Po trwającym miesiąc osłabieniu dolar zaczął odzyskiwać stracony teren wobec euro, co przełożyło się na 6-groszowy skok notowań amerykańskiej waluty na polskim rynku.


O 14:45 za euro płacono 1,1169 dolara, czyli aż o 1,5% mniej niż w poniedziałek, gdy rynki europejskie były niesione euforią po złożeniu przez Greków nowych propozycji oszczędności budżetowych.
Skutkiem silnego spadku eurodolara przy stabilnym kursie euro do złotego (4,17 zł) był dość drastyczny wzrost ceny dolara. O 14:50 za „zielonego” płacono 3,7352 złotego, a więc o prawie 6,5 grosza więcej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań.
Dolara wzmocniła wypowiedź jednego z przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Jerome Powell powiedział, że gospodarka Stanów Zjednoczonych do września może spełnić kryteria pozwalające na pierwszą od 9 lat podwyżkę stóp procentowych. Ta wypowiedź doprowadziła do wzrostu rentowności amerykańskich obligacji, skłaniając kapitał do przepłynięcia na zachodni brzeg Atlantyku.
ReklamaZobacz także
K.K.































































