REKLAMA
TYLKO U NAS

Komisja Macierewicza przejedła miliony złotych. MON ukrywał wydatki

2024-01-26 10:45, akt.2024-01-26 11:07
publikacja
2024-01-26 10:45
aktualizacja
2024-01-26 11:07

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak–Kamysz uchylił 15 grudnia 2023 r. decyzję powołującą podkomisję ds. zbadania katastrofy smoleńskiej; podkomisja ulega likwidacji - informował wówczas resort obrony. Zapowiedziano też powołanie zespołu, który przeanalizuje każdy aspekt działalności tej podkomisji. O wstępnych kosztach działalności tzw. komisji Macierewicza poinformował w Sejmie wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Komisja Macierewicza przejedła miliony złotych. MON ukrywał wydatki
Komisja Macierewicza przejedła miliony złotych. MON ukrywał wydatki
/ Forum

15 grudnia 2023 roku, wicepremier i szef resortu Władysław Kosiniak–Kamysz podpisał decyzję, parafowaną przez wiceministra Cezarego Tomczyka, o uchyleniu decyzji powołującej podkomisję MON ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego samolotu Tu-154 z 10 kwietnia 2010 r.

"Po tej wstępnej analizie możemy powiedzieć, że sytuacja jest bardzo poważna, jeżeli chodzi o kwestie marnotrawstwa, o kwestie wydatkowania publicznego" tej podkomisji - mówił z początkiem stycznia Tomczyk.

Całość funkcjonowania podkomisji Antoniego Macierewicza wyniosła 33 mln zł, z czego 12,5 mln zł poszło na pensje. Rekordzista zarobił 900 tys. zł, ale to oczywiście nie jest kwota zamknięta - powiedział Tomczyk, odpowiadając na pytania posłów KO o koszty funkcjonowania komisji ds. ponownego zbadania katastrofy pod Smoleńskiem.

- Tylko pensje to jest 12,5 mln zł. To dwa razy więcej niż działalność komisji Jerzego Millera - podkreślił. Rekordzista w komisji Macierewicza zarobił ponad 900 tys. zł.  Komisja Macierewicza, tylko po wstępnych analizach, kosztowała 6 razy więcej niż komisja Millera - dodał wiceminister.

Koszty działalności komisji Macierewicza w 33 mln złotych się nie zamkną, bowiem nie ujęto w niej m.in. eksperymentu, polegającego na zniszczeniu drugiego samolotu na potrzeby prac komisji. Co więcej, MON (rządzony przez Mariusza Błaszczaka) przez długi czas ukrywało wydatki. Sprawa uzyskania informacji o kosztach ciągnęła się kilka lat i rozstrzygnięcie przyniosła dopiero decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego.

"Zniszczono drugiego Tupolewa, który został pocięty szlifierką w ramach groteskowych eksperymentów przez ludzi, którzy nigdy nie zajmowali się badaniem wypadków lotniczych. (…) Zniszczono samolot, który był świeżo po remoncie. Mienie państwowe za 50 mln zł zostało zniszczone" - mówił wiceszef MON.

Jak informował "Newsweek", pieniądze szły m.in. na wynagrodzenia dla członków i ekspertów oraz na badania, które miały udowodnić z góry założoną tezę o wybuchu. I tak symulacje przeprowadzone przez amerykański instytut NIAR (National Institute for Aviation Research), które kosztowały polskiego podatnika 8 mln zł, ale nie były zgodne z założoną linią, zostały ukryte.

Macierewicz: Raport podkomisji mówi o tym, że przyczyną katastrofy smoleńskiej były przynajmniej dwie eksplozje

Z raportu podkomisji smoleńskiej wynika, że przyczyną katastrofy 10 kwietnia 2010 roku były przynajmniej dwie eksplozje; podkomisja zidentyfikowała dźwięk eksplozji w lewym skrzydle, miała ona miejsce jeszcze zanim samolot przeleciał nad brzozą - mówi PAP Antoni Macierewicz.

Katastrofa smoleńska i komisja Millera

W latach 2010-2011 przyczyny katastrofy smoleńskiej badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pod przewodnictwem ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera. W przedstawionym w lipcu 2011 r. raporcie komisja ustaliła, że przyczyną katastrofy było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Według Komisji, ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu.

Podkomisja ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej została powołana na mocy rozporządzenia z 4 lutego 2016 r. podpisanego przez ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

W kwietniu 2022 r. szef podkomisji Antoni Macierewicz przedstawił raport z jej prac, który kwestionował ustalenia komisji Millera. "Przyczyną katastrofy 10 kwietnia nad Smoleńskiem był akt bezprawnej ingerencji strony rosyjskiej na statek powietrzny Tu-154M z delegacją prezydenta RP; głównym i bezspornym dowodem tej ingerencji był wybuch w lewym skrzydle na 100 m przed minięciem przez samolot brzozy na działce doktora Bodina nad terenem, gdzie nie było ani wysokich drzew, ani innych przeszkód mogących zagrozić samolotowi" – powiedział, prezentując raport, Macierewicz.

W kwietniu ub.r. podkomisja smoleńska złożyła w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób podróżujących Tu-154 10 kwietnia 2010 r.

Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej od 10 kwietnia 2010 r. prowadzi prokuratura. Najpierw była to Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Po reformie prokuratury przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Od marca 2016 r. sprawą zajął się Zespół Śledczy nr I Prokuratury Krajowej. W lipcu ub.r. PK poinformowała o włączeniu do śledztwa zawiadomienia podkomisji smoleńskiej.

JM/PAP

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (22)

dodaj komentarz
prawnuk
polecam wczorajszą konferencję miłośnika Che Gevary. Pamiętajmy Che wysłał Fidel do Boliwii.
I jego rajd przypominał "polsko-sowiecki" rząd - z Konem, Marchlewskim, i protoplastą Antoniego - fanatyka katolickiego słynnego Felka.
Bieda w II RP i Boliwii była niewyobrażalna - ale chłop w swej madrości wiedział, że komunizm
polecam wczorajszą konferencję miłośnika Che Gevary. Pamiętajmy Che wysłał Fidel do Boliwii.
I jego rajd przypominał "polsko-sowiecki" rząd - z Konem, Marchlewskim, i protoplastą Antoniego - fanatyka katolickiego słynnego Felka.
Bieda w II RP i Boliwii była niewyobrażalna - ale chłop w swej madrości wiedział, że komunizm nic mu nie da.
Były to pierwsze patriotyczne występy chłopów.
Choć nie wiem co by zrobili gdyby to car "wyzwalał".
bo jak wiadomo Polacy WOLNOŚĆ zawdzięczali zaborcom
trolley
Pisowska mafia po prostu potraktowała cały kraj jako łup. Zniszczyć bezsensownie mienie za 50 baniek. Żaden problem. Po prostu mafia! K. i złodzieje!
mararok
33mln+50mln za samolot cooo i co ustalili ? nic !!! Na co idą podatki piątego pokolenia, które się jeszcze nie urodziło?... na NIC. Jakby podatki każdy pracownik sam rozliczał dostając burttto od pracodawcy, robił przelewy do urzędów i widział ile faktycznie tam wpływa i ile się marnuje to kurek z kasą dla państwa by był w mig zakręcony
tytus22
Zawsze się lekko rozdaje nie swoje pieniądze
max5000
Dobrze się żyło przez 8 lat. Pieniądze z naszych podatków plynely na różne fundacje powiązane z ludźmi PiS.
pstrzezek
Oj @ssmentek! Mocno cię przycisnęło skoro zacząłeś fabrykować wpisy na mój temat ;))) Spokojnie, już niedługo nowy nick i zaczynamy od początku
zenonn
kiedy do pierdla?
kartofel, krokodyl, kura, zero i ferajna czwórkami do pierdli, czekać na zarzuty.
infinityhost
Ale czy pan Antoni będzie sam jeść, czy trzeba mu będzie pomagać? xD
pstrzezek
Antek jest do posadzenia. Od czasów rozmontowania WSI którym to ruchem unicestwił polski kontrwywiad, ten człowiek jest zagrożeniem dla kraju. A lista zarzutów tylko się wydłuża. Jak można ptzepalić tyle kasy z partiotycznym frazesem na gębie? PiS na to "A można!"
pstrzezek
To że ukrywano wydatki mówi samo za siebie. Zniszczono drugi samolot za 50 baniek w imie tego absurdu ;) A to nie to samo co wysadzenie blaszanej szopy. Raport z podkomisji dalej nieukończony...

Powiązane: Katastrofa smoleńska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki