Chodzi o wielokrotne niestawianie się w sądzie, lekceważenie pism od władz korporacji adwokackiej oraz długi pani mecenas. Dziennik ujawnia, że Róża Żarska sprzedała poprzednią siedzibę swojej kancelarii nie płacąc zaległego czynszu i innych należności, a nowego właściciela zapewniała, że wszystko jest w porządku. Członkowie wspólnoty mieszkaniowej są oburzeni, że tak postępuje adwokat i sędzia Trybunału Stanu.
Pani mecenas uważa, że sprawa ta nie ma związku z jej pracą zawodową i jest jej prywatną sprawą.
Życie Warszawy, 30.05.2006/dyd
Źródło:IAR
























































