REKLAMA

Polska inflacja z 24-letnim rekordem. Już ponad 12% na liczniku

Krzysztof Kolany2022-04-29 10:00, akt.2022-04-29 13:49główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-04-29 10:00
aktualizacja
2022-04-29 13:49
Polska inflacja z 24-letnim rekordem. Już ponad 12% na liczniku
Polska inflacja z 24-letnim rekordem. Już ponad 12% na liczniku
fot. Kazyaka Konrad / / Shutterstock

Polski pieniądz traci siłę nabywczą w najszybszym tempie od 24 lat. W kwietniu ceny dóbr konsumpcyjnych rosły w tempie przeszło 12% w skali roku – wynika ze wstępnych danych GUS.

W kwietniu 2022 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 12,3% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku – ogłosił Główny Urząd Statystyczny. To najwyższa inflacja CPI od maja 1998 roku! W skali miesięcznej ceny poszły w górę o 2,0% po wzroście aż o 3,3% mdm odnotowanym w marcu.

Bankier.pl na podstawie GUS

Zatem drugi miesiąc z rzędu mamy do czynienia z galopującą – czyli przekraczającą 10% w skali roku – inflacją konsumencką. Ekonomiści obawiali się, że kwiecień przyniesie dalszy wzrost inflacji, choć nikt nie był pewny swoich prognoz. Większość analityków spodziewała się odczytu w granicach 11-12% przy medianie prognoz na poziomie 11,5%. Zatem kwietniowy odczyt przewyższył większość prognoz i okazał się znacząco wyższy od rynkowego konsensusu. Szczególnie dobrze widać to na inflacji miesięcznej, która wyniosła 2,0% wobec oczekiwanych 1,3%.

Bardzo wysoka inflacja cenowa towarzyszy nam już od ponad roku. Dane za luty pokazały chwilowy spadek inflacji CPI do 8,5%, co było efektem tymczasowego obniżenia stawek VAT na żywność, energię i paliwa. W styczniu inflacja CPI została oszacowana na 9,2% rocznie, co było najwyższym wynikiem od 21 lat. Najwyższe od dwóch dekad odczyty pojawiały się też w poprzednich miesiącach: w grudniu było to 8,6%, w listopadzie było to 7,8 proc., w październiku (6,8 proc.), we wrześniu (5,9 proc.), w sierpniu (5,5 proc.), w lipcu (5 proc.), w czerwcu (4,4 proc.) i maju (4,7 proc.).

Jest to dopiero „szybki szacunek” marcowej inflacji, a więc nie znamy jeszcze struktury wzrostu cen w poszczególnych kategoriach. Dowiedzieliśmy się jedynie, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o 12,7% wyższe niż rok wcześniej (w marcu wzrosły „tylko” o 9,2% rdr). Aż o 27,8% wyższe niż przed rokiem były ceny paliw (wobec +33,5% rdr w marcu). Bardzo mocno podrożały też nośniki energii – według GUS-u były one średnio o 27,3% droższe niż przed rokiem (w marcu odnotowano wzrost o 23,9% rdr).  

Finalny odczyt inflacji CPI za kwiecień wraz z pełną strukturą inflacyjnego koszyka GUS pokaże za dwa tygodnie, czyli 13 maja.

To jeszcze nie jest inflacyjny szczyt

Zdaniem ekonomistów tak wysoka inflacja będzie nam towarzyszyć także przez następne miesiące. Jeśli nie dotknie nas jakiś kolejny szok podażowy (np. embargo na rosyjską ropę naftową), to w tym cyklu koniunkturalnym szczyt inflacji przewidywany jest na czerwiec bądź lipiec. Według niedawnej (aczkolwiek już teraz niedoszacowanej) projekcji Narodowego Banku Polskiego może on wypaść na poziomie 13-17%. Potem inflacja CPI ma się obniżać, ale najprawdopodobniej pozostanie bardzo wysoka przynajmniej przez kolejne dwa lata.

Nie jest też prawdą, że za tak wysoką inflację odpowiadają wyłącznie czynniki zewnętrzne. Owszem, „importowany” z zagranicy wzrost cen paliw, żywności i energii odpowiada za prawie połowę rocznej dynamiki CPI, ale drugie tyle wnoszą czynniki krajowe widoczne w tzw. inflacji bazowej, która w marcu zbliżyła się do 7%, a w kwietniu może sięgnąć 7,5%.

Pandemia inflacji

Tak wysoka inflacja cenowa nie jest jednak tylko polską specyfiką. Niewidziany od dekad wzrost cen dotyka prawie całą Europę, Stany Zjednoczone, Australię i wiele krajów rozwijających się. W Niemczech inflacja CPI w kwietniu sięgnęła 7,4% i poprawiła 40-letnie maksimum z marca. Holandia właśnie zaraportowała wzrost cen o 11,2%, a Francja o 5,4%.

W krajach bałtyckich już w marcu odnotowano inflację zbliżoną do 15%. To efekt nałożenia się na siebie szoku na rynkach paliw i żywności oraz skrajnie ekspansywnej polityki fiskalnej i monetarnej w krajach Zachodu, która była odpowiedzią na politykę covidowych lockdownów. Inflacja jest więc ceną, jaką płacimy za obłąkane decyzje rządzących z lat 2020-21.

Opinie ekonomistów

Urszula Kryńska, PKO BP

"Inflacja wystrzeliła, jak zwykle w ostatnim czasie. Ceny w ujęciu rocznym wzrosły o 12,3 proc., powyżej konsensusu. Głównym zaskoczeniem są ceny żywności, które w ujęciu miesiąc do miesiąca wzrosły 4,2 proc. My zakładaliśmy, że był to wzrost bliżej 3 proc. Inflację podbijały dodatkowo nośniki energii, a paliwa - chociaż mocno rosną w ujęciu rok do roku - to wyhamowały w ujęciu miesięcznym, tutaj mamy spadek. To podbicie inflacji wynikało zatem głównie z bardzo silnego wzrostu cen żywności.

Wydaje się, że szczyt inflacji będziemy mieć w miesiącach letnich, na poziomie ok. 13 proc. rdr".

Piotr Bielski, Santander BP

"Mamy kolejne duże zaskoczenie inflacją. To zaskoczenie w największym stopniu wynika z cen żywności i energii, natomiast wygląda na to, że inflacja bazowa też wzrosła - nasz szacunek w tej chwili to 7,3, może 7,4 proc. To kolejny wzrost do rekordowego poziomu i zapewne nie jest to koniec.

W dużym stopniu wzrost inflacji wynika więc z wyższych cen żywności i surowców energetycznych, ale też mamy do czynienia z wpływem mocno rozgrzanej gospodarki i rynku pracy.

Niewątpliwie jest to mocny argument za podwyżką stóp proc. o 100 pb na najbliższym posiedzeniu RPP. Mieliśmy mocne dane o aktywności gospodarczej w marcu, a teraz mamy dużo wyższą inflację".

Monika Kurtek, Bank Pocztowy

"Inflacja nadal mocno pnie się w górę. W kwietniu wskaźnik CPI osiągnął kolejny nie widziany od lat poziom, tj. od 1998 r. Niestety złamanie kolejnej bariery, tj. 13,0 proc. rdr, jest kwestią zaledwie 1-2 miesięcy. Szczyt inflacji możemy mieć w czerwcu br., choć biorąc pod uwagę dynamicznie zmieniające się otoczenie nie można wykluczyć, że będzie to później.

Szacunki wskazują, że w kwietniu mocno przyspieszyła także inflacja bazowa (po wykluczeniu cen żywności i energii) i wyniosła rekordowe 7,6 proc. rdr.

Rozpędzony wzrost cen towarów i usług w gospodarce nie zamierza póki co hamować. Na razie mamy coraz to nowsze impulsy inflacjogenne, natomiast nie widać na razie efektów zapoczątkowanych w październiku 2021 r. podwyżek stóp procentowych przez RPP. To, czego w najbliższym czasie należy oczekiwać, to dalsze podwyżki stóp procentowych (w maju w mojej ocenie o kolejne 100 pb) i dalsze przyspieszanie wskaźnika CPI. W całym roku średnia inflacja będzie dwucyfrowa i może przekroczyć 12,0 proc., zaś stopa referencyjna NBP może 'zatrzymać się' na poziomie co najmniej 7,0 proc.".

ING

"Rekordowy wzrosty cen żywności 4,2 proc. mdm, duży energii, ale również inflacji bazowej. Gospodarka dostosowuje sie do nowego szoku cenowego (wojna), ale boom konsumpcyjny od paru lat pogarsza sytuację".

mBank

"Inflacja w kwietniu 12,3 proc. rdr, poza 'naszym' przedziałem 11,8-12,2 proc. Żywność w kosmosie +4,2 proc. mdm, energia +2,4 proc., spadek cen paliw o 0,8 proc. mdm. Inflacja bazowa wzrosła do 7,5-7,6proc. (tu brak jakiegokolwiek hamowania). RPP w środę +100".

Bank Pekao

Analitycy banku zwrócili uwagę, że inflacja CPI przyspieszyła w kwietniu z 11,0 proc. w marcu, przekraczając kolejny raz konsensus rynkowy (11,7 proc.).

"Kolejny tak duży skok inflacji w kwietniu to w dużej mierze dalsze konsekwencje wybuchu wojny w Ukrainie" - zaznaczyli eksperci. Według banku ceny żywności będą z tego powodu pod presją przez najbliższe miesiące, "a w kwietniu wzrosły w jeszcze szybszym tempie niż w marcu, o gigantyczne 4,2 proc. mdm".

Zaznaczyli, że w porównaniu do poprzedniego roku ceny żywności "są już wyższe o ok. 13 proc. rdr". Silnie wzrosły w kwietniu także ceny nośników energii (+2,4 proc. mdm). "W dzisiejszych wstępnych danych nie znamy szczegółowego rozbicia tej kategorii, ale można śmiało zakładać, że winowajcą są ceny opału, a konkretnie węgla" - podkreślili.

Według banku niedobór węgla, pogłębiony przez wprowadzone embargo na importowany węgiel z Rosji, będzie czynnikiem stale podbijającym inflację w najbliższym czasie. Dodali, że obniżka cen rynkowych ropy spowodowała z kolei spadki cen paliw na stacjach benzynowych - o 0,8 proc. miesiąc do miesiąca. Zwrócili uwagę, że dalej rośnie inflacja bazowa - według szacunków banku do 7,5-7,6 proc. rdr w kwietniu z 6,9 proc. w poprzednim miesiącu. "Przy rozgrzanym rynku pracy oraz zwiększonym popycie związanym z napływem uchodźców nie widać na razie większych sygnałów jej spowolnienia" - stwierdzono.

Firmy, jak zauważyli, nadal rekompensują sobie bezprecedensowo wysokie ceny energii i koszty pracy. Zastrzegli, że jest jeszcze za wcześnie, by obserwować efekty rozpoczętego na jesieni ubiegłego roku cyklu podwyżek stóp procentowych. "Szczyt inflacji bazowej zobaczymy w III kwartale 2022 r., po czym będzie powoli spadać" - ocenili.

Analitycy przyznali, że ścieżka inflacji w najbliższych miesiącach jest mocno uzależniona od tego, co będzie się działo za naszą wschodnią granicą. Bank zakłada utrzymywanie się konfliktu ukraińsko-rosyjskiego w najbliższych miesiącach, lecz bez jego dalszej eskalacji. Potencjalne większe problemy z cenami gazu związane z zablokowaniem dostaw z Rosji mogą pojawić się pod koniec roku. "Jednakże, wzrost giełdowych cen gazu już w ciągu roku będzie podbijać ceny produktów gazowych nieobjętych taryfami URE, np. butle gazowe LPG" - dodano.

"Pewne jest tylko to, że szczyt inflacji jeszcze przed nami" - stwierdzili eksperci. Przy takim scenariuszu bank prognozuje średnioroczną inflację w 2022 r. w wysokości ok. 12 proc. ze szczytem w połowie roku w pobliżu 13,5-14 proc. - "z zastrzeżeniem, że ryzyko skierowane jest w kierunku wyższej inflacji".

W drugiej połowie roku presja inflacyjna powinna powoli zacząć opadać przy bardzo prawdopodobnym wydłużeniu działania Tarczy Antyinflacyjnej - oceniono. Według banku mimo restrykcyjnej polityki pieniężnej szybki spadek inflacji nie będzie możliwy ze względu na równocześnie prowadzoną "mocno ekspansywną politykę fiskalną".

"W tym roku nie wrócimy do jednocyfrowych odczytów inflacji – te zobaczymy dopiero w pierwszej połowie 2023 r." - prognozuje bank. Zdaniem analityków perspektywy powrotu inflacji w okolice celu inflacyjnego "należy odłożyć na co najmniej drugą połowę 2024 r.".

Jak podkreślili, wysoki odczyt inflacji w kwietniu przesądza kontynuację cyklu podwyżek stóp procentowych. Bank zakłada podwyżkę stóp na najbliższym majowym posiedzeniu RPP o 100 pb do 5,5 proc. "Docelowo stopy procentowe powinny wzrosnąć w tym roku co najmniej do 6,50 proc." - oceniono.

PIE

Jak zwrócił uwagę PIE, inflacja w kwietniu była wyższa od prognoz analityków. Ekonomiści Instytutu spodziewają się jednak mniejszego wzrostu w kolejnych miesiącach. "Szczyt inflacji wystąpi w sierpniu w okolicy 13 proc." - ocenili. Według nich w dłuższej perspektywie inflację obniży słabnąca koniunktura w strefie euro.

Analitycy zauważyli, że najmocniej podrożały paliwo oraz rachunki za energię. W obu przypadkach ceny były o ponad 27 proc. wyższe niż rok temu. "Szybko drożeje też żywność - w kwietniu tempo wzrostu przyśpieszyło z 9,3 do 12,7 proc." - podkreślili. Wskazali, że wyższe koszty surowców energetycznych prowadzą do podwyżek cen towarów przemysłowych – w efekcie inflacja bazowa wyniosła 7,5 proc.

W ocenie PIE w nadchodzących miesiącach inflacja będzie rosnąć umiarkowanie, a podwyżki dotyczyć będą głównie cen żywności. "Podobne tendencje obserwować będziemy także w pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, przy czym towarzyszyć im będą mniejsze niż w Polsce podwyżki stóp procentowych" - stwierdzili.

W kolejnych kwartałach wzrost inflacji ograniczy słabnąca koniunktura - wskazali analitycy. Przywołali badanie GfK prowadzone w Niemczech, z którego wynika, że konsumenci obawiają się podobnego spowolnienia jak w trakcie pandemii "z uwagi na dużą współzależność gospodarczą z Rosją". Dodatkowo - jak dodali - Francja popada w gospodarczą stagnację.

Według PIE problemy tych dwóch państw obniżą inflację w całej strefie euro. "W takim otoczeniu spodziewamy się także spowolnienia wzrostu cen towarów w Polsce – krajowe sieci dość szybko dostosowują cenniki do zmian zachodzących za granicą" - podsumowali eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Goldman Sachs

Sądzimy, że NBP dokona w przyszłym tygodniu podwyżki stóp o 100 pb do poziomu 5,5 proc." - poinformowało w piątek biuro analiz banku Goldman Sachs. Analitycy banku spodziewają się dalszego wzrostu inflacji w Polsce, która w czerwcu wyniesie 13,5 proc.

Goldman Sachs uważa, że "inflacja w Polsce nadal zaskakuje", a to "nie tylko podkreśla intensywność presji cenowej, ale także jej bezprecedensowość". "Prognostycy nadal mają trudności z wyjaśnieniem i uchwyceniem bieżącego rozwoju inflacji" - wyjaśnili przedstawiciele GS.

Uważają, że brakuje dowodów na spowolnienie inflacji. "Spodziewamy się dalszego wzrostu inflacji w nadchodzących miesiącach, przy czym nasza prognoza bazowa wskazuje, że w czerwcu inflacja wyniesie 13,5 proc. rdr" - wskazali.

"Wobec braku osłabienia presji inflacyjnej sądzimy, że Rada (Polityki Pieniężnej - PAP) NBP dokona dodatkowej podwyżki stóp o 100 pb do poziomu 5,5 proc." - wskazano. Dodatkowym czynnikiem, który może wpłynąć na taką decyzję RPP, jest kondycja złotówki. "Chociaż złoty obecnie odbił się z najniższego poziomu, to pozostaje wrażliwy na ryzyko związane z kursem walutowym" - wyjaśnili. (PAP)

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 2,2% i zgarnij nawet 300 zł

Komentarze (249)

dodaj komentarz
competitionatp
Całe szczęście mamy PIS.. bo z TUSKIEM i z PO to mielibyśmy inflację 30%.
Cóż..
Inflacja strasznie nas doświadcza...
Cała EUropa tonie w inflacji...
competitionatp
Tak mają inne kraje.. rekordzista ma prawie 20% inflacji.. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Rekordowa-inflacja-w-strefie-euro-W-jednym-kraju-dobija-do-20-8328053.html
podatnik-
Mam nadzieje, że Nikodem Glapiński Dyzma, członkowie RPP, Zarządu NBP będą odpowiadać karnie za złamanie ustawy o NBP i doprowadzenie do tak wysokiej inflacji poprzez zaniechanie działań!

itso_ptymistyczna_inflacja
jest kryty

Produkcja sprzedana przemysłu ogółem niewyrównana sezonowo (ceny stałe) [analogiczny okres roku poprzedniego=100]

źródło: https://bdm.stat.gov.pl/
darius19
sporo ich. Trolli. Widac, ze wielu etatowych dyzurnych. Np "zoomek". Zauwazcie, ze zmienili naracje. Mniej oplowania Zachodu. Wiecej mącenia, dezinformacji, distraction. Pewnie sie zmienily dyrektywy, na farmie Putina.
jaszczura
No i zobacz, jak minusa dosypały zwyczajne internauty.
jaszczura odpowiada jaszczura
Może Moderacja jednak zacznie sprawdzać te IP zwykłego internauty?!
itso_ptymistyczna_inflacja
Jest taki mem o myśliwych z balonem balonem meteorologicznym. Pasuje do waszego towarzystwa jak ulał :D
jaszczura odpowiada itso_ptymistyczna_inflacja
dołączasz do listy
marcin321
Nie wiem jak na mobile, ale na kompie masz pod każdą wiadomością przy napisie "odpowiedz" wykrzyknik, którym zgłasza sie post do moderatora. Warto czasem użyć. Ja zgłaszam.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki