Czy nauczyciele będą strajkować we wrześniu

„Jeśli będzie strajk, to ja w nim nie wezmę udziału. Nie ma już o co walczyć, opluli nas” mówi jedna z wrocławskich nauczycielek w odpowiedzi na pytanie, czy pracownicy oświaty będą kontynuować protest po rozpoczęciu roku szkolnego.

Pod koniec kwietnia Związek Nauczycielstwa Polskiego zawiesił strajk, mówiąc, że do działań powrócą we wrześniu. Jednak oświata ma teraz inne problemy – drugiego września w szkołach pojawią się dwa roczniki, a samorządy są niepewne w kwestii finansowania podwyżek nauczycielom.

(fot. Tomasz Kluczynski / FORUM)

Protest nauczycieli

W kwietniu, po miesiącu strajku, ZNP zawiesił akcję strajkową. „Zawieszamy strajk, ale nie protest. Trwa spór zbiorowy, trwa nasz protest o lepszą przyszłość edukacji. Zaczynam drugi etap protestu. Mamy program „Szkoła na szóstkę” i dajemy premierowi czas na jego realizację do września bieżącego roku” – podał ZNP w oświadczeniu. Jakie oczekiwania mają nauczyciele?

W założeniach programu #Szkołana6 znalazły się następujące postulaty:

  • wzrost nakładów na edukację do 5 proc. PKB,
  • odchudzenie podstaw programowych,
  • kształcenie umiejętności zamiast nauki pamięciowej,
  • zmniejszenie biurokracji w szkołach,
  • zwiększenie autonomii szkół i nauczycieli,
  • wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty.

ZNP w jednym z komunikatów poinformował, że wie, co można razem zrobić, a w czasie wakacji zamierzają naładować akumulatory z uwagi na intensywny wrzesień. W międzyczasie rozpoczęto wypłaty zapomóg finansowych z powodu uczestnictwa w kwietniowym strajku. O pomoc zwróciło się już 36 tys. nauczycieli, a według stanu na 6 sierpnia, wypłaty przekazano 5088 osobom. Przed rozpoczęciem pierwszych wypłat na koncie komitetu uzbierano ponad 8,5 mln złotych.

Sierpniowe negocjacje

Na początku strona związkowa i nowy minister edukacji Dariusz Piontkowski spotkali się w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”, aby uzgodnić minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego od 1 września 2019 roku.

- Zgodnie z postanowieniami Porozumienia zawartego z KSOiW NSZZ „Solidarność”, zwiększone kwoty wynagrodzenia będą podstawą kształtowania płac nauczycielskich w przyszłym roku i kolejnych latach. – zapewnił przedstawicieli strony związkowej minister Dariusz Piontkowski.

Strona rządowa potwierdziła podniesienie podwyżek nauczycieli o 9,6 proc. od kwot obowiązujących  od 1 stycznia 2019 roku, Związek Nauczycielstwa Polskiego przedstawił własną propozycję, z którą MEN się nie zgodził.

Propozycja ZNP w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli

Poziom wykształcenia

Stopnie awansu zawodowego nauczyciela

nauczyciel stażysta

nauczyciel kontraktowy

nauczyciel mianowany

nauczyciel dyplomowany

1

Tytuł zawodowy magistra

z przygotowaniem pedagogicznym

3172

3264

3706

4354

2

Tytuł zawodowy magistra

bez przygotowania pedagogicznego,

tytuł zawodowy licencjata (inżyniera)

z przygotowaniem pedagogicznym

2812

2861

3230

3791

3

Tytuł zawodowy licencjata (inżyniera)

bez przygotowania pedagogicznego,

dyplom ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych,

 pozostałe wykształcenie

2787

2812

2835

3314

Źródło: Związek Nauczycielstwa Polskiego

MEN przedstawił następującą propozycję minimalnych stawek dla nauczycieli obowiązujących od 1 września 2019 roku:

Wysokość minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli

Poziom wykształcenia

Stopnie awansu zawodowego nauczyciela

nauczyciel stażysta

nauczyciel kontraktowy

nauczyciel mianowany

nauczyciel dyplomowany

1

Tytuł zawodowy magistra

z przygotowaniem pedagogicznym

2782

2862

3259

3817

2

Tytuł zawodowy magistra

bez przygotowania pedagogicznego,

tytuł zawodowy licencjata (inżyniera)

z przygotowaniem pedagogicznym

2466

2509

2832

3324

3

Tytuł zawodowy licencjata (inżyniera)

bez przygotowania pedagogicznego,

dyplom ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych,

 pozostałe wykształcenie

2444

2466

2486

2905

Źródło: Związek Nauczycielstwa Polskiego

W kwestii wynagrodzeń nie doszło do uzgodnienia stanowisk między stronami.

Czy dojdzie do strajku?

Rodzice i uczniowie zadają sobie pytania, czy strajk we wrześniu będzie kontynuowany zgodnie z zapowiedzią ZNP. Jedną z podstawowych obaw nauczycieli jest ewentualne zabezpieczenie pieniędzy na ustalone podwyżki, ponieważ, jak czytamy w „Głosie nauczycielskim”, związek obawia się, że wprowadzenie podwyżki przy pomocy rozporządzenia, a bez nowelizacji ustawy budżetowej na 2019 r. – nie zabezpiecza niezbędnych środków na obiecany wzrost wynagrodzeń.

MEN zaprzecza, aby podwyżka była przewidziana tylko na 4 miesiące. –  Mamy dodatkowy miliard złotych dla samorządów przeznaczony na podwyżki płac nauczycieli. Podwyżki te nie są tylko do końca tego roku. Jest to stała podwyżka płac nauczycieli - wskazał minister edukacji.

Czy do strajku dojdzie? Szef MEN w rozmowie w programie „Poranek Rozgłośni Katolickich Siódma 9” powiedział, że piłka jest po stronie ZNP. - Mam nadzieję, że opadną troszkę emocje, mam nadzieje, że troszkę wakacje się do tego przyczynią, ale także i fakt, że staram się rozmawiać z wszystkimi związkami zawodowymi. Pierwsze spotkania już się odbyły, gdzie mówię o swoim programie, o tym, co chcę robić i o tym, że chcemy rozmawiać o systemie wynagradzania nauczycieli, a także o kolejnych podwyżkach w kolejnych latach, że to wszystko razem doprowadzi do tego, że atmosfera w polskich szkołach się uspokoi i szkoły zaczną robić to, do czego zostały powołane, ale też dobrze wychowywać dzieci – powiedział Piontkowski.

Szef ZNP w rozmowie z „Krytyką Polityczną” tłumaczył natomiast, że strajk jest rozważany. Pojawiły się głosy wśród nauczycieli, że kwietniowy protest kosztował ich pensje, o które teraz wnosi 36 tysięcy osób, dodatkowo od 2 września rozpocznie się reorganizacja szkolnictwa, ponieważ do szkół ponadpodstawowych przyjdzie podwójny rocznik. „Jednak wcale niemało osób, może nawet większość, mówi coś innego: dużo straciliśmy, ale strajk nas zintegrował, wzmocnił świadomość tej grupy zawodowej, dał nam dodatkową odwagę, gotowość powiedzenia, że jesteśmy profesjonalistami w swojej dziedzinie i bardzo poważnie rozważamy tę formę protestu w połowie września czy później. Pamiętajmy jednak, że w każdym przypadku musimy zrobić referendum” powiedział Sławomir Broniarz w rozmowie dla serwisu krytykapolityczna.pl.

Słowo-klucz w przytoczonym wywiadzie to „referendum” dlatego też, rodzice i uczniowie raczej nie muszą obawiać się podczas pierwszych dni września zawieszonych lekcji. Zanim dojdzie do głosowania, a następnie do zbierania wyników i ostatecznie – decyzji o akcji strajkowej – może minąć kilka pierwszych miesięcy roku szkolnego.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 5 jan-kowalski

Zwolnić połowę (najlepiej tą gorszą) a drugiej podnieść pensje i pensum godzinowe średnio o 100%. Plus wprowadzić zróżnicowanie zależnie od specjalizacji/przedmiotu, tak żeby nauczyciele takich przedmiotów jak matematyka (królowa nauk, jak by nie było), fizyki, chemii oraz polskiego i historii zarabiali jednak więcej niż plastyki, w-f, czy ZPT (czy jak to się teraz nazywa; w każdym razie z techniką nie ma już nic wspólnego). Może w ten sposób do szkół udałoby się przyciągnąć fachowców/praktyków, bo teraz szkoły (łącznie z wyższymi) niewiele uczą - piszę to również jako pracodawca (przerażony poziomem wiedzy, a właściwie niewiedzy kolejnych roczników).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 9 lelo1949

Szkoła nie jest dla nauczycieli,oni tylko tam pracują

! Odpowiedz
47 44 and00

PiS przespał sprawę,
Trzeba było zaraz po końcu roku szkolnego zwolnić wszystkich, zlikwidować kartę nauczyciela, zwiększyć pensum, wprowadzić obowiązek pracy w wakacje, jakieś kursy, szkolenia, praca w świetlicach, półkolonie
I zatrudniać od 0 wszystkich na nowych zasadach
A tak znów będą mącić, i narzekać że 13,5h tygodniowo to za dużo za 4000 miesięcznie, a w kwartał co roku to się nie da zregenerować po takiej tyrce

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
41 72 aerk

Nie popieram strajku nauczycieli, ze względu na absurdalne oczekiwania placowe (30%) oraz branie uczniów jako zakładników. To nie ta droga !!! Widzę w tym tylko i wyłącznie grę polityczną przed wyborami. W jaki sposób ja rodzic mogę powstrzymać ten teatr groteski ?

! Odpowiedz
44 48 grzegorzkubik

Za PIS-u nauczyciele maja najlepiej i czas by przejrzeli na oczy. Teraz kroi im się najwy7ższa podwyżka w historii ale nie od razu 1000 zł jedna k perspektywa jest piękna.

! Odpowiedz
28 77 wnr

:...opluli nas” - znaczy kto? Chyba sami siebie jak sobie przypominam te cyrki ze strajkiem na wiosnę - no chyba że ci oni, co pluli to ZNP - wtedy zgoda

! Odpowiedz
21 30 bt5

Do po_co. Powieliłem informacje podawane przez ludzi w postach zamiast sprawdzić. Niemniej i tak wychodzi że w proporcji do Niemiec jest w Polsce o około 200-250 tys. nauczycieli więcej. A tam mają trudniejszą pracę bo klasy składają się w 3/4 z agresywnych uczniów pochodzenia cudzoziemskiego.

! Odpowiedz
53 73 igła

Kobieta-nauczycielka to najgorszy materiał na żonę.

! Odpowiedz
3 13 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 9 wnr odpowiada (usunięty)

Ale w pracy :P

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.