda - komentuje Tomasz Rowiński.

Jak podkreśla ekspert, może mieć to związek z tym, jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się edukacja i polska szkoła.

Szkoła trochę zatraciła wątek tzw. pozytywnego frustrowania ucznia, to znaczy, żeby on się mierzył z trudnościami, żeby to go motywowało do zmiany podejścia. Jeżeli doznaję porażki, to mogę ją przepracować, pójść dalej i już jej nie powtarzać, czyli zmieniać sposób funkcjonowania tak, żeby nie doszło do kolejnej porażki. Zniesienie prac domowych ma dodatkowy efekt negatywny, że nie ma motywacji do tego, żebym ja zmieniał swoją postawę wobec uczenia się, żebym poświęcał więcej na naukę w domu, żeby osiągnąć w szkole lepsze wyniki. Mechanizm tzw. pozytywnej frustracji ucznia, czyli postawienia odpowiedniej poprzeczki i wymagań, zniknął z polskiej edukacji - ocenia ekspert.

Frustracja jest potrzebna w rozwoju dziecka, ponieważ pozwala radzić sobie w późniejszym życiu z różnymi trudnościami - uczy, jak radzić sobie z emocjami, buduje odporność psychiczną, a także rozwija motywację i wytrwałość.

Z raportu „Młode głowy”, przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Unaweza na grupie ponad 180 tys. polskich uczniów, wynika, że dużą część z nich cechuje poczucie sprawczości poniżej średniej. Deklarują, że w kłopotliwej sytuacji nie znajdują rozwiązań: „tracą głowę” (67,4 proc.), nie wiedzą, co robić (53,8 proc.) lub spodziewają się niepowodzenia (44,1 proc.). Mniej niż co piąty badany (18,3 proc.) przyznał, że w kłopotliwych dla siebie sytuacjach znajduje jakieś pozytywne rozwiązania. Raport wskazuje, że niskie poczucie sprawczości koresponduje z niskim poczuciem własnej wartości i przekłada się na różne obszary funkcjonowania młodego człowieka, w tym radzenie sobie z wymaganiami w edukacji, motywację szkolną i szkolne osiągnięcia.

Problemy identyfikowane na wczesnym eatpie rzutują na przyszłość 

- Jak taki pracownik idzie do korporacji w ośrodku wielkomiejskim, a to trochę co innego niż w małym miasteczku, gdzie idzie do małej firmy, która zatrudnia pracowników fizycznych czy usługowych, to ten problem może być większy - ocenia Tomasz Rowiński. - Trzeba wprowadzić do szkoły elementy związane z feedbackiem i otwartością. Próbować nauczyć uczniów, że porażka nie jest końcem życia, że mają wpływ na to, jakie osiągają wyniki, że my widzimy te wyniki i dajemy feedback, nagrodę. 

Z raportu przeprowadzonego przez LiveCareer na grupie ponad 1,3 tys. osób wynika, że najczęściej pracę zmieniają osoby w wieku do 25 lat. 41 proc. tych, którzy zmieniali pracę, robiło to co 1-2 lata, 17 proc. - co kilka miesięcy. Dla 38 proc. ogółu badanych, którzy choć raz zmienili pracodawcę, główną motywacją do zmiany była potrzeba ucieczki z miejsca zatrudnienia, poprzedzona długotrwałą frustracją. Wśród osób do 25. roku życia odsetek ten wyniósł 53 proc.

Źródło:
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (5)

dodaj komentarz
nostsherlock
Według eksperta młodzi nie kupują domów i mieszkań, bo szkoła źle uczy pozytywnej frustracji. Rzeczywistość: 70% zarabia poniżej średniej, kawalerki na kredyt nie kupią, a zmieniają pracę zamiast godzić się z tym, że pracują dla Januszy biznesu.
A może po prostu ten pseudo-ekspert jest klasycznym uczelnianym leśnym dziadkiem,
Według eksperta młodzi nie kupują domów i mieszkań, bo szkoła źle uczy pozytywnej frustracji. Rzeczywistość: 70% zarabia poniżej średniej, kawalerki na kredyt nie kupią, a zmieniają pracę zamiast godzić się z tym, że pracują dla Januszy biznesu.
A może po prostu ten pseudo-ekspert jest klasycznym uczelnianym leśnym dziadkiem, który nie potrafi zrozumieć że otaczająca go rzeczywistość już dawno się zmieniła?
incitatus
Za to szkoła świetnoe ich przygotowuje do roli niewolników AI. Wielcy tego świata są wniebowzięci.
helixo
Za moich czasów to w wakacje czy ferie dzieciaki wychodziły rano i wracały wieczorem, rodzice nawet nie wiedzieli gdzie byli bo nawet telefonów nie było i co? I większość przeżyła i nie są nieudolnymi kalekami życiowymi które całe życie o kulach a i tak ledwo idą :)
samsza
Młodzi mają przez całe życie mieć opiekę Anioła stróża, który sprawi, że do nich nie dojdzie treść kontrowersyjna, dyskryminująca lub ruska propaganda.
Jak taki Anioł mrugnie i coś przepuści to taki bezradny gościu zostanie dezinformacją rozłożony. Nie oszukujcie ludzi, że wraca normalność, wręcz
Młodzi mają przez całe życie mieć opiekę Anioła stróża, który sprawi, że do nich nie dojdzie treść kontrowersyjna, dyskryminująca lub ruska propaganda.
Jak taki Anioł mrugnie i coś przepuści to taki bezradny gościu zostanie dezinformacją rozłożony. Nie oszukujcie ludzi, że wraca normalność, wręcz przeciwnie.
tomitomi
100/100
w szkołach ta chora , foliowa propaganda - produkuje nieudaczników pozbawionych instynktu przetrwania . Produkuje osobniki , skazane na zagładę bez możliwości samoobrony ! - o empatii nie wspominając . Pokolenie - nawoź , których informacja w telefonie potrafi zabić !
;-(((

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki