REKLAMA

Kanada rozważa możliwość wprowadzenia powszechnego dochodu gwarantowanego

2018-12-30 08:47
publikacja
2018-12-30 08:47

Rząd Kanady analizuje możliwość wprowadzenia dochodu gwarantowanego dla wszystkich. Głównym argumentem są zmiany na współczesnym rynku pracy, które utrudniają stabilne zatrudnienie i osiąganie stabilnych dochodów.

fot. / / YAY Foto

Dochód gwarantowany to program comiesięcznych wypłat bez żadnych dodatkowych warunków. Zwolennicy tej formy wskazują, że zwiększenie kosztów budżetowych poprzez powszechność byłoby zrównoważone przez mniejsze koszty biurokracji. Rząd Justina Trudeau zwraca uwagę, że podobny mechanizm jest już stosowany przy wypłatach Canada Child Benefit, wsparcia dla osób wychowujących dzieci. Sam Trudeau powiedział w niedawnym wywiadzie, że jest to pośród tych wszystkich narzędzi, które rozważamy.

Minister rozwoju społecznego Jean-Yves Duclos powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla Canadian Press, że możliwe są w przyszłości zmiany istniejących programów wsparcia. Odpowiedź na pytanie, czy będzie to rozszerzone w formie powszechniejszego gwarantowanego dochodu dla wszystkich Kanadyjczyków, włączając tych, którzy nie mają dzieci, i którzy nie otrzymują wsparcia na poziomie federalnym, jak sądzę brzmi - tak - powiedział Duclos. Nie podał jednak terminu.

Media podkreślały, że we współczesnej gospodarce, która nie daje stabilności zatrudnienia, rząd rozważa ideę dochodu gwarantowanego jako jedno z możliwych narzędzi do zastosowania na rynku w dużej części zautomatyzowanej produkcji, krótkoterminowych kontraktów i ryzyka kilkakrotnej zmiany pracy podczas życia zawodowego.

Rząd w Ottawie ma już wstępne szacunki ile budżet musiałby przeznaczyć na wypłacanie ponad 9,4 tys. dolarów CAD rocznie każdemu gospodarstwu domowemu o niskim dochodzie. To kwota 43,1 mld CAD, podczas gdy obecne wypłaty w ramach rządowych programów wynoszą 32,9 mld CAD. Według danych urzędu statystycznego Kanady wypłaty dla osób kwalifikujących się do otrzymywania wsparcia wyniosły w 2017 r. 69 mln dolarów łącznie z budżetów federalnego, prowincji oraz miejskich/gminnych.

Choć idei dochodu gwarantowanego sprzyjają raczej zwolennicy rządzącej Partii Liberalnej czy opozycyjnej Nowej Partii Demokratycznej, to federalni konserwatyści nie mówią nie. Cytowana przez Canadian Press deputowana Karen Vecchio, która jest konserwatywnym krytykiem ds. rodzin, dzieci i rozwoju społecznego, czyli członkinią gabinetu cieni, powiedziała, że wdrożenie powszechnego dochodu gwarantowanego wymagałoby zmiany całego systemu i obliczenia kosztów, ale nie jest to zasadniczo zły pomysł.

Brett House, zastępca szefa zespołu analityków Scotiabank napisał na Twitterze, że gdybyśmy tylko mieli pełne trzy lata danych o najnowszym pilotażowym programie w Kanadzie.

Testy dochodu gwarantowanego nie są w Kanadzie nowością, ale naukowcy i ekonomiści liczyli na dane z trzyletniego pilotażu rozpoczętego w ub.r. przez poprzedni liberalny rząd prowincji Ontario. Jednak po tegorocznych czerwcowych wyborach do parlamentu prowincji, nowy konserwatywny rząd Douga Forda wstrzymał w sierpniu pilotaż dochodu gwarantowanego i przyznał, że złamał obietnice wyborcze utrzymania pilotażu.

Program, w którym nie było żadnych warunków takich jak np. korzystanie z pomocy społecznej, rozpoczął się w kwietniu 2017 r., a jesienią do 4 tys. gospodarstw domowych, trafiły pierwsze czeki. Dwie trzecie uczestników programu miało pracę, choć niskopłatną. Osoba samotna otrzymywała do 17 tys. CAD rocznie minus połowa osiąganego dochodu. Dla pary dorosłych ludzi przeznaczono do 24 tys. CAD rocznie minus połowa dochodów. Dla osób z niepełnosprawnością przeznaczono dodatkowo po 6 tys. CAD rocznie. Koszt programu miał wynosić 50 mln CAD rocznie.

Wcześniej, w 1967 r., wprowadzono gwarancje dochodu gwarantowanego dla kanadyjskich seniorów. Między 1974 a 1979 r. w prowincji Manitoba testowano Mincome, finansowany wspólnie przez rząd prowincji i rząd federalny. Zauważono m.in., że więcej nastolatków kończyło szkołę średnią, a szpitale odnotowały mniej pacjentów.

Kanadyjski Senat już się zajmował analizami możliwości gwarantowanego dochodu. W 1971 r., po trzech latach prac, powstał Raport Crolla (od nazwiska Davida Crolla, przewodniczącego specjalnej senackiej komisji ds. biedy), proponujący wprowadzenie negatywnego podatku dochodowego i dochód gwarantowany wypłacany z budżetu federalnego. 28 lat później, w 2009 r. na potrzebę wprowadzenia dochodu gwarantowanego wskazywała też senacka komisja.

Równolegle do tematu dochodu gwarantowanego media powróciły do Panama Papers i Paradise Papers wskazując, że kanadyjskie służby skarbowe 2,5 roku po ujawnieniu przez media afer związanych z unikaniem płacenia podatków nie postawiły jeszcze nikomu zarzutów.

z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (16)

dodaj komentarz
caesar_m
Dziwny ten kanadyjski socjalizm, a właściwie wpisuje się w pewien ogólny schemat : zabrać tym co pracują jak najwięcej i dać tym co pracować nie mają ochoty. W samym dochodzie minimalnym nie widzę nic złego a nawet uważam to za rzecz niezbędną w dobie rosnącej w kosmos wydajności produkcji. Ale w tejże Kanadzie Dziwny ten kanadyjski socjalizm, a właściwie wpisuje się w pewien ogólny schemat : zabrać tym co pracują jak najwięcej i dać tym co pracować nie mają ochoty. W samym dochodzie minimalnym nie widzę nic złego a nawet uważam to za rzecz niezbędną w dobie rosnącej w kosmos wydajności produkcji. Ale w tejże Kanadzie pachnącej żywicą studia kosztują majątek i są pełnopłatne za to praktyki zawodowe są bezpłatne...Czyli rząd zmierza wprost do rozdzielenia elit od reszty. Elity jest stać na wykształcenie dla dzieci, z dochodu minimalnego raczej się nie da opłacić medycyny czy prawa...W ten sposób rozbudowuje się grupy trwale zależne od państwa i bogate dynastie...
januszbizensu
500 plus to nic w porównaniu z tym co jest Kanadzie tam dochód minimalny niewiele zmieni bo tam socjal wynosi 40% PKB. Po prostu kraj lewaków tego nie da się z Polszą przyrównać bo tam 3/4 społeczeństwa to socjalisci.
specjalnie_zarejstrowany1
Jesli bedzie sie placic ludziom za nic nie robienie, to mozna miec pewnosc ze beda robic dokladnie to za co im sie placi czyli NIC. Ale najzabawniejsze sa argumenty zwolennikow takiego placenia ludziom za nic: ze przeciez ludzie lubia pracowac i chetnie pracuja i sie REALIZUJA w pracy i tak naprawde nie robia tego dla pieniedzy. Jesli bedzie sie placic ludziom za nic nie robienie, to mozna miec pewnosc ze beda robic dokladnie to za co im sie placi czyli NIC. Ale najzabawniejsze sa argumenty zwolennikow takiego placenia ludziom za nic: ze przeciez ludzie lubia pracowac i chetnie pracuja i sie REALIZUJA w pracy i tak naprawde nie robia tego dla pieniedzy. No i ze na dodatek sa rzekomo jakies badania co to potwierdzaja. Bardzo chetnie bym zobaczyl takie badania przeprowadzone np na grupie smieciarzy, sprzataczek, dostawcow, tragarzy albo robotnikow fizycznych.
czerwony_wiewior
Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Tylko kto na to będzie procował?
marxs
nie siej wrogiej propagandy nikt nie będzie musiał pracować będzie jak u nas PISim Raju glapcio wydrukuje odpowiednią ilość kasy i wszyscy będą tylko kupować to NPE(Nowa PISia Ekonomia) zobacz co zrobili z prądem prąd zdrożał ale staniał da się?da się brawo PIS
marxs
kanadyjski bankrut podobnie jak polski bankrut chce rozdawać kasę której nie ma jedni na 500+ czy emeryturki mundurowe dla 40 letnich byczków drudzy chcą pójść dalej i rozdawać kasę już wszystkim chętnym
janusz_cebula
Naprawdę nie rozumiem tego hejtu - niech wprowadzą - za kilka lat zobaczymy co z tego wyniknie. Ani na tym nie stracimy, ani nie zyskamy.
karbinadel
Jaki hejt? Kulturalnie ludzie piszą, że pomysł jest po prostu głupi. Ale widoczne każdy kraj musi przetestować komunizm wre własnym zakresie. Po co uczuć się na błędach cudzych, skoro można na własnych :)
karbinadel
Gdy podobny pomysł pojawił się w Szwajcarii, ludność odrzuciła go w powszechnym REFERENDUM. W Finlandii prowadzono taki program lokalnie, ale się z niego wycofano - bo wbrew zapowiedziom "ekspertów" prowadził do utrwalania dezaktywizacji zawodowej. Ciekawe co zrobią w Kanadzie, gdy dorobek poprzednich pokoleń Gdy podobny pomysł pojawił się w Szwajcarii, ludność odrzuciła go w powszechnym REFERENDUM. W Finlandii prowadzono taki program lokalnie, ale się z niego wycofano - bo wbrew zapowiedziom "ekspertów" prowadził do utrwalania dezaktywizacji zawodowej. Ciekawe co zrobią w Kanadzie, gdy dorobek poprzednich pokoleń zostanie zmarnowany przez bezsensowne rozdawnictwo? Będą spieprzać do USA?
janusz_cebula
A tam do USA - do Meksyku od razu ;)

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki