REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Deficyt sektora finansów publicznych spadł do 1,5 proc.

    2018-04-03 10:50
    publikacja
    2018-04-03 10:50

    W 2017 r. wyraźnemu obniżeniu uległ zarówno deficyt polskiego sektora instytucji rządowych i samorządowych, jak i poziom zadłużenia względem PKB - wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

    Deficyt sektora finansów publicznych spadł do 1,5 proc.
    Deficyt sektora finansów publicznych spadł do 1,5 proc.
    / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

    Deficyt polskiego sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2017 r. stanowił 1,5 proc. PKB - podał dziś GUS. To najniższy wynik w historii danych urzędu, która sięga 1995 r.

    Z kolei dług sektora instytucji rządowych i samorządowych w odniesieniu do PKB kształtował się na poziomie 50,6 proc. To najniższy poziom od 2014 r., kiedy wskaźnik ten spadł na skutek umorzenia obligacji znajdujących się w OFE.

    Na dane o deficycie i długu publicznym należy patrzeć przez pryzmat ożywienia gospodarczego, które przyczyniło się do wyraźnego wzrostu PKB w ubiegłym roku. Realny wzrost produktu krajowego brutto Polski w 2017 roku wyniósł 4,6 proc. - ostatni raz polska gospodarka osiągnęła tak wysokie tempo wzrostu w czasie inwestycyjnego boomu w roku 2011. Rok wcześniej, w 2016 r., dynamika PKB wyniosła zaledwie 2,9 proc., co było najgorszym wynikiem od trzech lat.

    - W porównaniu do 2016 r. ograniczenie deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniosło ok. 0,8 pkt. proc. PKB, co wynikało przede wszystkim z istotnej poprawy wyniku kasowego budżetu państwa o ok. 21 mld zł. Na taką poprawę wyniku wpływ miał przede wszystkim wzrost dochodów budżetowych, w tym szereg działań mających na celu odbudowę strumienia dochodów podatkowych i uszczelnienie systemu podatkowego - czytamy w komunikacie resortu finansów.

    Wynik lepszy od prognoz KE

    W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów podało, że dług sektora rządowego i samorządowego (EDP, general government) wyniósł 1 003,4 mld zł na koniec IV kw. 2017 r., co oznacza spadek o 0,8% kw/kw i o 0,3% w porównaniu z końcem 2016 r. Relacja długu EDP do PKB w 2017 r. wyniosła 50,6% i spadła o 3,6 pkt proc. r/r, podał także resort.

    W listopadzie ub.r., w swoich jesiennych prognozach Komisja Europejska podała, że Polska odnotuje deficyt w sektorze rządowym i samorządowym (tzw. general government) w wysokości 1,7% PKB zarówno w 2017, jak i 2018 r. (wobec 2,4% PKB w 2016 r.). Na 2019 r. prognozowała deficyt na poziomie 1,9% PKB.

    Według jesiennych prognoz Komisji, zadłużenie sektora "general government" miało spaść do 53,2% PKB w 2017 r. (z 54,1% rok wcześniej), a następnie do 53% w 2018 i 2019 r.

    Dane opublikowane dziś przez GUS zostały przesłane do Komisji Europejskiej w ramach tzw. notyfikacji fiskalnej. GUS dodaje, że najnowsze dane mają charakter wstępny i mogą ulec zmianie. Pełny komunikat w sprawie deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych zawierający dane zweryfikowane przez Komisję Europejską (Eurostat) zostanie opublikowany w dniu 23.04.2018 r. Jednocześnie GUS opublikuje szacunek PKB za lata 2016-17.

    PAP/ISB/MZ

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    30 proc. w złocie? Autor najlepszego portfela funduszy tak właśnie obstawił
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (24)

    dodaj komentarz
    jendreka
    No to jak? Kolejne 500+? Kasą dla ludu, ja żądam.
    silvio_gesell
    Zasługa imigrantów z Ukrainy. Budżet Polski nie ponosi kosztów ich edukacji, a generują wzrost PKB.
    zbyszek_od_dobrej_zmiany
    Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?

    To pomysł równie idiotyczny co jak konstytucja dla nauki czy coś takiego, promowana przez pana Gowina. Młodzi po studiach
    Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?

    To pomysł równie idiotyczny co jak konstytucja dla nauki czy coś takiego, promowana przez pana Gowina. Młodzi po studiach mają zostawać i tworzyć przyszłe elity kraju, Zapisać możecie sobie wszystko bo papier przyjmie wszystko. Dopóki warunki życia / prowadzenia biznesu / pracy dla przeciętnego człowieka bez znajomości nie będą normalne, dopóty fala emigracji nie ustanie. Jest ona nie do zatrzymania poprzez zakazy.
    niepelnosprawny_org
    stypedniów nie biorą? zapomóg nie biorą? pomocy dla uchodzcow, pomocy społecznej, na dzieci 500 plus nie biorą? pozostałych innych pomy nie biorą?
    rttyuiop odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
    zbysiu masz rację, ale gdzie silvio napisał że ktokolwiek komukolwiek ma oddawać za edukację???. tak poza tym to faktycznie ukraińcy nam nabijają pkb, a my niemcom anglikom itd.
    zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada rttyuiop
    Nasz drogi Silvio dodaje od czasu do czasu że powinniśmy oddawać Ukrainie i (zakładam że też) żądać zwrotu od krajów zachodu. Tylko widocznie tym razem zapomniał.
    zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada rttyuiop
    Btw, co do zasady nie mam nic przeciwko przyjezdnym jeśli chcą pracować. A że są to głównie Ukraińcy to nawet lepiej bo zintegrują się szybciej (jeśli tylko będą chcieli).
    silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
    „Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?”

    Nie. Co więcej nasz wymiar sprawiedliwości nie chce by emigranci zwracali rodzicom koszty swojego wychowania: https://zus.
    „Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?”

    Nie. Co więcej nasz wymiar sprawiedliwości nie chce by emigranci zwracali rodzicom koszty swojego wychowania: https://zus.pox.pl/zus/sad-najwyzszy-oplacanie-skladek-za-granica-w-celu-unikniecia-zus-jest-legalne.htm
    open_mind
    Według najnowszych nauk i teorii dług i deficyt to pieniądz – czyli bogactwo. A więc należy się tylko cieszyć. Cały świat obecnie jest szalenie „bogaty” w dług szczególnie USA, prognozy mówią że będzie tylko lepiej. Pozdrawiam.
    silvio_gesell
    Oczywiście, dług dzieci to bogactwo dorosłych. Ale to tylko dopóki się rodzą.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki