REKLAMA
Dzień domów w Bankier.pl

Rekordowa popularność ESG. Inwestowanie w „dobro” się opłaca

Adam Hajdamowicz2021-05-10 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-05-10 06:00
Rekordowa popularność ESG. Inwestowanie w „dobro” się opłaca
Rekordowa popularność ESG. Inwestowanie w „dobro” się opłaca
fot. DOERS / / Shutterstock

Inwestowanie ESG stało się nową modą. Uwzględnianie nie tylko kryteriów finansowych, ale także tych związanych ze środowiskiem, społeczeństwem oraz ładem korporacyjnym może przynosić nawet wyższe zyski.

Wyobraźmy sobie, że pojawia się możliwość inwestycji w spółkę, która wylewa zalegające chemikalia do rzeki, przez co ludzie zapadają na ciężkie choroby. Albo, że możemy stać się udziałowcami przedsiębiorstwa, które sprzedaje ciężkie narkotyki dla nastolatków. Czy też stajemy przed okazją kupna akcji firmy, z której zarząd wyprowadza ogromne kwoty poprzez powiązane z nimi spółki o nielegalnej działalności.

Czy wiedząc, że inwestycje te będą dochodowe (i nie spotka nas za to kara), zainwestowalibyśmy w takie przedsięwzięcia? Jeśli w którymkolwiek z tego typu przypadków powiedzielibyśmy nie, to znaczy, że podczas inwestycji kierujemy się zasadami ESG. Skrót pochodzący od angielskich słów Environment, Social i Governance w kontekście inwestowania odnosi się do uwzględniania poza czynnikami finansowymi, również właśnie takich rzeczy, jak Środowisko, Odpowiedzialność społeczna oraz Ład korporacyjny.

Popularność takiego podejścia bardzo gwałtownie rośnie. Jak pokazują dane opublikowane przez Morningstar, inwestowanie w tak zwany zrównoważony wzrost, tylko w pierwszym kwartale 2021 roku przyniosło na świecie wpływy netto do funduszy na poziomie 185 mld dolarów. I choć w skali globu może nie są to jeszcze gigantyczne kwoty, to wystarczy wspomnieć, że rok wcześniej wpływy kwartalne nie przekraczały nawet 50 mld dolarów. Skala wzrostu jest zatem ogromna, a w szczególności obejmuje ona inwestycje na kontynencie europejskim.

fot. / / Morningstar Direct

Również w Polsce coraz więcej zaczyna się mówić o odpowiedzialnym inwestowaniu. Powstał nawet indeks WIG-ESG pozwalający na ocenę spółek na podstawie reguł pozafinansowych. Wymogi związane z ESG (realizacja określonych działań oraz konieczność odpowiedniego raportowania) stanowią jednak znaczne utrudnienie dla przedsiębiorstw. Dodatkowe prace z tym związane umożliwiają natomiast m.in. łatwiejsze i korzystniejsze sposoby pozyskiwania finansowania. W skrajnych przypadkach spółki nie dbające o zrównoważony rozwój mogą nawet w ogóle nie zebrać pieniędzy na dalszą działalność.

ESG to nie (tylko) ekologia

Często ESG jest kojarzone przede wszystkim z ekologią, ponieważ to obecnie bardzo głośny temat, na który zwracają uwagę również państwowi regulatorzy. Rzeczywiście, w oczach wielu inwestorów kwestie związane ze środowiskiem są najważniejsze (tak pokazują również badania dla Polski wykonane przez PwC), jednak jest to tylko jeden z elementów ESG i nie należy zapominać również o pozostałych. Na jakie m.in. rzeczy zwraca się uwagę myśląc o zrównoważonym rozwoju?

E - polityka klimatyczna i środowiskowa, ilość emitowanych gazów cieplarnianych, ilość zużywanej energii, ilość zużywanej wody, ilość odpadów.

S - polityka przeciwdziałania handlowi ludźmi, polityka wynagrodzeń, polityka różnorodności, kodeks etyczny, wypadkowość.

G - zarządzanie ryzykiem, polityka antykorupcyjna, incydenty antykorupcyjne, polityka ochrony sygnalistów, cyberbezpieczeństwo, kodeks i polityka zarządzania dostawcami, audyty dostawców.

fot. / / PWC

W kontekście giełdy w Warszawie, poza najpopularniejszą ekologią, warto zwrócić uwagę chociażby na literkę G, która odnosi się do ładu korporacyjnego. Doświadczonym inwestorom chyba nie trzeba mówić, jak często na GPW (a szczególnie na rynku NewConnect) mamy do czynienia ze złym traktowaniem akcjonariuszy mniejszościowych, czy też z naruszaniem innych reguł panujących na rynkach kapitałowych.

Mowa tu m.in. o opóźnieniach w publikacji wyników, przy jednoczesnej bardzo słabej jakości raportowania, o ukrywaniu sprzedaży akcji przez ważnych udziałowców, czy też o kreowaniu licznych obietnic względem inwestorów bez żadnego pokrycia w rzeczywistości. Do tego należy dodać także podejrzenia o wykorzystywanie informacji poufnych, gdy kurs akcji gwałtownie się zmienia tuż przed publikacją ważnych komunikatów.

Inne tego typu zastrzeżenia względem spółek można znaleźć na Bankier.pl pod hasłem „Giełdowe kontrowersje”. Także na takie problemy w założeniu ma odpowiadać idea ESG. Zgodnie z nią, spółki naruszające ogólnie pojęte zasady powinny być pomijane przez inwestorów. Trudności w pozyskaniu finansowania mogą być bowiem znakomitą motywacją do podnoszenia standardów wśród spółek i jednocześnie promowałoby to te „lepsze” podmioty.

Mocno subiektywne zasady

Załóżmy, że ktoś decyduje się na uwzględnianie ESG przy dokonywaniu inwestycji. Samo takie stwierdzenie dla każdego może jednak oznaczać coś innego. I tu pojawia się pewien problem, że o ile teoretycznie wiadomo, jakie elementy zawiera ESG, to niekoniecznie każdy musi stosować je wszystkie. Ponadto dla każdego ważniejsze będzie coś innego. Jedna osoba może zwracać uwagę na emisję CO2 przedsiębiorstwa, inna na ewentualne dyskryminacje ze względu na płeć, a jeszcze inna na to, czy spółka w odpowiedni sposób postępuje z akcjonariuszami mniejszościowymi. A zatem kryteria ESG są mocno subiektywne.

W przypadku indywidualnego inwestora subiektywność nie ma znaczenia. Pieniądze można przeznaczać na takie rzeczy, które my akceptujemy i uważamy za dobre. Większy problem pojawia się, gdy chcemy skorzystać z funduszy inwestycyjnych. Coraz więcej zarządzających w instytucjach finansowych tworzy ofertę specjalnie dla osób, dla których ważne jest ESG. Kryteria doboru spółek ustalają jednak zarządzający i nie muszą się one pokrywać z naszymi założeniami.

Podejścia do ESG są rożne. Może to być selekcja pozytywna, czyli wybieranie najlepszych spółek z danej branży. Może to być również selekcja negatywna, a więc odrzucanie takich podmiotów, których działalności nie akceptujemy. Jeszcze innym podejściem jest inwestowanie tematyczne, gdzie wybiera się spółki działające tylko w takich obszarach, które wspierają zrównoważony wzrost (np. zajmujące się odnawialnymi źródłami energii).

Część funduszy stosuje również integrację kryteriów finansowych oraz niefinansowych. W przypadku obszaru niefinansowego korzystać wtedy można z własnych lub zewnętrznych rankingów spółek pod względem przestrzegania ESG. Subiektywność doboru kryteriów daje tu jednak o sobie znać. Wystarczy zamiast doboru najlepszych spółek wykorzystać zasadę wyboru tych, które najmocniej się poprawiają (również tak się niekiedy robi) i okazuje się, że w portfelu funduszu ESG znaczącą pozycję zajmie np. kopalnia węgla.

Czy to oznacza, że należy unikać funduszy ESG? Zdecydowanie nie, powinno się jednak wcześniej dobrze zapoznać z kryteriami, jakie stosują zarządzający, aby wyszukać takie podejście, które jest nam najbliższe.

fot. / / PWC

Czy ESG się opłaca?

Nie przekonuje Cię walka o wartości podczas inwestowania, albo zastanawiasz się, jak dużo trzeba poświęcić chcąc poprzez inwestowanie zrobić coś dobrego? Przeprowadzono już wiele badań analizujących wpływ ESG na wyniki spółek, czy też na osiągane przez nie giełdowe stopy zwrotu. Wyniki nie są jednak jednoznaczne, czego jednym z powodów jest dobieranie różnych kryteriów zrównoważonego rozwoju w zależności od badania.

