Deficyt sektora finansów publicznych spadł do 1,5 proc.

W 2017 r. wyraźnemu obniżeniu uległ zarówno deficyt polskiego sektora instytucji rządowych i samorządowych, jak i poziom zadłużenia względem PKB - wynika ze wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Deficyt polskiego sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2017 r. stanowił 1,5 proc. PKB - podał dziś GUS. To najniższy wynik w historii danych urzędu, która sięga 1995 r.

Z kolei dług sektora instytucji rządowych i samorządowych w odniesieniu do PKB kształtował się na poziomie 50,6 proc. To najniższy poziom od 2014 r., kiedy wskaźnik ten spadł na skutek umorzenia obligacji znajdujących się w OFE.

Na dane o deficycie i długu publicznym należy patrzeć przez pryzmat ożywienia gospodarczego, które przyczyniło się do wyraźnego wzrostu PKB w ubiegłym roku. Realny wzrost produktu krajowego brutto Polski w 2017 roku wyniósł 4,6 proc. - ostatni raz polska gospodarka osiągnęła tak wysokie tempo wzrostu w czasie inwestycyjnego boomu w roku 2011. Rok wcześniej, w 2016 r., dynamika PKB wyniosła zaledwie 2,9 proc., co było najgorszym wynikiem od trzech lat.

- W porównaniu do 2016 r. ograniczenie deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniosło ok. 0,8 pkt. proc. PKB, co wynikało przede wszystkim z istotnej poprawy wyniku kasowego budżetu państwa o ok. 21 mld zł. Na taką poprawę wyniku wpływ miał przede wszystkim wzrost dochodów budżetowych, w tym szereg działań mających na celu odbudowę strumienia dochodów podatkowych i uszczelnienie systemu podatkowego - czytamy w komunikacie resortu finansów.

Wynik lepszy od prognoz KE

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów podało, że dług sektora rządowego i samorządowego (EDP, general government) wyniósł 1 003,4 mld zł na koniec IV kw. 2017 r., co oznacza spadek o 0,8% kw/kw i o 0,3% w porównaniu z końcem 2016 r. Relacja długu EDP do PKB w 2017 r. wyniosła 50,6% i spadła o 3,6 pkt proc. r/r, podał także resort.

W listopadzie ub.r., w swoich jesiennych prognozach Komisja Europejska podała, że Polska odnotuje deficyt w sektorze rządowym i samorządowym (tzw. general government) w wysokości 1,7% PKB zarówno w 2017, jak i 2018 r. (wobec 2,4% PKB w 2016 r.). Na 2019 r. prognozowała deficyt na poziomie 1,9% PKB.

Według jesiennych prognoz Komisji, zadłużenie sektora "general government" miało spaść do 53,2% PKB w 2017 r. (z 54,1% rok wcześniej), a następnie do 53% w 2018 i 2019 r.

Dane opublikowane dziś przez GUS zostały przesłane do Komisji Europejskiej w ramach tzw. notyfikacji fiskalnej. GUS dodaje, że najnowsze dane mają charakter wstępny i mogą ulec zmianie. Pełny komunikat w sprawie deficytu i długu sektora instytucji rządowych i samorządowych zawierający dane zweryfikowane przez Komisję Europejską (Eurostat) zostanie opublikowany w dniu 23.04.2018 r. Jednocześnie GUS opublikuje szacunek PKB za lata 2016-17.

PAP/ISB/MZ

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 6 jendreka

No to jak? Kolejne 500+? Kasą dla ludu, ja żądam.

! Odpowiedz
30 6 silvio_gesell

Zasługa imigrantów z Ukrainy. Budżet Polski nie ponosi kosztów ich edukacji, a generują wzrost PKB.

! Odpowiedz
3 13 zbyszek_od_dobrej_zmiany

Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?

To pomysł równie idiotyczny co jak konstytucja dla nauki czy coś takiego, promowana przez pana Gowina. Młodzi po studiach mają zostawać i tworzyć przyszłe elity kraju, Zapisać możecie sobie wszystko bo papier przyjmie wszystko. Dopóki warunki życia / prowadzenia biznesu / pracy dla przeciętnego człowieka bez znajomości nie będą normalne, dopóty fala emigracji nie ustanie. Jest ona nie do zatrzymania poprzez zakazy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 6 niepelnosprawny_org

stypedniów nie biorą? zapomóg nie biorą? pomocy dla uchodzcow, pomocy społecznej, na dzieci 500 plus nie biorą? pozostałych innych pomy nie biorą?

! Odpowiedz
0 3 rttyuiop odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany

zbysiu masz rację, ale gdzie silvio napisał że ktokolwiek komukolwiek ma oddawać za edukację???. tak poza tym to faktycznie ukraińcy nam nabijają pkb, a my niemcom anglikom itd.

! Odpowiedz
2 1 zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada rttyuiop

Nasz drogi Silvio dodaje od czasu do czasu że powinniśmy oddawać Ukrainie i (zakładam że też) żądać zwrotu od krajów zachodu. Tylko widocznie tym razem zapomniał.

! Odpowiedz
0 1 zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada rttyuiop

Btw, co do zasady nie mam nic przeciwko przyjezdnym jeśli chcą pracować. A że są to głównie Ukraińcy to nawet lepiej bo zintegrują się szybciej (jeśli tylko będą chcieli).

! Odpowiedz
1 3 silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany

„Czy Niemcy, Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Holendrzy, Belgowie, Szwedzi, Norwegowie, Szwajcarzy i inne narody zwróciły lub zwracają nam koszt wykształcenia wszystkich w wieku produkcyjnym którzy wyjechali?”

Nie. Co więcej nasz wymiar sprawiedliwości nie chce by emigranci zwracali rodzicom koszty swojego wychowania: https://zus.pox.pl/zus/sad-najwyzszy-oplacanie-skladek-za-granica-w-celu-unikniecia-zus-jest-legalne.htm

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 8 open_mind

Według najnowszych nauk i teorii dług i deficyt to pieniądz – czyli bogactwo. A więc należy się tylko cieszyć. Cały świat obecnie jest szalenie „bogaty” w dług szczególnie USA, prognozy mówią że będzie tylko lepiej. Pozdrawiam.

! Odpowiedz