Ostatni tydzień marca przyniósł dalszy spadek cen na polskich stacjach paliw. Jednakże zdaniem ekspertów BM Reflex mógł to być ostatni tydzień taniejącej benzyny i oleju napędowego. W kwietniu oczekiwane są niewielkie podwyżki.


W mijającym tygodniu średnia detaliczna cena litra benzyny bezołowiowej wyniosła 4,57 zł i była o cztery grosze niższa niż tydzień temu. Olej napędowy potaniał o sześć groszy, do (średnio) 4,42 zł za litr. Autogaz kosztował średnio 2,14 zł/l, a więc o dwa grosze mniej niż tydzień wcześniej.
Paliwa taniały przez cały marzec, reagując na spadek cen ropy naftowej oraz osłabienie dolara w relacji do euro. Ale na obecnych poziomach paliwowa korekta ma się zakończyć, co zapowiadają rosnące hurtowe ceny benzyn i diesla.
„W konsekwencji na przyszły tydzień spodziewamy się pierwszych korekt cen paliw na stacjach w górę, chociaż nie muszą one objąć wszystkich stacji. Średnie ceny, zwłaszcza benzyny, mogą wzrosnąć do 5 groszy na litrze. Drożeć nie powinien jedynie autogaz” – napisali analitycy BM Reflex.
Krótkoterminowe wahania nie powinny przysłaniać średnioterminowego trendu, który jest jednoznacznie negatywny dla kierowców. Przypomnijmy, że rok temu średnia cena benzyny Pb95 wynosiła 4,15 zł, ON 3,92 zł, a autogazu 1,62 zł. Oznacza to, że w ciągu 12 miesięcy paliwa te podrożały odpowiednio o 42 gr, 50 gr i 52 gr na litrze.
KK


























































