Przyspieszenie procesów gospodarczych i budowa trwałych fundamentów wzrostu, inwestycje w innowacje - zapowiedział w czwartek szef resortu finansów i gospodarki Andrzej Domański. W jego ocenie nie jest możliwe wprowadzenie w 2026 roku kwoty wolnej od podatku w wysokości 60 tys. zł.


Domański zaznaczył na antenie TVP Info, że Polska w 2025 r. będzie 20. gospodarką świata. Rząd – jak mówił – stawia na nową politykę przemysłową i repolonizację łańcuchów dostaw. Wśród priorytetów wymienił rozwój portów, infrastruktury i inwestycje napędzające innowacyjność.
– Nasza gospodarka do tej pory w ciągu ostatnich 35 lat rozwijała się w rewelacyjnym wręcz tempie. Natomiast wiemy, że jeżeli chcemy utrzymać taką dynamikę rozwoju gospodarczego w kolejnych latach, musimy inwestować w najbardziej innowacyjne technologie – powiedział.
Minister zapewnił też, że wszystkie zapowiedzi wyborcze, w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku, zostaną zrealizowane. – To zobowiązanie zostanie spełnione do końca kadencji. Pracujemy nad budżetem na 2026 rok. Myślę, że w budżecie na rok 2026 kwota wolna w wysokości 60 tys. zł nie zmieści się – wskazał.
Dopytywany, czy stanie się to w roku 2027 powiedział – „będziemy nad tym pracować”.
Minister skrytykował też inicjatywy prezydenta elekta Karola Nawrockiego, sugerując, że mają one charakter populistyczny i mogą zagrozić stabilności finansów publicznych. - Myślę, że nie zależy mu (prezydentowi elektowi Karolowi Nawrockiemu - PAP) na tym, aby te propozycje były na serio wdrożone, tylko aby torpedować prace rządu – ocenił Domański.
Minister przypomniał, że Polska wydaje obecnie niemal 5 proc. PKB na obronność – najwięcej w NATO – i każda decyzja budżetowa musi uwzględniać to zobowiązanie.
Domański akcentował ponadto potrzebę budowy silnych fundamentów polskiej gospodarki, w tym rozwoju infrastruktury, innowacyjnych technologii oraz aktywnej dyplomacji gospodarczej.
Szef resortu finansów i gospodarki ocenił, że zwiększenie dochodów państwa dzięki uszczelnieniu tzw. luki VAT możliwe jest jedynie w niewielkim stopniu. - Luka VAT została przez rząd Donalda Tuska uszczelniona i zmniejszyła się z ponad 13 proc. do poziomu poniżej 7 proc. Wiele miejsca na dalsze uszczelnianie tej luki już nie ma. To nie będą takie kwoty, które umożliwiłyby sfinansowanie kwoty wolnej od podatku w wysokości 60 tys. zł - wskazał. Zapowiedział jednak, że rząd będzie nadal walczył z tzw. karuzelami VAT-owskimi.
Minister zapowiedział też, że tzw. podatek Belki (podatek od dochodów kapitałowych) nie zostanie zlikwidowany, ale będzie ograniczony. - Wprowadzimy rozwiązanie, które sprawi, że oszczędności i inwestycje do 100 tys. zł nie będą objęte podatkiem Belki. W najbliższych dniach będziemy informować o szczegółach - zapowiedział.
Domański odniósł się również do inflacji, która w jego ocenie niedługo osiągnie cel NBP (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy). - W 2023 roku inflacja średnioroczna wynosiła ponad 11 proc. a w 2024 roku było to niewiele ponad 3 proc. - przypomniał.
Przyznał, że dług publiczny w Polsce rośnie, ale zaznaczył, że wciąż jest na poziomie poniżej średniej unijnej. - Zwracamy na to baczną uwagę i prowadzimy działania, aby dług publiczny przyrastał możliwie wolno - podkreślił.
Zauważył również, że rynki finansowe pozytywnie oceniają obecną politykę rządu. - Rynki finansowe nam ufają, bo widzą, że rząd Donalda Tuska wrócił na ścieżkę odpowiedzialnej polityki gospodarczej, odblokował środki unijne, prowadzi odpowiedzialną politykę międzynarodową - powiedział.
W ocenie Domańskiego Polsce nie grozi również tzw. scenariusz rumuński, czyli konieczność podniesienia podatku VAT. Zastrzegł jednak, że obecna sytuacja budżetu państwa wymaga odpowiedzialnych działań. Według Domańskiego realizacja obietnic złożonych przez prezydenta elekta Karola Nawrockiego ograniczyłaby dochodów państwa o kilkanaście miliardów złotych, co groziłoby destabilizacją finansów publicznych, „na co rząd nigdy się nie zgodzi”.
Domański odniósł się do projektu unijnego budżetu, który - jak wskazał - ma być rekordowo wysoki, a Polska będzie jego największym beneficjentem. Zapowiedział, że przez najbliższe dwa lata rząd będzie „twardo negocjował”, żeby unijny budżet był jeszcze lepszy dla Polski.
- Ten budżet będzie w większym stopniu, niż obecny, nastawiony na inwestycje i innowacje. Polska gospodarka musi rozwinąć narzędzia, które pozwolą jej z tego budżetu korzystać w jeszcze większym stopniu. Udział „łatwych” pieniędzy w tym budżecie będzie mniejszy, a więcej będzie środków, o które trzeba będzie zawalczyć - zaznaczył.
Minister zapewnił, że rolnicy nie dostaną z nowego budżetu unijnego mniej pieniędzy. - Będą środki, które będą mogły być przesuwane. Będziemy negocjować, żeby pieniędzy - zarówno na politykę spójności, jak i dla polskich rolników było jak najwięcej - podkreślił.
Domański potwierdził, że w nowy resort finansów i gospodarki zajmie się sprawami mieszkalnictwa, którymi pokieruje dotychczasowy wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski z Lewicy. W ocenie ministra partie koalicyjne szybko zawrą porozumienie na temat nowych programów wsparcia budownictwa. Jednocześnie Domański zapowiedział, że państwo wspierać będzie zarówno budownictwo społeczne jak i własnościowe.
- Polacy chcą korzystać z obu tych form. W przyszłorocznym budżecie planujemy większe środki, więc będziemy realizować wiele polityk, których celem jest zapewnienie większej dostępności mieszkań w Polsce - powiedział szef MFiG. (PAP)
pif/ gkc/ mick/


























































