Serena Williams od siedmiu miesięcy zmaga się z poważna kontuzją stopy.
Amerykanka walczy z zapaleniem szpiku kostnego, mimo przyjmowaniu silnych antybiotyków jej stan nie ulega poprawie i na obecną chwilę była liderka światowego rankingu porusza się o kulach.
- Jest piąta nad ranem, a ja strasznie cierpię. Czuję się tak, jakby wbijano we mnie dwadzieścia tysięcy noży- napisała pod koniec stycznia na Twitterze Serena.
Była liderka rankingu nabawiła się kontuzji podczas wieczornej zabawy w restauracji w Monachium – Serena rozcięła sobie wówczas prawą nogę na szkle i do dnia dzisiejszego nie może dojść do siebie. Amerykanka w tym okresie przeszła dwie operacje, leczeniem zajmowali się lekarze w najbardziej renomowanych klinikach, mimo wszystko Serena wciąż nie może się normalnie poruszać.
- Leczenie się przedłuża, ale ja nie tracę nadziei. Nie trenuję, jednak pocieszam się tym, że wreszcie znajduję czas na wizytę w telewizji i prezentację nowej kolekcji torebek. Miło usłyszeć parę komplementów - uśmiecha się Serena.
Miejmy nadzieję, że już wkrótce zobaczymy Amerykankę na korcie. Nie tak dawno z zawodowym tenisem pożegnała się Jelena Dementiewa, a w ostatnich tygodniach tenisową przygodę zakończyła Justin Henin. Kim Clijsters również nie ukrywa, że będzie chciała w pełni poświęcić się rodzinie i być może ten sezon będzie jej ostatnim w zawodowym tenisie.
Obecnie w kobiecym tenisie brakuje zawodniczek pokroju Henin, czy też Williams, niestety poziom rozgrywek się obniża na czym tracą przede wszystkim fani tenisa.
Andy



























































