Zgaszenie świec chanukowych w Sejmie dwa lata temu było aktem założycielskim ruchu politycznego Grzegorza Brauna – powiedział PAP politolog z UW prof. Maciej Górecki. Jego zdaniem popularność Brauna może w przyszłości jeszcze wzrosnąć, bo jego poglądy i metody działania cieszą się coraz większą popularnością wśród młodzieży.


Dokładnie dwa lata temu - 12 grudnia 2023 roku - w dniu, w którym premier Donald Tusk wygłaszał expose, ówczesny poseł Konfederacji Grzegorz Braun zdjął ze ściany gaśnicę i zgasił świece zapalone w sejmowym holu w związku z żydowskim świętem Chanuki.
Za ten czyn został wykluczony z obrad Sejmu, zawieszony w klubie Konfederacji, a w końcu stanął przed sądem, co było możliwe po uchyleniu mu w maju br. immunitetu przez Parlament Europejski. Przypomnijmy - Braun mandat do PE zdobył w czerwcu 2024 r.
Proces przeciwko Braunowi rozpoczął się 8 grudnia br. – w akcie oskarżenia jest mowa, że poprzez „zgaszenie przy użyciu gaśnicy zapalonych świec w świeczniku Chanuki” Braun „obraził uczucia religijne wyznawców judaizmu”. Ponadto – jak podała prokuratura – naruszył nietykalność cielesną kobiety (jednej z uczestniczek odbywających się w Sejmie uroczystości), interweniującej „na rzecz ochrony porządku publicznego”, kierując w stronę pokrzywdzonej strumień gaśnicy z substancją proszkową oraz „spowodował u niej lekki uszczerbek na zdrowiu”.
Tym niemniej dzięki akcji z gaśnicą stał się bardzo rozpoznawalny, zaś wizerunek gaśnicy stał się czymś w rodzaju jego logo – odkąd w styczniu 2025 roku został definitywnie wykluczony z Konfederacji za decyzję o samodzielnym starcie w wyborach prezydenckich, a jego formacja Konfederacja Korony Polskiej zdecydowała się na samodzielną drogę polityczną.
Akcja z gaśnicą była najbardziej spektakularnym, ale niejedynym zachowaniem Brauna wykraczającym poza granice kultury politycznej. Z podobnych zachowań obecny europoseł znany był i wcześniej, i później. Akt oskarżenia dotyczy także zajść w budynku Narodowego Instytutu Kardiologii w 2022 r., gdy w czasie pandemii Braun wszedł do szpitala z grupą osób – żadna z nich nie miała maseczek – a następnie wtargnął na spotkanie dyrekcji placówki i miał zaatakować jej dyrektora, dr. Łukasza Szumowskiego.
Gaśnica była zaledwie początkiem
Kolejny wątek odnosi się do zdarzeń w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 r., gdzie Braun miał uszkodzić mienie, w tym m.in. mikrofon, i zablokował wtedy wykład prof. Jana Grabowskiego o Holokauście. Zarzuty obejmują także sprawę uszkodzenia choinki bożonarodzeniowej w Sądzie Okręgowym w Krakowie w 2023 r. – Braun wyniósł ustawioną tam przez sędziów choinkę, po czym wrzucił ją do kosza.
Zdaniem politologa prof. Macieja Góreckiego Braun postanowił przyjąć metodę zwracania na siebie uwagi poprzez radykalne działania, wykorzystując to, że we współczesnym świecie medialnym tylko radykalne i spektakularne zachowania przyciągają uwagę.
Braun był co prawda w Konfederacji, ale by zaistnieć jako osobny byt polityczny, musiał zrobić coś spektakularnego. Ta gaśnica to było coś w rodzaju jego aktu założycielskiego – ocenił politolog.
Braun, jak wskazał Górecki, już wcześniej szukał sytuacji, dzięki której mógłby zaistnieć, przekraczał dopuszczalne granice zachowań, ale dopiero wydarzenie z gaśnicą okazało się wystarczająco z jego punktu widzenia wyraziste.
– Być może jest tak, że elektorat, który ma radykalne poglądy lubi radykalne środki. Do tych ludzi Braun adresuje swoją ofertę – powiedział Górecki. Wcześniej ci sami ludzie – zauważył politolog – głosowali na PiS lub Konfederację, ale dla nich te formacje były za mało radykalne, więc Braun wszedł w dotąd niezagospodarowaną niszę.
– Część ludzi ma takie poglądy, antysemickie, spiskowe, oni głosowali na PiS trochę z zatkanym nosem, a teraz w końcu znaleźli kogoś, kto odzwierciedla ich poglądy na świat – dodał Górecki.
Że ta strategia okazała się skuteczna, pokazują notowania Brauna i jego ruchu. Z kolejnych sondaży United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że w sierpniu br. Konfederacja Korony Polskiej odnotowała poparcie 3,1 proc., a już według grudniowego sondażu tej samej pracowni miała poparcie 8,4 proc. Również według listopadowego sondażu OGB KKP uzyskała poparcie 8,94 proc. (wzrost o 2,1 pkt. proc. od poprzedniego badania), co dałoby jej w Sejmie 36 mandatów.
W wyborach prezydenckich Braun wyprzedził Hołownię
Także w wyborach prezydenckich 18 maja br. Braun osiągnął niezły wynik (6,34 proc.), zdobywając czwarte miejsce i wyprzedzając m.in. marszałka Sejmu Szymona Hołownię.
Politolog pytany, czy radykalizm będzie dla Brauna „szklanym sufitem”, to znaczy jego popularność będzie rosnąć tylko do pewnych granic, bo ludzi o radykalnych poglądach jest niewielu, Górecki przyznał, że nie musi tak być. – Kiedyś bym powiedział, że Braun ma tzw. szklany sufit nisko zawieszony. Ale jego poglądy łatwo trafiają do młodzieży. Jechałem ostatnio metrem i byłem świadkiem, jak nastoletnia córka przekonywała matkę o wyraźnie liberalnych poglądach, że Ukraińcy są szkodliwi itd. Mówiła niemalże cytatami z Brauna – opowiedział politolog. – Sondaże też potwierdzają, że Braun ma wyższe poparcie wśród ludzi młodych niż wśród ogółu – dodał.
Jego zdaniem nie jest więc przesądzone, czy popularność Brauna wśród młodzieży – akceptacja jego happeningów i stosowanych metod – wynika tylko z typowej dla młodzieńczego wieku labilności poglądów, czy jest to głębsza pokoleniowa zmiana dotycząca tego, jakie wartości się ceni. – Dziś możliwe są dwie interpretacje i trudno rozstrzygnąć, która jest właściwa. Jedna, że młodzież musi się wyszumieć, a druga, że popularność Brauna jest wyrazem trwałej zmiany poglądów w społeczeństwie – powiedział politolog. – Na pewno Braun nie wygra wyborów w 2027 r., ale czy później nie będzie w stanie wygrywać, dziś trudno rozstrzygnąć – dodał.(PAP)
pś/ ugw/ jpn/






















































