Igor Chalupec 12.05.2008 r.
Cezary Szymanek : Gościem Radia PiN 102 FM jest dziś Igor Chalupec, prezes zarządu Icentis, były prezes PKN Orlen. Dzień dobry panie prezesie.
Igor Chalupec: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
CS: Zacznijmy w takim razie od wcześniejszego zajęcia - mamy już nowego prezesa PKN Orlen, trwa nabór do zarządu. Do siódmego wpływały aplikacje na członków zarządu PKN Orlen. Czy to dobrze pana zdaniem, że Orlen nie znalazł się na liście spółek do prywatyzacji w czteroletnim planie rządowym?.
IC: Nie znalazło się również kilka innych, dużych firm. Rozumiem, że plan jest taki, żeby sprzedać najpierw te firmy mniejsze, średnie, ale mam nadzieję, że za tym, być może w kolejnej kadencji, przyjdzie czas na te większe firmy.
CS: Orlen powinien być sprzedany?
IC:Trudno mówić jakby o efektywnej, pełnej prywatyzacji polskiej gospodarki, jeżeli te największe kolosy pozostaną w rękach państwa. Orlen powinien być firmą prywatną, natomiast myślę, że zadanie dla ministerstwa skarbu jest takie, żeby wykorzystać ten pakiet, który dzisiaj jest w rękach zarówno Nafty Polskiej, jak i ministra skarbu państwa, być może do stworzenia jakiegoś sojuszu, być może z firmą, która dysponuje własnymi złożami ropy. W taki sposób, żeby ta prywatyzacja jednocześnie służyła jeszcze czemuś, być może stworzeniu koncernu, który będzie pionowo zintegrowany.
CS: Podejrzewam, że zaraz odezwałyby się głosy, szczególnie obecnej opozycji, że to naraziłoby nas na rozłożenie naszego bezpieczeństwa energetycznego na łopatki.
IC: To zależy, jaki byłby inwestor, z jakiego kraju.
CS: A gdyby był z Rosji?
IC: Prawdę mówiąc w obecnej sytuacji geopolitycznej nie przewidywałbym takiego rozwiązania, powiem szczerze.
CS: Tak czy inaczej wracając do tego wątku, to nie naraziłoby na szwank naszego bezpieczeństwa energetycznego, takie postępowanie właśnie z Orlenem?
IC: W sytuacji, kiedy byłby to właściwy partner, a mogę sobie wyobrazić, że kilku takich jest sądzę, że nie, wręcz odwrotnie.
CS: A ten właściwy partner pana zdaniem, to kto?
IC: Chociażby firmy, które mają swoje korzenie w Unii Europejskiej.
CS: Czyli?
IC: Kilka. To są firmy brytyjskie, brytyjsko-holenderskie. Mówimy o Shellu , mówimy o BP, mówimy o Statoilu, być może to mogą być również inwestorzy z Bliskiego Wschodu, z krajów arabskich. Z tymi wszystkimi firmami można rozmawiać. Zwróćmy uwagę, że w ten sposób przeprowadzono chociażby wprawdzie nie pełną, ale częściową, udaną prywatyzację OMV, który sobie doskonale radzi. Tam takim jednym z głównych, wiodących akcjonariuszy jest kapitał bliskowschodni.
CS: Czy wcześniej powinno dojść do połączenia PKN Orlen z Lotosem, bo ten temat gdzieś cały czas żyje, zresztą od ładnych kilku lat i podejrzewam, że będzie jeszcze żył przez najbliższe miesiące.
IC: Wie pan, on żyje, ale moje doświadczenie z tych 2,5 roku, które spędziłem w Orlenie jest takie, że to jest trochę temat wirtualny, głównie medialny. On w rzeczywistości…
CS: Nie ma racji biznesowej?
IC: Być może racja biznesowa jest, natomiast tutaj będzie decydowała racja polityczna a nie racja biznesowa. Argumenty biznesowe, dopóki te dwie firmy są jednak głównie domeną polityków, będą zawsze na drugim planie. Choćby najlepszy biznes plan powstał, to będą decydowały względy polityczne. Dzisiaj wydaje mi się, że ponownie nie ma koniunktury politycznej do tego, żeby taki plan zrealizować, szkoda na niego czasu.
CS: Zmieniając temat przenieśmy się na parkiet - aktywa funduszy inwestycyjnych spadły o 2,2 % w skali miesiąca do stu sześciu miliardów złotych w kwietniu, tak wynika z danych firmy Analizy Online, która monitoruje na bieżąco wielkość portfela funduszy inwestycyjnych. Polacy udowadniają, że odwrót od funduszy inwestycyjnych trwa na dobre, bo to kolejny, szósty już miesiąc spadku.
IC: I pewnie jeszcze potrwa.
CS: Jak długo?
IC: Analizy są różne. Niektórzy może bardziej optymistyczni analitycy mówią o końcówce tego roku. Ja bym się bardziej przychylał do tych poglądów, które mówią, że z taką zmianą trendu możemy mieć dopiero do czynienia w przyszłym roku. Jednak skutki tych problemów, które odczuwają głównie instytucje amerykańskie, ale już nie tylko amerykańskie, również europejskie, są bardzo głębokie, są bardzo poważne. One również maja wpływ na tempo wzrostu gospodarczego, globalnego w bardzo wielu krajach świata, również w Unii Europejskiej nie tylko w Stanach i to będzie odczuwalne jeszcze przez jakiś czas. O tym się po prostu nie da tak zapomnieć bardzo szybko, więc te turbulencje będą nam towarzyszyły jeszcze przez jakiś czas i najwcześniej moim zdaniem dopiero w przyszłym roku możemy mieć do czynienia ze zmianą.
CS: Ze zmianą w trendzie jeżeli chodzi o aktywa funduszy inwestycyjnych czy też ze zmianą trendu w ogóle na giełdzie w Warszawie?
IC: To, co się dzieje na Giełdzie w Warszawie, oczywiście nie w 100%, ale jednak w dużym stopniu odzwierciedla to, co się dzieje na innych rynkach. Akcje polskich spółek też były w dużej mierze przewartościowane. W związku z tym ta dekoniunktura, te zniżki cen mają trochę też ozdrowieńczy wpływ. No i chcę też powiedzieć, że to jest taka okazja do zakupów.
CS: No właśnie, czy to jest dobry moment do tego, żeby w tej chwili wejść na Giełdę?
IC: Najbliższy rok, dwa to jest dobry moment, żeby wejść bardzo ostrożnie, selektywnie, w dobrze wybrane papiery. Papiery, tych spółek, które mają dobre fundamentalne podstawy i dobrą strategię rozwoju, nie są zagrożone. To jest dobry moment, żeby kupić akcje takich spółek, być może nawet je przejąć, dlatego, że ewaluacja niektórych dobrych spółek spadła nawet o 50-60%.
CS: W których branżach takich spółek najbardziej szukać?
IC: Można powiedzieć, że wszędzie. Natomiast może nie tyle chodzi o branże, ile bardziej o segmenty. Zdecydowanie te największe spółki, z tzw. WIG 20, one zachowywały się najlepiej, kursy zachowywały się najlepiej. One okazały się jakby najbardziej odporne na załamanie koniunktury, miały też największą jakby stabilną bazę inwestorów. Natomiast tych spółek należy szukać wśród firm głównie średnich. Firmy małe chyba są zbyt mało płynne. Ale wśród firm średnich jest wiele takich potencjalnych celów.
CS: Wracając jeszcze do inwestycji zwykłego, normalnego Polaka, bo gdy spojrzy się rzeczywiście dogłębnie na te wyniki Analiz Online to ujemną dynamikę zanotowały grupy skupiające produkty inwestujące na polskim rynku. Natomiast wśród akcji zagranicznych ten spadek dotykał jedynie funduszy małych i średnich spółek z naszego regionu. Czy to jest rzeczywiście dowód na to, że Polacy stracili zaufanie do warszawskiego parkietu a bardziej wolą w takim razie wysyłać pieniądze za granicę mówiąc w cudzysłowiu?
OC: No nie, ale pamiętajmy też, że relatywnie w zeszłym roku akcje polskich spółek były dużo droższe niż akcje spółek zachodnioeuropejskich. Jeżeli popatrzyliśmy na średnie wskaźniki, to po prostu było bardzo drogo na warszawskiej giełdzie. W związku z tym nie należy się dziwić temu, że teraz ten spadek był jakby dużo większy i to też może wywoływać określone też psychologiczne bardzo często, nie podyktowane precyzyjną analizą finansową reakcje inwestorów.
CS: Z drugiej strony mamy na rynku dosyć dużo ostatnimi czasy kuszących ofert, 6-7% zysku, ot choćby na pewnych lokatach bankowych albo produktach strukturyzowanych. To jak przełamać swoją obawę i wejść z pieniędzmi na giełdę w takim razie?
IC: 6-7%, ale pamiętajmy również, że jest presja inflacyjna. Jest to 6-7 %, ale nie przy tej samej inflacji, która miała miejsce wcześniej.
CS: Czyli tak mimo wszystko lepiej wejść na giełdę?
IC: Ja bym powiedział tak, jeżeli ktoś ma dłuższy horyzont inwestowania i ma tak zasobny portfel, że może zdywersyfikować jego strukturę, czyli część środków przeznaczyć na akcje giełdowe, część na depozyty, część na obligacje, to wydaje mi się, że jest kilka ciekawych spółek, które warto kupować już teraz. Przy czym należy zakładać, że zyski nie pojawią się tak jak to było do tej pory jak w loterii troszeczkę za chwilę, przy najbliższym losowaniu w środę czy w sobotę, tylko pojawią się za kilka miesięcy czy za rok. A jeżeli one wyniosą 20% np. w skali rocznej czy 25%, to i tak będzie dużo lepiej niż wspomniane przez pan depozyty.
CS: Dziękuje bardzo - Igor Chalupec, prezes zarządu Icentis. Dziękuję.
IC: Dziękuję bardzo.



























































