Mniejsze obawy o niekontrolowany rozwój działań wojennych i taniejąca ropa uspokoiły rynki, co stworzyło warunki do tego, by polski złoty zaczął zyskiwać na wartości względem euro i dolara. Po raz pierwszy od dłuższego czasu spadki na rynku akcji nie szły w parze z umocnieniem dolara, co może być zapowiedzią przesilenia na rynku walutowym, uważają analitycy.


Nastroje na rynkach finansowych poprawiły się dzięki deklaracjom Donalda Trumpa, który ogłosił brak planów wysłania wojsk lądowych USA do Iranu oraz Benjamina Netanyahu, który zapowiedział powstrzymanie się Izraela od ataków na irańską infrastrukturę paliwową. Cen ropy Brent spadły do ok. 108 USD za baryłkę z 119 USD widzianych w czwartek. Odwilż była widoczna już w końcowe sesji na amerykańskiej giełdzie. Przedtem jednak zarówno w Europie, jak i USA dominowały spadki giełdowych indeksów, a mimo to dolar nie zyskiwał, a wręcz tracił do euro.
Na kursie z polskim złotym oznaczało to, że kurs USD/PLN był w czwartek wieczorem najniżej od przeszło tygodnia, spadając do 3,6734 zł z 3,7390 zł widzianych jeszcze rano. Piątkowy poranek przyniósł lekką korektę, która zaprowadziła kurs do poziomu 3,6918 zł, notowanych o godzinie 9:35. Wciąż jest to jednak ponad 4 gorsze niżej od kursu w czwartek rano.
Kurs EUR/PLN skorzystał z rynkowych okoliczności i w czwartkowy wieczór zameldował się na poziomie 4,2640 zł, nieźle zważywszy, że jeszcze w okolicy czwartkowego południa był notowany grubo ponad poziomem 4,28 zł. W piątek rano także nastąpiła korekta tego ruchu i za euro o godzinie 10.00 trzeba było płacić 4,2723 zł, czyli około 1 grosz mniej niż w czwartkowy poranek.
ReklamaZobacz także
"Czwartkowa dywergencja w zachowaniu dolara względem rynku akcji może być pierwszym sygnałem przesilenia, jednak tezę taką w perspektywie najbliższych dni zweryfikuje narracja przedstawicieli USA i Iranu oraz zachowanie głównych aktywów" - napisano w raporcie PKO BP.
"Na FX ewentualny powrót kursu EUR/USD ponad 1,1650 byłby dla nas kolejnym sygnałem dokonujących się zmian w obrębie jego trendu. To z kolei mogłoby otworzyć drogę do aprecjacji złotego i w konsekwencji przesuwać kursy EUR/PLN i USD/PLN odpowiednio w kierunku 4,24-4,25 oraz 3,65" - dodano. W piątek kurs eurodolara nieco osłabł do poziomu 1,1567, chociaż dzień wcześniej był widziany nawet na poziomie 1,1614.
Frank szwajcarski po czwartkowym osłabieniu względem złotego, ale i euro, gdzie kurs CHF/EUR był widziany nawet poniżej 1,095 euro, utrzymywał się na parze z polską walutą na poziomie 4,6849 zł, czyli około 3 grosze niżej od kursu CHF/PLN sprzed 24 godzin. Przypomnijmy, że w czwartek Szwajcarski Bank Narodowy zdecydował się utrzymać zerową stopę procentową, co jednak kompletnie nie zaskoczyło uczestników rynku, ponieważ decyzja była spodziewana. Zresztą tak jak decyzja Banku Anglii o braku zmian stóp na Wyspach Brytyjskich. Funt szterling wyceniany był w piątek rano na 4,9542 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej o tej porze.























































