Etno Cafe robi kontrowersyjną emisję. Wizjonerzy czy polowanie na "leszcza"?

Etno Cafe chce pobić croudfoundingowy rekord i przy wsparciu internetowych celebrytów zachęca Polaków, by zainwestowali w spółkę swoje pieniądze. Oferta budzi jednak spore kontrowersje. Sprawdziliśmy, czy słuszne.

Etno Cafe powstało w 2012 roku, gdy czwórka znajomych ze studiów wpadła na pomysł sprowadzania kawy z Etiopii. Jeden z nich był właśnie Etiopczykiem, co ułatwiło wejście w rynek. Rok później we Wrocławiu powstała palarnia kawy, w 2015 roku zaś otwarty został pierwszy lokal pod szyldem Etno Cafe. Dziś na sieć składa się już 17 kawiarni (Wrocław, Warszawa, Poznań, Szczecin, Gdańsk oraz Leszno). Dodatkowo spółka ruszyła z tzw. browarem kawowym i sprzedaje butelkowane Cold Brew Coffee, czyli kawę macerowaną na zimno.

Historia Etno Cafe zawarta w ofercie dla inwestorów
Historia Etno Cafe zawarta w ofercie dla inwestorów (Etno Cafe)

Etno ma ambitne plany rozwojowe. Jak czytamy, „celem strategicznym Etno Cafe jest stworzenie do 2020 roku polskiej marki kawowej nr 1 w sektorze premium”. Także Cold Brew ma stać się istotną nogą biznesu. Za dwa lata sprzedaż tego napoju ma wynosić milion butelek rocznie, sieć Etno Cafe ma liczyć 30 lokali, a sprzedaż kawy ma sięgnąć 150 ton rocznie. Rozwój wymaga jednak nakładów finansowych, dlatego spółka postanowiła wyjść do internautów i inwestorów z propozycją.

- Nie byłoby sukcesu Etno Cafe, gdyby nie Ty i dziesiątki tysięcy innych ludzi, którzy w nas uwierzyli, polubili nasze wnętrza, naszych baristów i kawy wypalane przez naszych roasterów. Dzisiaj chcemy podzielić się z Tobą tym sukcesem. Do tej pory zaufało nam już ponad 100 różnych inwestorów. Teraz czas na to, byśmy razem pobili crowdfundingowy rekord Polski – czytamy na profilu zbiórki na CrowdWay. Cel to 5 mln zł, które wspomogłoby dalszy rozwój Etno.

"Gwarantowany" zysk

Najmniejszy pakiet pozwala na wejście w projekt za 390 zł, największy zaś przewiduje inwestycje powyżej 200 tysięcy złotych. Co spółka oferuje w zamian? Drobiazgi takie jak karta zniżkowa, zestawy Cold Brew oraz Cafeman (dostawa pakietów kawy), a także jeden wielki konkret: akcje po cenie emisyjnej właśnie 390 zł.

- W ciągu najbliższego roku planujemy debiut na giełdzie. To oznacza, że kupione przez Ciebie akcje trafią do publicznego obrotu papierów wartościowych. Będziesz mógł je sprzedać, kiedy tylko uznasz, że zysk jest wystarczająco duży, albo poczekać na moment, kiedy ich wartość wzrośnie. Przy zakupie akcji dajemy Ci też tzw. opcję put, czyli możliwość odsprzedaży zakupionych akcji z 30-procentowym zyskiem po 36 miesiącach. Sam decydujesz, czy wybierasz gwarantowany zysk, czy, w momencie wejścia na giełdę, opcję obrotu swoimi akcjami zgodnie z mechanizmami giełdowymi – informuje na stronie projektu Etno, po więcej szczegółów odsyłając do memorandum.

Harmonogram oferty
Harmonogram oferty (Etno Cafe)

Oczy czujnych obserwatorów „cudownych” ofert już zapewne wyłapały frazę „gwarantowany zysk”. I to 30 proc. w 3 lata, czyli jakieś 9,14 proc. średniorocznie! Z takimi sformułowaniami powinno się walczyć, jak bowiem wielokrotnie przekonywaliśmy na Bankier.pl, nie ma czegoś takiego jak gwarantowany zysk. Tym bardziej kłuje to w oczy, gdy procent jest aż tak wysoki. Firmie zawsze może się powinąć noga i skąd wówczas otrzymamy nasze pieniądze?

- Dlaczego spółka ma nie mieć możliwości finansowych do wykupu? Z jednej strony z prognoz finansowych wynika, że będziemy mieli takie możliwości. Z drugiej strony mamy możliwość sięgnięcia po środki inwestycyjne, którymi możemy dofinansować działalność. To jest realny scenariusz. Inwestycja ta jest oczywiście inwestycją podwyższonego ryzyka, cechują się tym inwestycje w biznes na tym etapie rozwoju. Nie oznacza to jednak, że nie można inwestorowi czegoś zagwarantować. Spółka te 30 proc. gwarantuje i zrobi wszystko, by tej gwarancji dotrzymać – tłumaczy nam prezes Etno Cafe Tomasz Nietubyć. Miejsce na wymienianie ryzyk zdaniem prezesa jest jednak w memorandum, na głównej stronie projektu inwestor znajdzie jedynie zapowiedź gwarantowanego wykupu.

Blokada sprzedaży akcji

A to nie koniec. Z memorandum możemy się dowiedzieć, że spółka rzeczywiście deklaruje, że odkupi (o ile oczywiście będzie miała z czego – przyp. red.) od inwestorów akcje po 36 miesiącach za 130 proc. ich wartości emisyjnej. Jest to część podpisywanego przez nowego akcjonariusza porozumienia. W porozumieniu jednak zawarty jest również mechanizm, który blokuje możliwość sprzedaży akcji przez okres 36 miesięcy lub do dnia giełdowego debiutu. Spółka debiut obiecuje jeszcze wprawdzie w tym roku (na rynku NewConnect, choć nie wyklucza od razu wejścia na główny rynek), jednak nigdzie takiej gwarancji nie daje. Dodatkowo w razie problemów finansowych Etno akcjonariusz nie może się ewakuować z projektu. Przez pierwsze 3 lata inwestor jest ze spółką na dobre i na złe.

Prezes Nietubyć zwraca uwagę, że blokada sprzedaży jest warunkiem koniecznym, aby spółka mogła spełnić opisane wcześniej zobowiązanie. - Zobowiązujemy się do osiągnięcia pewnego poziomu wyceny i jeżeli chcemy ten cel zrealizować, musimy odpowiadać za sposób kreowania tej wyceny. Nie możemy więc doprowadzić do obrotu dowolnego/wtórnego, bo to kształtuje cenę. Nie jesteśmy jeszcze na to gotowi i nie chcemy podlegać takim mechanizmom, dlatego też np. nie idziemy póki co na rynek regulowany - zaznacza.

Inwestor bez głosu

Drugim warunkiem otrzymania akcji jest udzielenie spółce Cafeway sp. z o.o. (główny akcjonariusz Etno Cafe) pełnomocnictwa do wykonywania w imieniu Inwestora praw do udziału i głosowania na walnych zgromadzeniach spółki. Nie dość więc, że zrzekamy się prawa do sprzedaży akcji, to jeszcze rezygnujemy z prawa głosu przysługującemu nam jako akcjonariuszowi. Ograniczenie trwa – podobnie jak w przypadku sprzedaży – do debiutu giełdowego, ale nie dłużej niż 36 miesięcy.

Struktura akcjonariatu Etno Cafe prze emisją i po niej
Struktura akcjonariatu Etno Cafe prze emisją i po niej (Etno Cafe)

- Naszym zdaniem nie da się połączyć jednocześnie oczekiwania „osiągnij efekt” i „daj mi decydować”. My uważamy, że albo jedno, albo drugie. Wynika to głównie z naszego doświadczenia w pracy z inwestorami oraz naszej praktyki. Stąd pełnomocnictwo dotyczące głosów na walnym. Zobowiązujemy się do przeprowadzenia spółki i inwestora przez czas inwestycji i pragniemy wywiązać się z obietnicy dotyczącej zysku. To nie są tylko nasze prognozy, a realna obietnica. Jeżeli zaś chcemy ją zrealizować i brać za to odpowiedzialność, musimy mieć pełnię możliwości decydowania o spółce  – kontruje Nietubyć.

- Ktoś może oczywiście zapytać: co nam zmienia te 2-3 proc. w akcjonariacie? – dodaje prezes. - Ale my nie chcemy stanąć przed problemem przekonywania niezdecydowanych. Gdyby się np. pojawił inwestor branżowy i powiedział kupuję całość albo w ogóle? Wtedy każda akcja jest istotna. Podobne rozwiązania funkcjonują na rynku, choć może nie są one standardowe – podkreśla.

Metoda ta wydaje się jednak kontrowersyjna. Podczas inwestowania zawsze warto zakładać scenariusz, w którym wszystko idzie nie po naszej myśli. Tymczasem kupując akcje Etno Cafe, początkowo ani nie możemy wycofać się z inwestycji, ani w żadnym stopniu nie decydujemy o spółce. Jesteśmy typowym dawcą kapitału, którego rola kończy się w momencie kupienia akcji. Mamy los na loterii i liczymy na swoje „gwarantowane” 30 proc., a może i więcej. „Może” jednak działa i w drugą stronę, spółce bowiem może powinąć się noga i w najgorszym scenariuszu nawet gwarancja nie pozwoli odzyskać pieniędzy. To oczywiście scenariusz skrajny, ale nie niemożliwy. Warto o nim pamiętać i to nawet mocniej niż o scenariuszach pozytywnych, historia pokazała bowiem już nie raz, że słowo to jedno, a rzeczywistość to drugie. Nawet przy dobrych chęciach zarządu.

Finanse problemowe czy start-upowe?

Kontrowersje budzą także finanse spółki. Wystarczy tylko powiedzieć, że skonsolidowane kapitały własne na koniec 2017 roku były ujemne i wynosiły -4,2 mln zł. Spółka finansowana jest więc w pełni ze zobowiązań, które sięgają 24,9 mln zł. Te krótkoterminowe, które zapłacone muszą być do 12 miesięcy) wynoszą aż 10 mln zł. Tym bardziej, że jak wynika ze sprawozdania, Etno oprócz palenia kawy „pali” także gotówkę, czyli wciąż nie potrafi wygenerować pieniędzy ze swojej działalności operacyjnej. W 2017 roku przy przychodach rzędu 7,7 mln zł skonsolidowana strata netto sięgnęła aż 3,2 mln zł. Na samej tylko sprzedaży Etno Cafe straciło 2,6 mln zł. Spośród trzech spółek zależnych tracą zarówno kawiarnie, jak i Old Brew Coffee. Na plusie jest tylko znajdująca się na początku łańcucha Hamda Trade.

Prezes Nietubyć tłumaczy jednak, że patrzenie na skonsolidowany raport nie pozwala właściwie ocenić kondycji spółki. - Do memorandum dołączone jest sprawozdanie skonsolidowane, bo taki jest wymóg oferty publicznej, ale też wyniki poszczególnych spółek operacyjnych. Do sprawozdania skonsolidowanego nie bierze się jednak wyników spółek sprzed ich przyłączenia. W grupie mamy trzy spółki. Najmocniejszą i najdłużej działającą jest Hamda Trade, która jednak dołączyła do grupy kapitałowej w listopadzie 2017 roku. W związku z tym jej wyniki i obroty są liczone do sprawozdania skonsolidowanego tylko za grudzień – klaruje prezes.

Pierwsza kawiarnia Etno mieściła się w... kiosku. Wrocławskim okrąglaku
Pierwsza kawiarnia Etno mieściła się w... kiosku. Wrocławskim okrąglaku (Etno Cafe)

I tutaj rzeczywiście warto głębiej spojrzeć w memorandum, a zwłaszcza wskazane w nim dane finansowe spółek operacyjnych. Jeżeli zsumujemy obroty wszystkich trzech spółek wygenerowane w 2017 roku otrzymamy 13,7 mln zł przychodu, czyli prawie dwukrotnie więcej, niż sugerowałoby to sprawozdanie skonsolidowane. Inaczej wygląda też kwestia straty netto, która spada do niecałych 2 milionów. Sam prezes podkreśla zresztą, że straty związane są z dynamicznym zwiększaniem skali i kosztami, których nie da się w realiach ustawy o rachunkowości traktować jako inwestycje, np. koszty czynszu ponoszone przed otwarciem lokalu czy też szkolenie ludzi. 

- Wciąż notujemy wydatki na otwarcia nowych kawiarni, dodatkowo mamy większą strukturę, ponieważ przygotowujemy się na dalszy wzrost. Gdyby uciąć tę nadwyżkę, bylibyśmy na plusie. Jednak nie o to chodzi, by teraz zatrzymać biznes i już liczyć zyski. Nasz cel to nie jest obecnie EBITA, a udział w rynku, jak najszybszy rozwój i pokazanie, że idea Etno i Cold Brew działa – zaznacza Nietubyć.

Jak dużo pieniędzy potrzebuje Etno?

Sam przypadek Etno Cafe jest bardzo ciekawy, spółka nie jest bowiem już start-upem, wciąż jednak nie jest w fazie generowania stabilnej gotówki. Nie może być więc oceniana typowo przez pryzmat generowanych zysków, może jednak pokazać już udane i zarabiające realizacje oraz strukturę, która pozwala na dalszy rozwój. W memorandum koszt otwarcia nowego lokalu szacowany jest na 0,4-0,6 mln zł, średni zwrot z inwestycji to zaś 2,5 do 3 lat. Wiele lokalizacji jest więc jeszcze pod kreską i dopiero zaczyna się zwracać, do maja 2016 roku Etno miało bowiem tylko jeden lokal. W związku jednak ze sporym zadłużeniem zastanawia jednak, skąd spółka weźmie pieniądze i na spłatę zobowiązań i na dalszy zapowiadany dynamiczny rozwój?

Zdaniem prezesa Nietubycia Etno Cafe spokojnie poradzi sobie z finansowaniem rozwoju. - W tym momencie jesteśmy już gotowi do tego, by otwierać kolejne placówki z pomocą banków. To jest pierwsza rzecz. Druga, w razie potrzeby możemy zrobić kolejną emisję akcji. Po trzecie, nasza pozycja cały czas rośnie. Już teraz możemy sobie pozwolić na ostrzejszą negocjację stawek, fit-outu czy uzależnienia stawek czynszowych od obrotu. I tak np. realizujemy obecnie inwestycję w Łodzi i już nie potrzebujemy 500 tys. zł na start, a 350 tys. zł, bo reszta to jest wkład właściciela w nasz biznes. To wszystko to są rzeczy, które można robić przy pewnej dojrzałości biznesu, my już do tego etapu doszliśmy i na tym korzystamy – tłumaczy Nietubyć.

Emisje nieudane czy udane?

Kontrowersję budzi także forma pozyskania kapitału. W lutym spółka poinformowała o nieudanej emisji obligacji. Później, w czerwcu przeprowadzono udaną prywatną emisję akcji serii B (cena emisyjna 351 zł) i zebrano 5 mln zł. Kolejna emisja prywatna (seria C) przyniosła jednak już tylko 0,7 mln zł, choć cena wciąż wynosiła 351 zł. Teraz ruszyła oferta dla „Kowalskich”. Wszystko wygląda tak, jakby spółka reagując na wysychające źródła kapitału, schodziła do coraz mniej wybrednych kapitałodawców.

Pakiety inwestycyjne i bonusy, które otrzymuje inwestor oprócz akcji
Pakiety inwestycyjne i bonusy, które otrzymuje inwestor oprócz akcji (Etno Cafe)

Nietubyć odbija jednak te argumenty. - Na wspomnianą emisję obligacji namówił nas broker, który przekonywał nas, by pójść po kapitał na bardziej dojrzały rynek brytyjski. Po przejściu przez całą procedurę broker wycofał się. Jako że zgodnie z umową to nie my mieliśmy pozyskiwać kapitał, a partner - projekt upadł. Niestety my, z racji wymogów oferty publicznej, musimy o tym informować, stąd ta nieudana emisja się za nami ciągnie. Chwilę później poszliśmy jednak na rynek polski i sprzedaliśmy obligacje za 5 mln zł. To nie jest więc tak, że nam się nie udało, zawiódł partner, a my potrafiliśmy zorganizować pieniądze w inny sposób – tłumaczy prezes.

Prezes inaczej zapatruje się także na kwestię emisji akcji. - Plan emisji prywatnej był liczony na 5 mln zł, mieliśmy jednak zapisy przekraczające tę kwotę i postanowiliśmy od razu na szybko otworzyć drugą emisję i udało nam się zebrać 0,7 mln zł. Znów nie jest więc to porażka, a potwierdzenie tego, że jesteśmy skuteczni. Emisja publiczna była zaś planowana od dawna. Wymaga ona zresztą dużych przygotowań, więc nie mogła to być odpowiedź na emisję serii C. W naszym przypadku zajęło to ponad 3 miesiące, aby spełnić wymagania ustawy i przejść przez zgłoszenie do KNF - wyjaśnia.

Jak wycenić Etno?

Zastanawiać może też cena. Przedmiotem oferty są akcje serii D o wartości nominalnej 1,00 zł każda. Uchwała podjęta przez walne zgromadzenie akcjonariuszy Etno Cafe przewiduje emisję do 12 820 akcji, zapisy na nie przyjmowane są zaś przy cenie emisyjnej 390 zł. Nie można jednak zapominać o już wyemitowanych 116 221 akcjach wcześniejszych serii. Jeżeli uda się sprzedać pełną pulę akcji serii D i cenę jednego papieru pomnożymy przez liczbę wszystkich akcji (nowych i starych), otrzymamy wycenę rzędu 50,3 mln zł za cały biznes. Biznes, który przypomnijmy: składa się z palarni, spółki importującej kawę i 17 kawiarni. Dodatkowo generujący straty i zadłużony, jednak będący w dynamicznej fazie rozwoju.

To drogo czy tanio? Zacznijmy od tego, że taki biznes ciężko w ogóle jest wycenić. Przy tak dynamicznych planach rozwoju i tak wielu zewnętrznych i wewnętrznych niewiadomych można co najwyżej analizować scenariusze i stopień wiary w nie. Sam prezes przytacza wycenę dokonaną przez EY, według której biznes wart jest 49 mln zł. Optymista wierzący w wielki sukces Cold Brew i Etno może spółkę wycenić jednak zdecydowanie wyżej, pesymista zakładający zaś sukces mniejszy bądź problemy raczej cenę 390 zł za akcję uzna za wygórowaną.

Oferta zdecydowanie nie dla wszystkich

Tutaj przechodzimy do sedna. Oferta Etno nie jest dla wszystkich. Przyznaje to zresztą sam prezes. - Otwarcie mówimy, że nie jesteśmy projektem dla wszystkich. Nasza oferta skierowana jest głównie do ludzi, którzy znają Etno i chcą się z nami rozwijać. Traktujemy tych, którzy w nas inwestują, jako społeczność, która w nas wierzy i z którą chcemy się rozwijać przez następne lata. Mówimy o tym, że mamy jasny cel i konkretny plan, jak go zrealizować. Jeżeli ktoś wierzy w możliwość jego realizacji, to my jesteśmy gotowi do tego się zobowiązać. Jeżeli ktoś nie czuje się przekonany do takiej formy, to myślę, że znajdzie inne sposoby na inwestycje – deklaruje Nietubyć.

I rzeczywiście kupno akcji Etno Cafe to coś innego niż kupno akcji na giełdzie. Każdego konserwatywnego inwestora powinna odstraszyć już na starcie gwarancja zysku oraz niemożność ucieczki z inwestycji i zrzeczenie się prawa głosu. Etno zdecydowanie należy wkładać do innego koszyka niż spółki z GPW i to bardziej ryzykownego. Jeżeli jednak wierzymy w koncept, podoba się on nam i chcemy go wesprzeć, to dlaczego nie? Warto oczywiście mieć świadomość wszystkich faktów opisanych powyżej. Z wypowiedzi prezesa Nietubycia wynika zresztą, że ich celem nie jest zwykły inwestor, a ktoś, kto kupując akcje Etno, kupuje pewien styl życia i utożsamia się z nim.

Nie trzeba kupować kawiarni, by napić się kawy

Etno wydaje się swego rodzaju prekursorem, który może znaleźć naśladowców. Ubranie tego wszystkiego w crowdfunding powoduje, że na pierwszym planie nie są finanse, a cała otoczka. Ta zaś budowana jest bardzo umiejętnie. Etno jako produkt premium trafia raczej do klasy średniej bądź wyższej. Ta zaś może chcieć wziąć udział w takim projekcie niekoniecznie z pobudek ekonomicznych. Tym bardziej, że inwestycję w Etno promują internetowi celebryci: znany bloger, znany youtuber, a nawet redaktor naczelny Spider’s Web.

Warto jednak pamiętać, że aby napić się kawy, nie trzeba kupować kawiarni. Jeżeli wierzysz w projekt i chcesz się stać jego częścią, Etno Cafe może być ciekawą opcją. Szczególnie, że działa na rynku już od kilku lat. Patrząc jednak na ofertę czysto inwestorskim okiem, trzeba powiedzieć, że jest to inwestycja obarczona bardzo dużym ryzykiem. Lampkę ostrzegawczą zapalają nie tylko finanse, ale i forma w jakiej spółka przeprowadza emisję. Tym bardziej, że mleko już się trochę rozlało i szum medialny wokół oferty jest raczej negatywny niż pozytywny.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 pero13

"...straty związane są z dynamicznym zwiększaniem skali i kosztami, których nie da się w realiach ustawy o rachunkowości traktować jako inwestycje, np. koszty czynszu ponoszone przed otwarciem lokalu czy też szkolenie ludzi. "

no tak, bo jakby zapisać takie koszty w inwestycje to sprawozdanie bardziej wiarygodnie przedstawiałoby kondycję firmy:)
widać, że to oferta dla drobnych leszczy

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 23 tomm33

Rzetelnie napisany artykul, zapoznałem się z ofertą i memorandum i co mnie uderzyło że ta oferta jest właśnie reklamowana jak do Kowalskiego.
Dużo kolorów, emotikony, podkreślony pewny zwrot z inwestycji, nic tylko inwestować..

Bardzo razi mnie stwierdzenie prezesa:
"Niestety my, z racji wymogów oferty publicznej, musimy o tym informować, stąd ta nieudana emisja się za nami ciągnie."
Niestety? Chłopie inwestor ma prawo o tym wiedzieć a wy chcielibyście ukryć niewygodne fakty. Jestem w stanie sobie wyobrazić jak gładko tlumaczy niewypał inwestycji, 'przecież szukaliśmy ludzi którzy chcą współtworzyć kawiarnie premium', taa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 42 prosto-o-pieniadzach

jak biznes się spina to zawsze znajdzie się fundusz który zainwestuje - tutaj jest polowanie na leszcza

ps. kto wymyślił debilną nazwę browar kawowy?

! Odpowiedz
62 10 robertjak

pięknie napisany artykuł by nie pomóc spółce która należy do Polaków , proponuję tej firmie by gdzieś w swoich lokalach umieścić szyld , że to Polska firma i musimy ją wspierać i powinno się im przez to lepiej wieść , promujmy nasze !!!!!

! Odpowiedz
2 54 ryszard_ochodzki

amber gold też był polski... chyba. Taki polski start-up buahaha

! Odpowiedz
5 34 karbinadel

i koniecznie dodaj, że sprzedają kawę uprawioną od pokoleń przez polskich chłopów na starych piastowskich ziemiach

! Odpowiedz
1 24 gerwazy-

ehh, ale modek jest wredny.

Dozylismy czasu, ze niektorzy beda sobie zyczyli ubezwlasnowolnienia zeby objac akcje.
"Getback from Amber Gold"

! Odpowiedz
1 23 inwestor_1965

Miałam papiery tej Grupy, dopóki współpracowała z nimi kancelaria, przez którą inwestowałam. Wszyskto było bez zarzutów. Jednak zakończenie współpracy z tą Grupą spowodowało, ze nigdy więcej nie kupię nic z tej Grupy, bo kancelarie tego typu zawsze wiedzą, kiedy powiedzieć „stop”. Życzę Etno jak najlepiej mimo wszystko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 26 kimdzongtusk

"Kosmiczne jaja" , "Czy leci z nami pilot ? " , " Gang Olsena w akcji".

! Odpowiedz
2 67 dziki_losos

"w razie potrzeby możemy zrobić kolejną emisję akcji"
- Panie i Panowie, odkryliśmy polskiego Elona Muska :D

! Odpowiedz
WIG -0,71% 56 160,42
2019-05-20 12:34:00
WIG20 -0,73% 2 168,41
2019-05-20 12:49:45
WIG30 -0,76% 2 490,10
2019-05-20 12:49:00
MWIG40 -0,55% 3 872,65
2019-05-20 12:34:30
DAX -1,17% 12 095,49
2019-05-20 12:47:00
NASDAQ -1,04% 7 816,28
2019-05-17 22:03:00
SP500 -0,58% 2 859,53
2019-05-17 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.