Jednak, jak czytamy w raporcie o ESG opublikowanym przez CFA Institute, 90 proc. badań akademickich wykazało brak negatywnego związku między ESG a wynikami finansowymi. Około 50 proc. badań wykazało nawet pozytywny wpływ ESG. Zatem nieco uśredniając dane można oczekiwać, że uwzględnianie wartości pozafinansowych niekoniecznie musi pogarszać dochody inwestorów, a nawet może je poprawić.

Uwaga na greenwashing

Myśląc o inwestowaniu ESG należy być jednak ostrożnym. Część spółek, wiedząc, że opłaca im się być postrzeganym jako społecznie odpowiedzialne, dokonuje tak zwanego „greenwashingu”. Polega to na wywoływaniu wrażenia, że firma działa w zgodzie z zasadami ekologii i ochrony środowiska. W praktyce jednak spółka jest ekologiczna tylko na papierze. Potwierdza to także badanie wśród rad nadzorczych polskich podmiotów. Aż 75 proc. z nich przyznaje, że cele biznesowe określane przez spółkę nie mają żadnego powiązania z celami ESG, lub jest ono niskie.

Brak zintegrowania strategii biznesowej i zrównoważonego rozwoju stwarza zatem znaczne ryzyko, że nie wszystko z tych planów zostanie zrealizowane. Analizując spółkę pod względem ESG należy dość krytycznie podchodzić do tego, co ona sama deklaruje. I każde jej działania najlepiej samemu weryfikować w innych źródłach.

fot. / / PWC

Inwestowanie w spółki naruszające ogólnie pojęte zasady może mieć bardzo negatywny wpływ. W ten sposób zamiast oczyszczać rynek z nieodpowiednich przedsiębiorstw, to wręcz wspiera się powstawanie kolejnych kontrowersyjnych podmiotów. Tym bardziej, że bycie współwłaścicielem spółki świadczy o tym, że w pewnym sensie popieramy to, co ona robi (i nawet na tym zarabiamy).

Samo ESG z całą pewnością nie zbawi świata. Podejście to nie jest doskonałe, zawiera w sobie dużo subiektywności, a korzystanie z niego wymaga od inwestora dodatkowych analiz. Uwzględnianie choć części z tych kryteriów może jednak sprawić, że ten świat stanie się choć trochę lepszy, a uzyskiwane w ten sposób dochody z inwestycji niekoniecznie muszą być mniejsze.

Źródło:
Adam Hajdamowicz
Adam Hajdamowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Głównym obszarem jego zainteresowań są rynki akcji, w szczególności skupia się na opisywaniu sytuacji spółek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Śledzi także wpisy na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, posiadacz licencji maklera papierów wartościowych nr 3313.

Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (1)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Takie cherry picking. Np. startupy internetowe dobre, bo dobrze płacą pracownikom, opłacają się "ekologom" jakimiś dotacjami, robia pseudoekologiczne akcje reklamowe itd. A jak tylko pogrzebać głębiej, to zwykłe wysłanie maila, to konkretna emisja dwutlenku węgla, który jest ponoć bardzo zły. A co do dopiero Takie cherry picking. Np. startupy internetowe dobre, bo dobrze płacą pracownikom, opłacają się "ekologom" jakimiś dotacjami, robia pseudoekologiczne akcje reklamowe itd. A jak tylko pogrzebać głębiej, to zwykłe wysłanie maila, to konkretna emisja dwutlenku węgla, który jest ponoć bardzo zły. A co do dopiero mówić oglądanie na komputerze filmu czy granie w głupie gry - wtedy to dopiero odbywa się konkretne spalanie.
Druga sprawa - co szkodzi spółce, że ktoś (nieliczni) nie kupi jej akcji na rynku wtórnym? Nic, bo liczy się tylko pierwotny. Jest co prawda nacisk polityczny na banki by nie finansowały nieetycznych biznesów, ale każdy wie jak to wygląda. Sprowadza sie to obecnie jedynie do kwesti CO2. Jak finansujesz jako bank kopalnie rozwalające środowisko, czy budowanie szkodliwej tamy to "cacy".

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki