REKLAMA
WAŻNE

Dekada przerwy pomiędzy polityką i TVP? Nowa ustawa medialna niczym lex Kurski

Aleksander Ogrodnik2025-07-30 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-07-30 06:00

O potrzebie zmian w mediach publicznych Koalicja 15 października mówiła, zanim formalnie koalicją się stała, a dewastowanie publicznych anten za czasów PiS i chęć naprawienia stanu rzeczy było jednym z głównych haseł i postulatów niesionych na sztandarach podczas kampanii w 2023 roku. Zapowiadana reforma jak na razie zakończyła się jednak na likwidacji, ale projekt wraca. Z nowymi szczegółami, między innymi z zapisem, który można nazwać lex Kurski. 

Dekada przerwy pomiędzy polityką i TVP? Nowa ustawa medialna niczym lex Kurski
Dekada przerwy pomiędzy polityką i TVP? Nowa ustawa medialna niczym lex Kurski
fot. Grand Warszawski / / Shutterstock

Ile ekip po 1989 roku zasiadało w ławach rządowych, tyle było pomysłów na media publiczne i to jak powinny one funkcjonować, a przede wszystkim jak mają być one “niezależne” od swojego właściciela, a więc państwa - czyli polityków. Teoria teorią, a praktyka praktyką i tak kolejni szefowie na Woronicza zmieniali się wraz z kierunkiem wiatru politycznego, bez znaczenia czy robiła to KRRiT, rady nadzorcze w przypadku p.o, Rada Mediów Narodowych czy w końcu minister w procesie likwidacji.

Od polskiego BBC do mediów narodowych, czyli medialno-polityczny kalejdoskop

Po transformacji dominującą wizją było stworzenie mediów publicznych na wzór BBC – silnych, profesjonalnych, a przede wszystkim niezależnych i realizujących „misję publiczną”. Z czasem model ten zderzył się z brutalną rzeczywistością: polityczną grą o wpływy i logiką rynku, która wymuszała oglądalność. Telewizja publiczna zaczęła być zależna już nie tylko od „właściciela”, czyli państwa i polityków, ale też od reklamodawców. Hybryda okazała się jednak tylko przystankiem w drodze do „mediów narodowych”. Nowej konstrukcji, w której misja została podporządkowana polityce, a pluralizm równoważeniu przekazu.

I tak od trzydziestu lat kolejne rządy obiecują „odpolitycznienie” TVP. W rzeczywistości wizje się zmieniały jak w kalejdoskopie: raz miało być edukacyjnie, raz misyjnie, raz tożsamościowo. Za każdym razem z nową narracją. BBC pozostało zawsze punktem odniesienia, ale z każdą kadencją coraz bardziej odległym.

Nowa ustawa medialna. Lex Kurski?

Po ponad 1,5 roku pracy rządu nad nową wizją mediów publicznych, a więc ustawą medialną, zaczyna ona nabierać kształtów. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakończyło bowiem pracę nad projektem i tak naszym oczom ukazały się przepisy, które zdaje się, że ponownie krzyczą w naszą stronę BBC. Pytanie tylko, czy znów jako punkt odniesienia… 

Plan rządu zakłada między innymi utworzenie 10-letniej bariery, która rozdzielać ma polityków od mediów publicznych. W praktyce więc do pełnienia funkcji w KRRiT oraz w zarządach spółek nie będą mogłyby być delegowane nie tylko osoby ze świata polityki, ale także te, które w ciągu 10 lat wstecz kandydowały w wyborach powszechnych, a to wykluczy między innymi Jacka Kurskiego, obecnego europosła i wieloletniego prezesa TVP,  który wielokrotnie odgrażał się powrotem na Woronicza. 

Czy to jednak faktycznie rozwiązuje problem upolitycznienia? W żadnym stopniu. Bardziej przypomina pudrowanie i stwarzanie fasadowej niezależności, a chyba przede wszystkim ma na celu przyblokowanie powrotu Jacka Kurskiego. Wystarczy zresztą spojrzeć na obecnych likwidatorów oraz poprzedzające ich członków zarządu, którzy z polityką - przynajmniej w wymiarze wyborczym - nigdy nie mieli nic wspólnego, co nie oznacza, że z polityką i politykami kontaktów nie mieli w ogóle. Podobnie sprawa ma się w przypadku KRRiT. 

Nowy przepis wyłącza bowiem jedynie pewną grupę ludzi, ale nie likwiduje źródła, którym jest polityczno-medialna kaskada: Sejm, Senat i Prezydent decydują o składzie KRRiT, a ta następnie o zarządach. Tutaj pojawia się jednak mechanizmu rotacyjności, a więc przy zachowaniu 6-letniej kadencji każdego członka KRRiT, co 2 lata miałaby następować wymiana 1/3 składu. Ale czy to coś zmienia? I tak, i nie. 

Likwidatorzy do likwidacji? Polska 2050 przejmuje ster w MKiDN i... mediach publicznych?

W dyskusji nad rekonstrukcją rządu, która skupiała się i przez najbliższe dni skupiać będzie się przede wszystkim na resortach gospodarczych, a zwłaszcza kwestii ujednolicenia zarządzania energetyką, na nieco bocznym torze znalazła się niezwykle istotna zmiana, która zaszła w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, skąd kieruje się obecnie mediami publicznymi.

Symulując wpływ na podstawie poprzednich wyników wyborczych, widać wyraźnie, że mechanizm rotacyjności nie likwiduje problemu upolitycznienia, a jedynie rozciąga go w czasie. Przy takich założeniach, Koalicja 15 października mogłaby zdobyć większość w KRRiT dopiero w 2025 roku, czyli dwa lata po przejęciu Sejmu i Senatu. Pełna kontrola nad składem KRRiT, byłaby możliwa najwcześniej w 2027 roku, gdyby wybory prezydenckie wygrał Rafał Trzaskowski, ale przecież wtedy kończy się kadencja obecnego parlamentu.

Rozciągniecie w czasie pozwala zarządom z jednej strony w nieco większym spokoju prowadzić swoją politykę i realizować długoterminowe cele - nie ma bowiem niczego bardziej destrukcyjnego dla firmy, jak ciągłe zmiany zarządów i wizji, a z drugiej strony nie zabezpiecza przed upolitycznieniem. 

Transparentne konkursy pomogą?

MKDiN proponuje także, aby zarządy mediów publicznych, a więc Polskiego Radia, Telewizji Polskiej oraz Polskiej Agencji Prasowej były wybierane w konkursach, które będą transmitowane na żywo. Transparentność zawsze jest w cenie, ale ma znaczenie tylko wtedy, kiedy władza przejmuje się opinią publiczną, a niestety szczególnie w ostatnich latach w polityce poziom braku poczucia żenady osiągnął takie apogeum, że kamery i tak w niczym nie będą przeszkodą. Dziennikarze jak donosili, tak donoszą o wynikach konkursów grubo przed ich rozstrzygnięciem, a te i tak biegną swoim wcześniej wyznaczonym czy raczej namaszczonym rytmem. 

Zamiast oglądać się na BBC, może rzućmy okiem na NPR?

Być może warto więc spojrzeć nie w stronę brytyjskiego BBC, gdzie kontrola nad mediami publicznymi wciąż pozostaje blisko struktur państwa, lecz na modele bardziej społeczne – jak amerykańskie NPR czy niemieckie ZDF. 

W Stanach Zjednoczonych National Public Radio nadzoruje National Public Radio Board, rada złożona z przedstawicieli lokalnych rozgłośni, organizacji pozarządowych, środowisk akademickich i biznesowych. W Niemczech natomiast ZDF-Fernsehrat, czyli rada programowa drugiego kanału publicznego, obejmuje ponad 60 członków reprezentujących Kościoły, związki zawodowe, uniwersytety, środowiska żydowskie, federalne kraje związkowe i partie, ale bez dominacji którejkolwiek z nich.

W obu przypadkach powołanie władz nie jest efektem układu sejmowego czy prezydenckiego, lecz wynikiem kompromisu między wieloma grupami. Taki system oczywiście nie eliminuje wpływów, ale je dywersyfikuje i zmienia logikę kontroli z partyjnej na obywatelską, a to zawsze coś. 

Celna ruletka USA. W co gra Donald Trump?

Od blisko 200 dni Donald Trump czyni Stany Zjednoczone wielkimi, głównie wywołując to mniejsze, to większe wojny i wojenki handlowe, i to nawet z najbliższymi sojusznikami. 1 sierpnia mija kolejny wyznaczony przez prezydenta USA “deadline”, kiedy amerykańskie cła mają wejść w życie. W Gospodarczym Punkcie Widzenia postanowiliśmy więc sprawdzić, jak wygląda stany gry, czy pokerzysta w Białym Domu ma mocne karty, a przede wszystkim kto w tej grze jest na plusie, a kto na minusie - nie tylko ekonomicznym. 

Źródło:
Aleksander Ogrodnik
Aleksander Ogrodnik
redaktor Bankier.pl

Doktorant w Instytucie Politologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Specjalista z zakresu PR-u oraz marketingu politycznego. W swojej pracy naukowej zajmuje się również kampaniami wyborczymi, mediami, sztuczną inteligencją oraz polityką międzynarodową. W przeszłości związany między innymi z Polskim Radiem (usłyszeć można go było m.in. w Radiu Wrocław, Jedynce czy Trójce), gdzie zajmował się najważniejszymi tematami politycznymi i społecznymi. Wieloletni redaktor naczelny Politicusa - czasopisma i portalu popularnonaukowego Koła Młodych Politologów UWr. Prywatnie entuzjasta muzyki elektronicznej oraz twórczości Marka Hłaski. Telefon: 532 803 383

Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (24)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Oni mieli je zlikwidować, a nie się za nie brać.
men24a
Tak za PiSu Stanisław Piotrowicz powiedział, że przekaz TVP jest dla mało inteligentnych widzów
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
men24a
Ziemkiewicz opowiadał jak się robi programy w TVP oraz TVP Info za czasów " dobrej zmiany", a najbardziej dotyczy to " Wiadomości" , dzwonią sobie ministerstwa i mówią tym tzw dziennikarzom jak materiał sobie życzą. Jak ma być atak to będzie atak jak ma być promowanie to będzie promowanie. Podobnie jest z tym Ziemkiewicz opowiadał jak się robi programy w TVP oraz TVP Info za czasów " dobrej zmiany", a najbardziej dotyczy to " Wiadomości" , dzwonią sobie ministerstwa i mówią tym tzw dziennikarzom jak materiał sobie życzą. Jak ma być atak to będzie atak jak ma być promowanie to będzie promowanie. Podobnie jest z tym kto ma być zapraszany jako gość a kto nie. Kto może tam pracować a kto nie może. Nawet były telefony z Nowogrodzkiej. Tak funkcjonują te niby wolne, profesjonalne media. Z jakiegoś powodu elektorat PISu a najbardziej twardy elektorat chcą bardzo propagandy. Szkoda że wszyscy nie robią tego za swoje pieniędzy.
wnr
Jeśli dewastacja nazywacie to co zrobił PIS to jak nazwać to co w grudniu`23 zrobiła koalicja?
Po drugie jak TVP jest w likwidacji to to w końcu zlikwidujcie i przestańcie dawać im mld z naszych podatków.
HardMetal
Możesz sobie mówić co chcesz ale odkładając sympatie polityczne na bok to porównywanie tvp za czasów PISu i za KO to jakaś pomyłka. Nie da się prawie tego porównać. Nie mówię, że teraz jest dobrze bo nie jest ale to co było za czasów PISu to była gorsza propaganda niż w PRLu. Takiego szamba jeszcze nie mieliśmy. TVP zachowywała się Możesz sobie mówić co chcesz ale odkładając sympatie polityczne na bok to porównywanie tvp za czasów PISu i za KO to jakaś pomyłka. Nie da się prawie tego porównać. Nie mówię, że teraz jest dobrze bo nie jest ale to co było za czasów PISu to była gorsza propaganda niż w PRLu. Takiego szamba jeszcze nie mieliśmy. TVP zachowywała się tak jak teraz Republika. Obecnie nie jest tak jak powinno być ale jest dużo lepiej niż było za PISu. Musisz być ślepy skoro sugerujesz, ze teraz jest gorzej niż za PISu.
bha
Sympatie propolityczne są tak od dekad mocno w plecione w ten system że nie trzeba mieć legitymacji. Dla mnie to są takie od dekad Tv spojrzenia, poglądy w zależności z której strony stero wiatr w danym momencie wieje.
men24a
Tak dla przypomnienia jak było za PiS

Marcin Wolski - jeden z prowadzących program „W tyle wizji” w TVP Info, satyryk i felietonista - publicznie stwierdził, że przed wyborami parlamentarnymi Telewizja Polska zaoferowała propagandę adresowaną do „betonowego elektoratu” PiS.
Stworzyliśmy propagandę gorszą niż w PRL.
Dodał
Tak dla przypomnienia jak było za PiS

Marcin Wolski - jeden z prowadzących program „W tyle wizji” w TVP Info, satyryk i felietonista - publicznie stwierdził, że przed wyborami parlamentarnymi Telewizja Polska zaoferowała propagandę adresowaną do „betonowego elektoratu” PiS.
Stworzyliśmy propagandę gorszą niż w PRL.
Dodał jednak zaraz, że PiS dopuścił jednocześnie do propagandy na poziomie gorszym, niż funkcjonowała w latach 70. XX wieku. Przyznał też, że jest współwinny jej tworzenia. - Ten naród został po prostu upokorzony - dodał
men24a
Propagandę adresowaną do „betonowego elektoratu” określił bowiem jako stratę czasu i pieniędzy. - Nawet gdybyśmy pokazywali w telewizji publicznej na okrągło Biedronia, i tak zagłosowaliby na PiS - ocenił.

Jego zdaniem w PiS zwyciężyła logika stalinowska: kto nie jest z nami, jest przeciwko nam.
lebski_gosc
Te dwie kwestie: unia i wolność słowa, jeśli występują obok siebie to znaczy że będzie zupełnie na odwrót. Jedyne co mogę polecić ludziom myślącym to wyłączenie na amen tego badziewia.

Powiązane: Dziennikarze i media

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki