Sesja w środę przyniosła minimalne ruchy warszawskich indeksów. Wobec braku istotnych impulsów handel upłynął na bronieniu dotychczas wypracowanych poziomów. Dzięki temu główne benchmarki zachowały się relatywnie lepiej niż indeksy giełd bazowych.


Po mocnej wtorkowej sesji za Oceanem inwestorzy liczyli na kontynuację pozytywnego sentymentu na europejskim rynku kasowym. Otwarcie na GPW było po myśli giełdowych byków, a indeks największych spółek rósł o przeszło 1 proc. do 2 148 pkt. i zaczynał się mierzyć z oporami wyznaczonymi przez kilkumiesięczne minima, jeszcze sprzed wybuchu wojny na Ukrainie, na których zawracał po spadkach z listopada, grudnia czy stycznia. Próba się nie udała, wobec czego podaż przejęła inicjatywę sprowadzając WIG20 poniżej wtorkowego zamknięcia. Odpowiedź popytu w końcówce zaprowadziła indeks do punktu odniesienia.
WIG20 był 0,03 proc. pod kreską. WIG z kolei 0,09 proc. nad kreską. Nieco lepiej poradził sobie mWIG40 rosnąc o 0,44 proc., a sWIG80 powtórzył wynik dużych spółek, kończąc niżej o 0,03 proc. Obroty wyniosły 1,18 mld zł, z czego 939 mln dotyczyło WIG20.
Napływające wiadomości z frontu walk na Ukrainie nie przekładają się już tak bardzo na rynkowe wybory inwestorów. Przynajmniej ich kaliber nie jest w ostatnich dniach znaczący. Patrzenie na wojenny czynnik może się zmienić od jutra, kiedy europejski cykl spotkań rozpocznie prezydent USA. Już zapowiedziano nowe sankcje i kolejne ustalenia w zakresie spraw militarnych. Europejscy przywódcy póki co rywalizują o liczbę rozmów telefonicznych z prezydentem Putinem. Według doniesień agencyjnych od rozpoczęcia wojny prezydent Macron odbył ich już 8, natomiast kanclerz Scholz – 6.
ReklamaZobacz także
W obliczu zapowiedzi dalszych gospodarczych nacisków na Rosję pod presją jest cena ropy, która wyraźnie rośnie i jest notowana powyżej 120 dolarów za baryłkę. Naciski ze strony USA spotykają się z oporem krajów UE, w większej mierze zależnej od rosyjskiego surowca. Wysokie ceny to czynnik wspierający inflację, a co za tym idzie bardziej zdecydowane reakcje banków centralnych. W środę dane z Wielkiej Brytanii pokazały najwyższy odczyt CPI od 30 lat.
Zdecydowane „jastrzębie” wypowiedzi szefów banków centralnych podbiją rentowności na rynku długu (wobec czego spadają ich ceny), co wskazuje na odpływ kapitału. Ten według ekspertów może być w części lokowany na rynku akcji, co miałoby tłumaczyć wzrosty ostatnich tygodni. W Polsce pozytywny wpływ mogą mieć też coraz częściej pojawiające się informacje o odblokowaniu miliardów euro w ramach KPO.
Sektorowo na GPW 8 indeksów zaliczyło wzrosty, z branżą spożywczą, budowlaną, energetyczną na czele, których zwyżki lekko przekroczyły 1,4 proc. Zniżkowało 6 indeksów, z czego najwięcej banki i odzież oddały odpowiednio 0,66 proc. i 0,56 proc.
W koszyku największych spółek z GPW połowa zaliczyła wzrosty. Przy neutralności Cyfrowego Polsatu (0,0 proc.), spadki dotknęły 9 podmiotów.
Wzrostom przewodził CD Projekt (2,17 proc.), którego inwestorzy wyceniają ostatnie wieści dotyczące nowego projektu opartego o sagę wiedźmińską. Wyżej było CCC (2,04 proc.) oraz JSW (1,99 proc.). Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej zdecydował o zasileniu kwotą 700 mln zł Stabilizacyjnego Funduszu Inwestycyjnego należącego do spółki.
Po wynikach o 1,03 proc. wzrosły akcje PGE. Zysk netto grupy PGE, przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej, wyniósł w 2021 roku 3,972 mln zł wobec 110 mln zł zysku rok wcześniej. EBITDA wyniosła 9,535 mln zł, co oznacza wzrost o 60 proc. rdr.
Niżej natomiast był kurs Lotosu (-0,24 proc.). Raportowany zysk netto wyniósł 990 mln zł wobec 7,5 mln zł straty netto przed rokiem. Spółka poinformowała o gotowości rezygnacji z rosyjskiej ropy.
Najwięcej jednak spadł kurs Santandera (-3,01 proc.), a dalej były Asseco (-2,29 proc.) i Allegro (-1,7 proc.). Wobec ostatniej UOKiK prowadzi dwa postępowania wyjaśniające – podał urząd.
W drugiej linii, o 13,13 proc. wzrosły akcje DataWalk i są notowane najwyżej od początku stycznia. Wzrosty odbyły się przy najwyższych od co najmniej sześciu miesięcy obrotach sięgających 6,33 mln zł.
Na szerokim rynki wyróżnił się wzrost Krynickiego Recyklingu (37,8 proc.), po tym jak SCR-Sibelco ogłosiło wezwanie na akcje spółki. Prezes Adam Krynicki wraz z podmiotem zależnym sprzeda w jego ramach 31,44 proc. akcji spółki – podała Krynicki Recykling w komunikacie.
Warto odnotować także wzrosty Polimexu (17,43 proc.) oraz Rafako (15,73 proc.), przy obrotach 10,1 oraz 9,1 mln zł. O ile Polimex nie przekazał nowych wiadomości, o tyle Rafako podało, że pracuje z Tauronem nad żywotnością bloków energetycznych 200 MW. Jeden projekt zakończył się sukcesem, ale Rafako ma ochotę na więcej. Justyna Mosoń, prezes Rafako Innovation, poinformowała, że spółka rozpocznie teraz komercjalizację technologii w kraju i za granicą.
"Modernizację bloków energetycznych można przeprowadzić w różnych konfiguracjach technologicznych, tak aby zapewnić najkorzystniejszy efekt ekonomiczny. Można zachować jako paliwo węgiel, ale można też je przekonwertować na gaz, co przy ustabilizowaniu cen gazu może być atrakcyjne. Przygotowujemy teraz analizy ekonomiczne, które określą nakłady finansowe na realizację takiego projektu i opłacalność inwestycji, co jest istotne z punktu widzenia reformy energetyki konwencjonalnej" – powiedziała Justyna Mosoń, prezes Rafako Innovation, cytowana przez PAP.
Michał Kubicki

















































