REKLAMA
WAŻNE

F-35 i rakiety kontra tanie drony. Rosjanie nie mają szans, a my budżetu

2025-10-07 02:55, akt.2025-10-07 07:26
publikacja
2025-10-07 02:55
aktualizacja
2025-10-07 07:26

Dowódca norweskiej eskadry, która z bazy w Krzesinach chronić będzie polskiego nieba, przyznał w poniedziałkowym „Aftenposten”, że walka z rosyjskimi dronami nie powinna być trudna. Może być za to bardzo kosztowna, bo cena jednego pocisku wielokrotnie przekracza wartość bezzałogowca.

F-35 i rakiety kontra tanie drony. Rosjanie nie mają szans, a my budżetu
F-35 i rakiety kontra tanie drony. Rosjanie nie mają szans, a my budżetu
fot. Mikolaj Kamienski / / FORUM

Norwegia wysłała do Polski kontyngent wojskowy złożony z 4 samolotów F-35 z załogami i setki żołnierzy odpowiadających za obsługę naziemną maszyn. Według Ministerstwa Obrony w Oslo będą miały pozostać w Polsce co najmniej przez dwa miesiące. Na dowódcę misji został wskazany ppłk Morten Hanche.

„Nasi koledzy z Polski i Holandii napotkali cele, których na co dzień nie spotykamy na norweskim niebie. Wykorzystywane przez Rosjan drony są małe i powolne. Likwidację takich obiektów ćwiczyliśmy przed rozpoczętą w poniedziałek misją” - powiedział w rozmowie z norweskim dziennikiem Hanche.

Stwierdził jednak, że bezzałogowce, które dotarły nad Polskę na początku września, prawdopodobniej były tanimi „dronami-wabikami” typu Gerbera. Wykonane z plastiku i sklejki nie mogą się równać ceną z kosztem uzbrojenia użytego do ich zestrzelenia.

„F-35 ma na swoim wyposażeniu pociski powietrze-powietrze Sidewinder. W zależności od wersji kosztują one nawet 5 mln koron za sztukę (ok. 1,8 mln złotych). Cena jednego pocisku typu AMRAAM sięga 20 mln koron (ok. 7,5 mln złotych)” - wyjaśnił norweski dowódca.

Samoloty, które w ramach NATO przyleciały do Polski z Norwegii, na pokładzie mają 20-milimetrowe działko GAU-22. W ciągu sekundy może wystrzelić 50 pocisków, jednak myśliwiec przenosi ich tylko 181. Unika się ich użycia nad terenami zabudowanymi.

Cytowany przez „Aftenposten” szef norweskiego resortu obrony Tore O. Sandvik przyznał, że neutralizacja rosyjskich dronów nad Polską może być droga.

„Zestrzelimy je jednak tym, co mamy” - powiedział dziennikarzom norweskiej gazety.

Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)

cmm/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (8)

dodaj komentarz
darius19
"polonu" ma dzis dyzur na farmie. Desperacko potrzeba efektywnych systemow antydronowych. MON dopiera sie ocknął i podpisał umowe z Ukrainą. Ci to mają reflex. Za mocno zajeci podlizywaniem sie prezydentowi
wujjef
Moglibyśmy się podszkolić od Ukrainy, jak sobie radzić. Oni mają lepsze i tańsze rozwiązania.
wujjef
Kiedyś było powiedzenie: ,, strzelać z armaty do muchy", a teraz będzie ,, zestrzeliwać sklejki używając F-35"
rafifi
Drony to epizod - już jest wprowadzana tania broń przeciwdronowa. A wielkie potęgi już testują broń laserową i związaną z impulsem elektromagnetycznym.

Powiązane: Rosyjskie drony nad terytorium Polski

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki