Giełdowe spółki na żywo stają przed kamerami

Sprawna komunikacja z inwestorami jest fundamentem giełdowego sukcesu spółki, uważają eksperci. Akcje wielu silnych biznesowo firm radzą sobie słabiej niż gorzej zarządzani, ale za to chętniej komunikujący się z rynkiem konkurenci. Jednak dzięki postępowi technologicznemu to właśnie się zmienia - obecnie każda spółka niskim kosztem ma dostęp do szerokiego audytorium.


Coraz większą popularnością cieszą się realizowane na żywo transmisje z walnych zgromadzeń akcjonariuszy i prezentacji wyników giełdowych spółek. Dla emitenta jest to tani i skuteczny sposób dotarcia do rozproszonego akcjonariatu oraz okazja do promocji własnej marki. Dla obecnych i potencjalnych akcjonariuszy to możliwość bliższego przyjrzenia się modelowi biznesowemu spółki, poznanie jej zarządu oraz interaktywne zadawanie pytań w czasie prezentacji.

Realizacje tego typu produkowane m.in. przez Bankier.TV gromadzą coraz większą liczbę odbiorców, co wskazuje na wzrost świadomości giełdowych spółek w sposobach nowoczesnych relacji inwestorskich. Przyszłość interaktywnych transmisji wideo potwierdzają badania przeprowadzone na grupie 1086 osób, giełdowych inwestorów korzystających z portalu Bankier.pl.

Na pytanie czy realizowane na żywo internetowe transmisje z udziałem giełdowych spółek są potrzebne, aż 92 proc. ankietowanych odpowiedziała, że jednoznacznie tak. 5 proc. ankietowanych wyraziła opinię, że tego rodzaju kontakt spółki z akcjonariuszami to strata czasu. 3 proc. nie ma zdania w tej sprawie.


Na pytanie o chęć obejrzenia transmisji on-line z prezentacji giełdowej spółki 62 proc. zapytanych zadeklarowało, że na pewno oglądałoby na żywo taki materiał. 17 proc. oglądałoby relację na żywo, ale tylko fragmentami. 19 proc. chciałoby zobaczyć materiał, lecz raczej w formie zarchiwizowanej. Tylko 3 proc. nie jest w ogóle zainteresowana taką formą komunikacji ze spółką.


Jeszcze większym zainteresowaniem cieszyłyby się transmisje wśród akcjonariuszy prezentującej się spółki. Na pytanie o udział w transmisji na żywo prezentacji lub konferencji organizowanej przez spółkę, której ankietowany jest akcjonariuszem, aż 83 proc. zadeklarowało że na pewno uczestniczyłoby w transmisji. 10 proc. oglądałoby relację, ale niekoniecznie na żywo. Łącznie 7 proc. ankietowanych nie chce oglądać transmitowanych wydarzeń z życia spółki, ale nie ma przeciwko takim transmisjom lub deklaruje, że nie interesuje ich ta forma zdobywanie wiedzy o spółce.


Do tej pory na stronach Bankier.TV emitowane były wydarzenia m.in. ze spółek takich jak BRE Bank, Pekao, DSS, IQPartners, PZU i GPW. - Coraz lepsze rozwiązania technologiczne oraz większa świadomość zarządów spółek sprawiają, że emitenci chętniej stają przed obiektywami kamer. Obecnie dzięki transmisjom w wysokiej jakości oraz przy użyciu wirtualnego studia nagraniowego realizacje mogą być prowadzone praktycznie w każdym czasie i z każdego miejsca - mówi Radosław Przybył, producent Bankier.TV.

Dane wykorzystane w zestawieniu pochodzą z badania użytkowników Bankier.pl przeprowadzonego w dniach 2-7 lutego 2011 r. na próbie 1086 osób deklarujących udział w handlu na giełdzie papierów wartościowych.

Bankier.pl
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Dim

Lepiej zrobić indeks wszystkich spółek notowanych na giełdzie w prosty sposób.

Dodać do siebie wszystkie straty spółek giełdowych następnie dodać do tych strat wszystkie zyski za taki przedział czasowy jaki by nas satysfakcjonował i wyszło by z czym mamy do czynienia.

Gdyby tak skonstruowany indeks wykazywał corocznie narastające straty to wnioskować by można że spółki kolektywnie są w narastającym deficycie tak jak budżety państw. co gorsza oznaczało by to że jest grupa ludzi która dotuje ten interes a nigdy nie będzie mogła otrzymać zadośćuczynienia bo ustawiczny deficyt podmiotów jest finansowany nowymi emisjami akcji.

Taki indeks byłby o tyle uczciwy że niektóre podmioty opiwszy się krwi investorów odchodzą lub ulegają bankructwu a na ich miejsce pojawiają się nowe które wyciągają rękę po jałmużnę więc wykazywanie zsumowanych strat i zysków aktualnie notowanych przedsiębiorstw dawało by nie najgorszy obraz sytuacji.

Z indeksu musiałyby być wykluczone banki i inne instytucje które zwiększają podaż pieniądza i biorą od tego prowizję. Te instytucje mogą wykazywać zyski tylko w sytuacji gdy mogą rolować swoje stare kredy wątpliwej jakości gdy to jest utrudnione straty wychodzą na wierzch.

W sumie wszystkie większe przedsiębiorstwa które mają chody w bankach i biorą i rolują kredyty których oprocentowanie jest niższe niż inflacja można uznać za dotowane.
Dotować przedsiębiorstwo można teoretycznie w nieskończoność rolując mniejszy kredyt większym itd. W sumie nie wiadomo czy przedsiębiorstwo jest rentowne czy nie bo jest dotowane.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne
BOS -1,41% 7,00
2020-01-17 16:46:17
WIG 0,13% 59 039,84
2020-01-17 17:15:02
WIG20 0,10% 2 175,95
2020-01-17 17:15:01
WIG30 0,02% 2 505,71
2020-01-17 17:15:01
MWIG40 0,22% 4 076,72
2020-01-17 17:15:00
DAX 0,72% 13 526,13
2020-01-17 17:37:00
NASDAQ 0,34% 9 388,94
2020-01-17 22:03:00
SP500 0,39% 3 329,62
2020-01-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.