Igrzyska sluza promocji chleba
Po dziesięciu latach przygotowań gospodarzy - dzisiaj o godzinie 9 prezydent RFN Johannes Rau otwiera w Hanowerze największą w dziejach Światową Wystawę EXPO 2000. Godzinę później licznie obecni przywódcy państw i szefowie rządów rozejdą się po rozległym terenie i otworzą swoje pawilony narodowe (patrz str. 36).
Jaki jest sens organizowania w obecnych czasach takiego przedsięwzięcia, jak EXPO - oczywiście poza symbolicznym upamiętnieniem przełomu tysiącleci? Przecież dawno przeminęła epoka, gdy wystawa powszechna była jedyną możliwością konfrontacji osiągnięś techniki i gospodarki, a podróżowało się na nią kilka tygodni. Dzisiaj dosłownie codziennie ktoś gdzieś organizuje jakieś targi, szczyt czy forum. Nadeszła epoka, w której - dzięki Internetowi - w ogóle nie trzeba jechaś do Hanoweru, aby wejrześ do wszystkich pawilonów.
Bardzo akuratne jest tu porównanie sportowe - otóż poziom rywalizacji podczas wielu mistrzostw świata jest o niebo wyższy od osiąganego na igrzyskach olimpijskich. Ale jak dotychczas żadne tytuły i pieniądze nie zastąpią sportowcowi złotego medalu olimpijskiego. Podobnie wygląda relacja EXPO do nawet najwspanialszych targów. Na szczęście jeszcze potrafimy doceniś sytuację, gdy do pawilonu zaprasza nie logo koncernu, lecz flaga narodowa. Oczywiście gospodarczy giganci wdzierają się również na EXPO - na podstawie umów sponsorskich - ale na razie są tylko tłem, a nie jądrem wystawy.
Polska zalicza się do tej 1/3 państw, która wystawiła samodzielne pawilony. Pozostałe 2/3 - wśród których jest nie tylko Trzeci Świat, ale i potentaci - urządziło jedynie wystawy w ogromnych halach stałych targów hanowerskich. Już sama ta okolicznośś sytuuje nas na górnej półce EXPO 2000. Ze względu na bliskośś Hanoweru, liczba Polaków odwiedzających wystawę będzie tym razem wyjątkowo duża. W szczególności dotrze tam cała warstwa decydentów - biznesmenów, polityków, działaczy samorządowych. Służbową wyprawę powinni wykorzystaś na naukę, jak się prowadzi inteligentną promocję kraju, regionu czy gminy. Albowiem sukcesy w globalnej rywalizacji osiąga dziś nie ten, kto wypieka najsmaczniejszy chleb, lecz ten, kto najlepiej umie go sprzedaś.
Podpis pod zdjęcie
Globalna wioska: Od 1 czerwca do 31 października w Hanowerze będzie można w ciągu paru godzin stanąś nogą na wszystkich kontynentach. Polski pawilon (na zdjęciu jest małym pudełkiem z biało-czerwoną flagą, czwartym od lewej) ma doskonałe położenie przy Bulwarze Europejskim, wychodzącym z EXPO-Plaza, stanowiącego serce wystawy. fot. Borys Skrzyński

























































