1819 zł miesięcznie. Za tyle żyli Polacy w 2019 r.

Michał Żuławiński2020-06-02 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2020-06-02 06:00
fot. Sira Anamwong / Shutterstock

Dochód rozporządzalny w przeliczeniu na jednego Polaka wyraźnie wzrósł w 2019 r. Chociaż mocno rosły wydatki, to ich udział w dochodach sukcesywnie maleje.

Jak wynika z badania budżetów gospodarstw domowych przeprowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny, w 2019 r. dochód rozporządzalny na jedną osobę wyniósł 1819 zł. To oczywiście najwyższy poziom w historii badania. Procentowy wzrost względem 2018 r. (7,4 proc.) był natomiast najwyższy od dwóch lat.

Dochód rozporządzalny to inaczej suma bieżących dochodów gospodarstw domowych z różnych źródeł, pomniejszona o podatki bezpośrednie (np. PIT) oraz składki na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne. Innymi słowy, jest to kwota netto, którą do dyspozycji ma przeciętne gospodarstwo domowe w ciągu miesiąca.

Wzrost dochodu rozporządzalnego o 126 zł względem 2018 r. zbiegł się ze wzrostem wydatków o 65 zł. Warto jednak zwrócić uwagę, że ich nominalna wartość wyniosła 1252 zł, a wiec o 5,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak dużego tempa wzrostu wydatków nie obserwowaliśmy od 2009 r.

Szybszy wzrost dochodów aniżeli wydatków sprawił, że średni udział wydatków w dochodzie rozporządzalnym wyniósł 68,8 proc. Dla porównania, 5 lat wcześniej było to 78,7 proc., 10 lat wcześniej 86,5 proc., a 15 lat wcześniej aż 95,5 proc.

Emeryci wcale nie na końcu

Oczywiście dochody i wydatki nie są takie same w poszczególnych grupach gospodarstw domowych. Jak wylicza GUS, najwięcej do dyspozycji mają osoby pracujące na własny rachunek (np. przedsiębiorcy). Wbrew pozorom w statystyce tej źle nie wypadają wcale gospodarstwa domowe emerytów. Na szarym końcu znajdują się renciści i rolnicy, choć ci drudzy mają zdecydowanie najniższe wydatki.

/ GUS

Po oczyszczeniu danych z wpływu inflacji, realny wzrost przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę wyniósł 5 proc. To więcej niż w 2018 r. (4,3 proc.). Wzrost wydatków w ujęciu realnym wyniósł natomiast 3,1 proc.

Dwie największe kategorie wydatków niezmiennie stanowią żywność i mieszkanie. Wydatki na żywność i napoje bezalkoholowe odpowiadały średnio za 25,1 proc.. Stanowiły one od 21,1 proc. w gospodarstwach pracujących na własny rachunek poza gospodarstwem rolnym do 31,7 proc. w gospodarstwach rolników.

Z kolei udział wydatków na użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii wyniósł przeciętnie 18 proc. Najniższy był w gospodarstwach domowych rolników (13,9 proc.), a najwyższy w gospodarstwach domowych rencistów (22,6 proc.).

/ GUS

Warto dodać, że to właśnie na podstawie badania budżetów gospodarstw domowych GUS opracowuje koszyk inflacyjny czyli strukturę wydatków, która stanowi podstawę do mierzenia inflacji. Dane na ten temat opublikowane zostały już w marcu.

Kategoria 2012 2013 2014 2015 2016 2017 2018 2019 2020
Żywność i napoje bezalkoholowe 24,20 24,33 24,64 24,36 24,04 24,28 24,36 24,89 25,24
Napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe 6,12 6,32 6,56 6,53 6,56 6,38 6,19 6,37 6,25
Odzież i obuwie 4,90 4,79 5,02 5,35 5,47 5,68 5,37 4,94 4,94
Użytkowanie mieszkania i nośniki energii 21,27 20,84 21,70 21,06 21,04 20,53 20,35 19,17 18,44
Wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego 4,64 4,62 4,59 4,85 4,99 5,14 5,25 5,70 5,80
Zdrowie 5,01 5,03 5,22 5,20 5,45 5,56 5,69 5,12 5,29
Transport 9,09 9,42 9,24 9,02 8,72 8,63 8,74 10,34 9,89
Łączność 4,34 4,11 5,41 5,28 5,27 5,20 4,87 4,18 4,54
Rekreacja i kultura 7,79 7,89 6,36 6,42 6,63 6,89 6,92 6,44 6,62
Edukacja 1,15 1,17 1,17 1,04 1,01 0,97 1,00 1,07 1,15
Restauracje i hotele 6,42 6,36 4,56 5,24 5,04 5,23 5,71 6,20 6,12
Inne towary i usługi 5,07 5,12 5,53 5,65 5,78 5,51 5,55 5,58 5,72
Ogółem 100 100 100 100 100 100 100 100 100
Źródło: GUS

