REKLAMA
WAŻNE

Gwałtowny spadek urodzeń w Polsce. Nadal wysoka liczba zgonów

2021-03-23 11:20
publikacja
2021-03-23 11:20
fot. Natalie / Pexels

Zaledwie 25 tys. dzieci przyszło w Polsce na świat w styczniu. To najmniej od ponad 17 lat. Wyraźnie wyższa niż w latach poprzednich pozostawała liczba zgonów.

Nie "baby boom" a "baby doom" - tak najkrócej można opisać pośredni efekt pandemii koronawirusa. W marcu i kwietniu ubiegłego roku Polacy zamknęli się w domach, dzięki czemu zatrzymaliśmy pierwszą falę koronawirusa. Wbrew nadziejom niektórych nie przyniosło to jednak wzrostu urodzeń - obawa przed zdrowotnymi i gospodarczymi skutkami pandemii skutecznie zniechęcała do podejmowania decyzji o dziecku.

W efekcie w grudniu 2020 r. i styczniu 2021 r. na świat przyszło w Polsce wyraźnie mniej dzieci niż w latach ubiegłych. O ile ostatni miesiąc roku to tradycyjnie dołek narodzin, to pierwszy miesiąc nowego roku jest zazwyczaj wyraźnie lepszy. Ale nie tym razem. W grudniu w Polsce urodziło się tylko 25,8 tys. dzieci, o niecałe 9 proc. mniej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS. W styczniu było to już zaledwie 25 tys. dzieci, o niemal 25 proc. mniej niż rok wcześniej. Poprzednio tak niski wynik odnotowano w listopadzie 2003 r.

/ Bankier.pl na podstawie danych GUS

Na wyraźnie wyższym niż w latach poprzednich utrzymywała się za to liczba zgonów. W styczniu umarło w Polsce 46 tys. osób, o ponad 9 tys. więcej niż rok wcześniej.

W okresie luty 2020-styczeń 2021 w Polsce urodziło się niespełna 350 tys. dzieci. Z danych rocznych GUS-u wynika, że jest to zapewne najniższy 12-miesięczny wynik po II wojnie światowej. Najwyższa w powojennej historii jest za to liczba zgonów. Umarło aż 486,7 tys. osób, o 79 tys. więcej niż w poprzednich 12 miesiącach.

/ Bankier.pl na podstawie danych GUS

W efekcie przyrost naturalny w tym okresie wyniósł -139,6 tys. i był najbardziej ujemny po II wojnie światowej.

MKa

Źródło:
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1200 zł premii!

Advertisement

Komentarze (108)

dodaj komentarz
koba2020
skoro marchewka nie działa to moze kija trzeba ?

był kiedyś taki podatek : bykowe dla mężczyzn, no ale że mamy teraz dużo szumu o "równouprawnienie", to kobiety powinny też być nim objęte.
antybolszewik
No tak. Polakom jeszcze "kijów" za mało. Wprowadźmy jeszcze kilka niskich podatków w tym bykowe to może Single w końcu zaczną wyjeżdżać masowo z naszego wspaniałego kraju.
bt5
Jak mogło się skończyć wybiórcze kopiowanie rozwiazań z gospodarki zachodniej ? Skopiowano wysokie podatki i wysokie ceny , elastyczny rynek pracy . A "zapomniano" skopiować stosunkowo dobrych płac i socjalu, oraz jeszcze mieszkań socjalnych . Efekt mógł być tylko jeden czyli katastrofa Jak mogło się skończyć wybiórcze kopiowanie rozwiazań z gospodarki zachodniej ? Skopiowano wysokie podatki i wysokie ceny , elastyczny rynek pracy . A "zapomniano" skopiować stosunkowo dobrych płac i socjalu, oraz jeszcze mieszkań socjalnych . Efekt mógł być tylko jeden czyli katastrofa demograficzna.
meryt
"Statystyczna Niemka decyduje się na jedno dziecko, a imigrantka na dwa"

"W przypadku kobiet z obywatelstwem niemieckim całkowity wskaźnik dzietności między 2016 a 2019 rokiem spadł o 2%. Z 1,46 do 1,43 dziecka na kobietę"

bt5 "wybiórcze kopiowanie rozwiazań z gospodarki zachodniej.
"Statystyczna Niemka decyduje się na jedno dziecko, a imigrantka na dwa"

"W przypadku kobiet z obywatelstwem niemieckim całkowity wskaźnik dzietności między 2016 a 2019 rokiem spadł o 2%. Z 1,46 do 1,43 dziecka na kobietę"

bt5 "wybiórcze kopiowanie rozwiazań z gospodarki zachodniej... A "zapomniano" skopiować stosunkowo dobrych płac i socjalu... Efekt mógł być tylko jeden czyli katastrofa demograficzna"
antybolszewik odpowiada meryt
O widzę nawet @meryt dostrzega, że kierunek wysoki socjal i bardzo wysokie podatki to ślepa uliczka w którą brnie nasz rząd. Brawo @MERYT, Dobrze, że atakujesz rządzących skoro pogarszają tylko sytuację
matpoz1 odpowiada antybolszewik
Jestem zwolennikiem niskich podatków, ale one nie mają wpływu na dzietność, wystarczy zobaczyć na dzietność kobiet w tzw. "azjatyckich tygrysach" jest jeszcze mniejsza niż w Polsce.
antybolszewik odpowiada matpoz1
Patrzysz tylko na oderwany aspekt. Np. Skandynawowie mają wysokie kwoty wolne od podatku aby młodzi wchodząc na rynek mieli niskie podatki, szybko stanęli na własnych nogach i zakładali wcześnie rodziny. Tam młodzi są szybko "na swoim" i dzietność jest 40% wyższa niż w Hiszpanii, Włoszech.
antybolszewik odpowiada antybolszewik
Ale ja nie jestem znawcą, żeby nie było. Nie powinienem się wymądrzać. Rządzący powinni zrobić rzetelne, przekrojowe sondaże analizy. Przeprowadzić otwartą debatę. Zbudować i przetestować modele podatkowe, wsparciowe w wybranych powiatach, wybrać najlepsze rozwiązania i walczyć o sukces
tytush odpowiada meryt
W 2016 roku przyszło na świat w Niemczech 792 131 dzieci, czyli 7 proc. (54 556) więcej niż rok wcześniej. W związku z tym liczba narodzin wzrasta piąty rok z rzędu i osiągnęła poziom z 1996 roku.Wskaźnik urodzeń w 2016 r. wyniósł 1,59 dziecka na kobietę. Jest to najwyższy wskaźnik od 1973 roku. Tym samym Niemcy W 2016 roku przyszło na świat w Niemczech 792 131 dzieci, czyli 7 proc. (54 556) więcej niż rok wcześniej. W związku z tym liczba narodzin wzrasta piąty rok z rzędu i osiągnęła poziom z 1996 roku.Wskaźnik urodzeń w 2016 r. wyniósł 1,59 dziecka na kobietę. Jest to najwyższy wskaźnik od 1973 roku. Tym samym Niemcy osiągnęły średnią europejską. W 2015 r. niemiecki wskaźnik urodzeń wynosił jeszcze 1,50 dziecka na kobietę.

Średnia urodzeń w obszarze Unii Europejskiej wynosiła wg. Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostat) w 2016 r. 1,60 dziecka na kobietę. Najwyższe wskaźniki w UE miała Francja (1,92), najniższy Hiszpania i Włochy (1,34 dziecka na kobietę).Cudzoziemki urodziły 184 660 dzieci, co stanowi wzrost o 25 procent. Statystycy stwierdzają, że powodem boomu demograficznego w Niemczech jest między innymi wzrost liczby kobiet z krajów o tradycyjnie wysokim wskaźniku urodzeń.

Generalnie we wszystkich landach na wschodzie i na zachodzie RFN przyszło na świat więcej dzieci niż w poprzednim roku. Największy wzrost, bo o 8 proc., odnotowano w zachodniej części Niemiec i w miastach na prawie landu, a we wschodnich Niemczech tylko o cztery procent więcej.
matpoz1 odpowiada antybolszewik
Co najwyżej jest większa o 20% 1,3/1,4 vs. 1,6, po za tym odpowiadają za nią imigranci z spoza Europy.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki