REKLAMA

Ekonomiści: Inflacja nie odpuści

2021-08-23 14:52
publikacja
2021-08-23 14:52
Ekonomiści: Inflacja nie odpuści
Ekonomiści: Inflacja nie odpuści
fot. ESB Professional / / Shutterstock

Choć inflacja bazowa może przejściowo obniżać się, to w kolejnych miesiącach powinna utrzymywać się na podwyższonym poziomie - oceniają ekonomiści. Ewentualne mocniejsze wyhamowanie ograniczać będą m.in. silny popyt i efekty kosztowe. W 2022 r. inflacja spadnie, ale wskaźnik i tak pozostanie powyżej celu inflacyjnego NBP.

"Według naszych prognoz inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii w kolejnych kilku kwartałach pozostanie w trendzie mniej więcej horyzontalnym, wyraźnie powyżej celu inflacyjnego NBP. Na jesieni br. może się lekko - i przejściowo - obniżyć do ok. 3,5 proc., ale potem znowu odbije w górę i do końca 2022 r. pozostanie zapewne w pobliżu 4 proc." - powiedział PAP Biznes główny ekonomista Santander BP Piotr Bielski.

"Udział komponentów bazowych w dynamice CPI będzie się zwiększać, wysoka inflacja w coraz większym stopniu będzie wynikała z czynników popytowych, domykania luki popytowej, rosnącej presji płacowej i odkotwiczania oczekiwań inflacyjnych. Jeśli bank centralny nie rozpocznie na czas normalizacji polityki pieniężnej, podwyższona inflacja może się nie tylko utrwalić, ale zacząć jeszcze przyspieszać" - dodał.

Zgodnie z ostatnimi danymi Narodowego Banku Polskiego inflacja bazowa w lipcu ponownie przyspieszyła - wskaźnik wyniósł 3,7 proc. wobec 3,5 proc. w czerwcu. W ubiegłym miesiącu wzrosły wszystkie cztery miary inflacji bazowej.

"Inflacja bazowa jest obecnie napędzana przez trzy główne czynniki. Tym najbardziej na czasie jest pandemia, która działa na ceny dwutorowo: po pierwsze podnosi ceny usług związanych z rekreacją, turystyką i wolnym czasem, czyli w tych sektorach, gdzie po otwarciu gospodarki bardzo silnie wzrósł popyt. Drugim jest wykończenie mieszkania, czyli meble, RTV, AGD, gdzie poza wzrostem popytu na rynku nieruchomości swoją rolę odgrywają ograniczenia podażowe. Na ceny w kategoriach bazowych wpływają także koszty pracy. Rosnące wynagrodzenia, w tym podwyżki płacy minimalnej przekładają się przede wszystkim na ceny w usługach" - ocenił dla PAP Biznes ekonomista PKO BP Michał Czaplicki.

"W końcu nie bez znaczenia są zmiany administracyjno-regulacyjno-podatkowe. Taka zmiana – nowe, wyższe taryfy wodne, będzie naszym zdaniem stała za wzrostem inflacji bazowej w sierpniu. Poza wyżej wymienionymi można jeszcze wskazać pozostałą presję podażową, kosztową i presję popytową. Oba te czynniki mogą w kolejnych kwartałach zajmować miejsce pandemii. Szok z nią związany był jednak na tyle duży, że jego wygasanie przełoży się na spowalnianie inflacji bazowej od końca wakacji. W perspektywie najbliższych kwartałów nie powinna ona jednak spaść poniżej 3 proc. rdr." - dodał.

Ekonomiści mBanku są zdania, że choć w krótkim terminie trudno oczekiwać jeszcze silniejszego rozpędzania inflacji bazowej, to wskaźnik ten wciąż pozostanie na podwyższonym poziomie.

"Za nami już okres otwierania gospodarki po covidowych restrykcjach, który w niektórych obszarach skutkował istotnymi ruchami cen w górę - na razie względnie mało na otwarcie gospodarki zareagowały raportowane przez GUS ceny w restauracjach i hotelach, tu liczymy się jeszcze ze wzrostami. W kolejnych miesiącach rozpędzenie inflacji bazowej zapewne nieco spadnie. Średnie z miar mdm będą jednak pozostawać wciąż blisko szczytów" - ocenili w raporcie ekonomiści.

"Za utrzymywaniem się relatywnie wysokiej inflacji bazowej przemawia m.in. silny rynek pracy. Najbliższe kwartały to też coraz mniejszy negatywny wpływ luki popytowej na ceny - ta modelowo powinna przekładać się na ceny z opóźnieniem, ale już w II kwartale tego roku została domknięta, więc proces zmienia kierunek i wpływ domkniętej luki stanie się stopniowo dominujący. Inflacja bazowa będzie pozostawać na zbliżonych poziomach do obecnie obserwowanych, co będzie przyczyniać się do pozostawania głównej miary inflacji poza przedziałem wahań NBP w 2022 r." - dodali.

Inflacja bazowa nieco wyhamuje, ale pozostanie powyżej celu NBP

W ocenie ekonomistów, w 2022 r. inflacja bazowa może nieco wyhamować ze względu na efekt bazy.

"W 2022 roku będziemy mieć pewnie nieznaczne spadki, trochę będzie działał efekt bazy. Ceny usług w przeciągu ostatniego roku dynamicznie rosły, częściowo ze względu na efekty otwarcia gospodarki po lockdownie. Z czasem ten element będzie ustępował i to będzie działało w kierunku obniżenia się inflacji, także bazowej" - powiedział PAP Biznes główny ekonomista Banku Millennium Grzegorz Maliszewski.

"W przyszłym roku spodziewałbym się pewnego wyhamowania, ale ciągle będzie to poziom przewyższający cel banku centralnego, nieco poniżej górnej granicy, poniżej 3,5 proc. Inflacja bazowa raczej utrzyma się na wysokim poziomie, choć będzie niższa niż obecnie. Dużej przestrzeni do spadku jednak nie widać" - dodał.

Zdaniem Maliszewskiego, silniejszym spadkom inflacji bazowej przeszkodzi m. in. czynnik popytowy i kosztowy, które w środowisku mocnego odbicia gospodarczego nie pozwolą na mocniejsze wyhamowanie wskaźnika.

"Będzie się nieco zmieniała struktura tej inflacji. Efekt bazy będzie neutralizowany przez wysoki popyt - będzie on powodował, że rosnące ceny surowców, koszty produkcji i zaopatrzenia będą przerzucane na ceny konsumenta. W związku z tym nie będzie to ten element, który teraz możemy zauważyć, że np. ceny turystki zorganizowanej rosną w dwucyfrowym tempie, bo biura podróży zaczęły działać po okresie lockdownu. Nie będzie to też czynnik wzrostu cen usług, który wnikał z dodatków sanitarnych np. przy usługach fryzjerskich, medycznych. To był covidowy wpływ - to już się zadziało i z czasem będzie wygasało" - ocenił ekonomista.

"W związku z tym baza statystyczna będzie działała w kierunku niższych odczytów, ale nie spodziewam się wyraźnego spadku inflacji bazowej. Gospodarka będzie działała na wysokich obrotach, pomimo ryzyk to wciąż scenariusz bazowy. W takiej sytuacji firmy będą miały możliwość przerzucania wyższych kosztów produkcji i zaopatrzenia na ceny konsumenta. Choć pewnie nie w takim tempie, jak do tej pory - ceny części surowców już się stabilizują, ale nie zakładam, żeby następowały ich spadki" - dodał.

Patrycja Sikora

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (28)

dodaj komentarz
anty12
Ci z Pelo przynajmniej byli szczrzy. Rostowski owil ze jest wujowo ale stabilnie a Glapa ze jedt super a inflacja tylko przejsciowa. A tylko jeden z nich na koloanach do Rydzyka.
jarunia
Czarnek minister od reaktorów jądrowych, atomowa bąba śmiechu
jan888
Wg. modeli dd września spodziewana jest kolejna fala koronawirusa, której fala będzie porównywalna z ostatnią falą (do 30 tyś. zakażonych dziennie). Jeżeli PIS ma resztki rozumu i instynkt samozachowawczy, to nie będzie już drukował złotówek - a wtedy czeka nas spadek inflacji i zjazd cen akcji na GPW. Jeżeli na to nałożą się podwyżki Wg. modeli dd września spodziewana jest kolejna fala koronawirusa, której fala będzie porównywalna z ostatnią falą (do 30 tyś. zakażonych dziennie). Jeżeli PIS ma resztki rozumu i instynkt samozachowawczy, to nie będzie już drukował złotówek - a wtedy czeka nas spadek inflacji i zjazd cen akcji na GPW. Jeżeli na to nałożą się podwyżki stóp w USA, albo chociaż tapering, to GPW czeka twarde lądowanie.
grzegorzkubik
Goldman Sachs przewiduje, że w Europie środkowej, inflacja wyhamuje w przyszłym roku.
volksempfanger
Ty się skup co najwyżej na przyszłym wtorku.
anty12
A Łon co przewiduje z Pinokiem ?
jarunia
ekonomiści?
problemem są koszty i dostępność surowców, co o tym sadzą technolodzy?
barysza51
Problemem jest Glapiński i jego polityka monetarna.
marekpoznan odpowiada barysza51
Jaki wpływ ma polityka monetarna Glapińskiego na ceny ropy lub miedzi na światowych rynkach? Albo ceny mikroprocesorów? Albo transportu morskiego z Chin..?
itso_cien_na_sciane odpowiada marekpoznan
no i trochę zgłupiałem

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki