Przy 95 decybelach (co jest natężeniem odpowiadającym hałasowi na platformie wiertniczej) reakcje dotyczące podejmowania decyzji są wyraźnie osłabione i nawet o 20 proc. wolniejsze od tego, jak reagujemy przy poziomie 53 decybeli, co można porównać do zwykłego szumu biurowego.
- Przy tak opóźnionych reakcjach wystarczy sekunda, aby doszło do tragicznego wypadku. Nawet w sprzyjających warunkach pogodowych i przy przeciętnej prędkości – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault
Zdaniem ekspertów, problem polega nie tylko na poziomie decybeli – im bardziej agresywne rytmy, na tym większe ryzyko narażeni są kierowcy. Udowodniono, że bardzo szybkie rytmy mogą zwiększać ryzyko wypadku nawet dwukrotnie, a kierowcy słuchający takiej muzyki częściej przejeżdżają na czerwonym świetle, nie reagując odpowiednio wcześnie na nakaz zatrzymania.
Źródło: Szkoła Jazdy Renault
mp


























