Polska dochodami podzielona

Blisko dwie trzecie gospodarstw domowych dysponowało dochodem rozporządzalnym niższym niż 2000 zł miesięcznie. Z drugiej strony, więcej niż 1 na 100 gospodarstw miało na głowę ponad 6000 zł.

- W 2019 r. 61% gospodarstw domowych dysponowało przeciętnym miesięcznym dochodem
rozporządzalnym na osobę wynoszącym poniżej 2000 zł (67,3% w 2018 r.), 33,7% gospodarstw
domowych miało dochód od 2000 do 4000 zł na osobę (28,3% w 2018 r.), 3,9% gospodarstw
dysponowało dochodem od 4000 do 6000 zł na osobę (3,0% w 2018 r.), a 6000 zł lub więcej na
osobę miało 1,4% gospodarstw domowych (1,2% w 2018 r.) – informuje GUS.

W raporcie o dochodach i wydatkach Polaków widać też zróżnicowanie geograficzne. Bez zaskoczeń – im większe miasto, tym większe dochody i wydatki.

/ GUS

Na dochodowej mapie Polski zdecydowanie wyróżnia się województwo mazowieckie, którego wynik podwyższa aglomeracja Warszawy. Wyniki wyższe od średniej krajowej odnotowano także w województwach pomorskim, dolnośląskim i śląskim. Zdecydowanie najgorzej sytuacja wyglądała natomiast w województwie podlaskim, gdzie przeciętny dochód rozporządzalny stanowił tylko 81 proc. krajowej średniej.


Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego.

Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (28)

dodaj komentarz
incitatus

Generalnie z tego typu danych można wyciągać ciekawe wnioski makro

Coś mnie tknęło żeby na bazie tego artykułu rozkminić dochód rozporządzalny w kontekście makroekonomicznym. W efekcie doszedłem do wniosku z którego pewnie 99% czytelników nie zdaje sobie sprawy: Dochód rozporządzalny nie jest równoznaczny

Generalnie z tego typu danych można wyciągać ciekawe wnioski makro

Coś mnie tknęło żeby na bazie tego artykułu rozkminić dochód rozporządzalny w kontekście makroekonomicznym. W efekcie doszedłem do wniosku z którego pewnie 99% czytelników nie zdaje sobie sprawy: Dochód rozporządzalny nie jest równoznaczny z gotówką dostępną do wydania ale z dostępną gotówką pomniejszoną o efektywną stawkę VAT. Stawka ta wynosi pewnie coś koło 15%, więc "fizycznie w portfelu" do wydania na osobę średnio miesięcznie było 2150 PLN w 2019 roku.

PKB nominalne Polski za 2019: 2 273,6 mld

Poniżej rozpisane PKB na agregaty metodą dochodową:

PKB nominalne Polski za 2019: 2 273,6 mld

Agregaty:

1) Dochód rozporządzalny = konsumpcja netto (bez VAT) + oszczędności prywatne:
1819 PLN*12 miesięcy = 21828 PLN rocznie
21828 *38,5 mln ludzi = 842,3 mld rocznie dla całej populacji

2) Dochody kapitałowe czynników produkcji:
a) Nakłady brutto na środki trwałe = nakłady inwestycyjne netto na środki trwałe + odtworzenie zużytych środków trwałych (amortyzacja) = 18,8%(za GUS)*PKB = 427,4 mld
b) Wynik netto przedsiębiorstw (fin.+niefin.) za 2019r. : ~140mld (za GUS)*

*Od wyniku netto trzeba by odjąć wypłacone dywidendy bo już są uwzględnione w dochodzie rozp., ale sobie daruję

3) Wydatki rządowe netto (bez transferów typu 500+, emerytur, zasiłków dla bezrobotnych itp. b to wszystko "siedzi" w dochodzie rozporządzalnym)...

...=PKB - 1) - 2) = 863,9 mld

Idąc dalej można wyliczyć całkowita efektywną stopę podatkową (opodatkowanie i oskładkowanie pracy + VAT) = (3) + składki emeryt) / PKB = (863,9mld + ~200 mld)/ 2 273,6 mld = ~46,8%

3) Inwestycje
PKB Polski nominalne 2019: 2 273,6 mld
incitatus
"3) Inwestycje
PKB Polski nominalne 2019: 2 273,6 mld" chochlik redakcyjny

Będąc konsekwentnym w 3) powinienem również wpisać "dochody rządowe" (tj. podatki i składki, bez emerytalnych) , ale przy zrównoważonym budżecie to jest równe. Poza tym określenie "rządowe" jest w wypadku
"3) Inwestycje
PKB Polski nominalne 2019: 2 273,6 mld" chochlik redakcyjny

Będąc konsekwentnym w 3) powinienem również wpisać "dochody rządowe" (tj. podatki i składki, bez emerytalnych) , ale przy zrównoważonym budżecie to jest równe. Poza tym określenie "rządowe" jest w wypadku PKB niefortunne, bo wiadomo że chodzi o cały sektor publiczny (rząd, jednostki sam. teryt. i państwowe jednostki org. np NFZ itd.)

incitatus odpowiada incitatus
"...pomniejszoną o efektywną stawkę VAT.."
I akcyzę
bha
Cóż...Widać jaskrawie ,że podawane systematycznie na okrągło od lat nie bez celu Niby przeciętne wynagrodzenie Polaka w gospodarce obecnie NIBY wynoszące już ponad 5300 zł ??? - to wielkie od dawna celowe mdlenie oczu i ściema.Żałosne żerowanie na sumiennej fachowej wydajnej pracy jak trwało od dawna tak trwa cały Cóż...Widać jaskrawie ,że podawane systematycznie na okrągło od lat nie bez celu Niby przeciętne wynagrodzenie Polaka w gospodarce obecnie NIBY wynoszące już ponad 5300 zł ??? - to wielkie od dawna celowe mdlenie oczu i ściema.Żałosne żerowanie na sumiennej fachowej wydajnej pracy jak trwało od dawna tak trwa cały czas coraz mocniej !.,niestety mamy coraz większe rynkowe DNO.
sammler
Ale tu nie jest mowa o przeciętnym wynagrodzeniu (w przedsiębiorstwach powyżej 9 osób) BRUTTO, a o dochodzie rozporządzalnym na osobę (NETTO), który jest wyliczany na każdego członka rodziny, także niepracujące dzieci, bezrobotnych, nieaktywnych zawodowo (np. emerytów) itd.

W Polsce dominuje model 2+2. Jeżeli
Ale tu nie jest mowa o przeciętnym wynagrodzeniu (w przedsiębiorstwach powyżej 9 osób) BRUTTO, a o dochodzie rozporządzalnym na osobę (NETTO), który jest wyliczany na każdego członka rodziny, także niepracujące dzieci, bezrobotnych, nieaktywnych zawodowo (np. emerytów) itd.

W Polsce dominuje model 2+2. Jeżeli każda z dwóch pracujących osób przynosi ok. 4.000 zł na rękę (czyli mniej więcej właśnie 5.300 brutto), już masz 2.000 zł na osobę w gosp. domowym. Jeżeli jedna zarabia ok. 8.000, a druga nie pracuje (bo nie może znaleźć pracy albo nie chce jej szukać i podejmować), to też masz ok. 2.000 zł na osobę. Itd.
onurb
1819 złotych przecież to są jakieś ochłapy. Mało tego połowa wydawana na mieszkanie i jedzenie. 30 lat od upadku komuny i ograbiania nas przez ZSRR ze wszystkiego, a Polak jak biedny był tak jest. Wniosek z tego taki, że każda władza po 89 roku nic nie zrobiła by poprawić byt tego narodu. Nadal jak byliśmy dziadami 1819 złotych przecież to są jakieś ochłapy. Mało tego połowa wydawana na mieszkanie i jedzenie. 30 lat od upadku komuny i ograbiania nas przez ZSRR ze wszystkiego, a Polak jak biedny był tak jest. Wniosek z tego taki, że każda władza po 89 roku nic nie zrobiła by poprawić byt tego narodu. Nadal jak byliśmy dziadami Europy tak nimi jesteśmy. Teraz tylko nie okrada nas już ZSRR, tylko każdy rząd przywalając podatki te jawne i te ukryte. VAT, akcyza, OFE, PPK, ZUS, cena paliwa, cena energii, wszystkie programy plus i sporo innych danin, które płacimy a one wpadają do studni bez dna. Mówienie, że od tamtego czasu się poprawiło i należy się cieszyć to kpina. Poprawiło się i owszem tym na Wiejskiej i ich pociotkom.
bt5
Czy ja wiem czy ZSRR okradał wasali - tam ludzie żyli biednie - ziemniaki na okragło i jeden płaszcz na 10 lat. Za to teraz socjale w krajach zachodnich nijednokrotnie przekraczają zarobki w polskich odziałach zachodnich firm. PRL po 30 latach to był 10 -tą potęga przemysłową swiata i liczba slubów i urodzeń biła rekordy.Czy ja wiem czy ZSRR okradał wasali - tam ludzie żyli biednie - ziemniaki na okragło i jeden płaszcz na 10 lat. Za to teraz socjale w krajach zachodnich nijednokrotnie przekraczają zarobki w polskich odziałach zachodnich firm. PRL po 30 latach to był 10 -tą potęga przemysłową swiata i liczba slubów i urodzeń biła rekordy. Mieszkania też jako tako były dostepne dla przeciętnych pracowników. A dziś niektórzy nie mają wstydu mówić o 30 - leciu "polskiego cudu gospodarczego" - kiedy liczba urodzeń jest na poziomie państw upadłych , a państwo ma bilion długu ( gierkowski dług to przy tym jakieś drobne nawetpo uwzględnieniu inflacji dolara).
sidi odpowiada bt5
Az sie zarejestrowalem bo tak beznadziejnej ruskiej propagandy to juz dawno nie widzialem. PRL nigdy nie byl 10 potega przemyslowa - USA. , Francja, RFN . Hiszpania . Wielka Brytania, ZSRR, Japonia, Kanada, Wlochy , Brazylia , Argentyna a nawet Meksyk byly wieksze,. Ten biedny ZSRR byl daleko przed PRL jesli chodzi o miejsce w tym Az sie zarejestrowalem bo tak beznadziejnej ruskiej propagandy to juz dawno nie widzialem. PRL nigdy nie byl 10 potega przemyslowa - USA. , Francja, RFN . Hiszpania . Wielka Brytania, ZSRR, Japonia, Kanada, Wlochy , Brazylia , Argentyna a nawet Meksyk byly wieksze,. Ten biedny ZSRR byl daleko przed PRL jesli chodzi o miejsce w tym watpliwym rankingu , nie jestem pewny czy nawet nie na 2 miejscu na swiecie. Liczba urodzen w PRL najwieksza byla po wojnie (wyz powojenny) a potem w stanie wojennym gdy wszystko sie walilo.
onurb odpowiada bt5
Mój wujek za komuny pracował w Stoczni Gdańskiej. Pracownicy wiedząc, że budują statki dla ZSRR robili celowo pewne rzeczy na "skróty". Nie raz wujek opowiadał jak spijali ruskich do takiego stopnia, żeby podpisali im papiery, że odbierają statek i nie mają zastrzeżeń. Odbierali oczywiście statki nie płacąc Mój wujek za komuny pracował w Stoczni Gdańskiej. Pracownicy wiedząc, że budują statki dla ZSRR robili celowo pewne rzeczy na "skróty". Nie raz wujek opowiadał jak spijali ruskich do takiego stopnia, żeby podpisali im papiery, że odbierają statek i nie mają zastrzeżeń. Odbierali oczywiście statki nie płacąc za nie stoczni ani złotówki. Stąd niedoróbki ze strony pracowników stoczni. To tylko jeden przykład jak z nas doili przez 40 lat. Jeżeli ty uważasz, że to była nazwijmy to braterska pomoc narodu polskiego dla narodu radzieckiego to gratuluje.
sidi odpowiada onurb
Te stocznie przez to juz Gomulka chcial ograniczac - ale chciec a moc to co innego.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki