Czas na developerkę i nowe technologie
Z Markiem Michałowskim, prezesem zarządu Budimeksu, rozmawia Grzegorz Zybert
Na jakim etapie znajduje się realizacja strategii rozwoju Budimeksu? Pierwszy etap strategii, który przede wszystkim polegał na zmianach struktury organizacyjnej grupy, jest już praktycznie za nami. Ostatnie nasze działania konsolidacyjne to przejęcie pełnej kontroli nad Dromeksem i fuzja z Mostostalem Kraków. Można zatem powiedzieć, że nasz grupa jest kompletna. Nie znaczy to oczywiście, że w przypadku jakiejś okazji, nie będziemy myśleć o kolejnych przejęciach. Nadal będziemy prowadzić pewne działania restrukturyzacyjne w holdingu, obecnie najważniejsze jest znalezienie miejsca dla naszych małych firm ogólnobudowlanych i dla firm specjalistycznych. Porządkowanie grupy odbyło się praktycznie bez udziału Ferrovialu. Czy zatem Hiszpanie mieli wpływ na dalszą wizję rozwoju holdingu? Nie ukrywamy, że przy pracach nad tworzeniem drugiej części strategii korzystaliśmy z pomocy i doświadczeń Ferrovialu. W ubiegłym tygodniu strategia ta została zaakceptowana przez radę nadzorczą naszej spółki. Na czym więc teraz skupi się Budimex? Drugi etap strategii dotyczy dziedzin, w których Budimex ma w przyszłości działać. Przyszłość rysuje się jasno - będziemy podążali w kierunku, który sprawdził się w Hiszpanii. Najważniejszym elementem będzie rozwijanie działalności developerskiej, i to bardzo szeroko rozumianej. Chcemy budować w tym systemie mieszkania, co już robimy. Zaproponujemy polskim miastom i gminom ciekawy i atrakcyjny dla nich produkt w zakresie finansowania budowy, realizacji i operowania przez Budimex oczyszczalniami ścieków. Będziemy wznosić obiekty komunalne, takie, jak choćby wielopoziomowe parkingi miejskie, którymi będziemy później zarządzać. Wizję takich parkingów miał już w przeszłości Mostostal Warszawa, lecz nic z tego nie wyszło... Wydaje się, że Mostostal rozpoczął przymiarki zbyt wcześnie. My chcemy to zrobić spokojnie i jesteśmy do tego lepiej przygotowani. Pierwszy taki parkingowy kontrakt realizujemy już w Bydgoszczy. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z władzami innych miast. Wysłaliśmy naszych ludzi po naukę do Hiszpanii, gdzie Ferrovial wybudował i operuje wieloma takimi obiektami. Coraz więcej wiemy o tym biznesie - jak się go prowadzi i jak można na tym zarobić. Jaką część łącznych przychodów holdingu będzie docelowo przynosić developerka? Niewątpliwie jej udział musi dynamiczne wzrastać. Obecnie jest to zaledwie kilka procent. Chcemy, aby za 2-3 lata działalność developerska miała ponad 20-proc. udział w sprzedaży. Co poza mieszkaniami, oczyszczalniami i parkingami? Interesują nas także autostrady. Startujemy w przetargu na koncesję na odcinek A-4, czekamy z niecierpliwością na ogłoszenie kolejnych przetargów. Zakładamy, że rola Budimeksu będzie tu podwójna. Chcielibyśmy uczestniczyć kapitałowo w projekcie na poziomie spółki koncesyjnej, a także być wykonawcą, głównie poprzez największą polską, a znajdującą się w naszej grupie, firmę drogową Dromex. Czy realizacja strategii będzie wiązała się z redukcją zatrudnienia? Mam nadzieję, że to nie będzie konieczne. Są dwie metody wzrostu wydajności. Jedną z nich jest redukcja, czyli wykonywanie tej samej pracy przez mniejszą liczbę pracowników. Drugą jest wykonywanie większej liczby zadań przez dotychczas zatrudnionych. Budimex stawia na tę drugą metodę. Zakładamy, że rozwój będzie następował szybko, a przyrost zatrudnienia znacznie wolniej. To jest bardzo ważny element naszej strategii. Chcemy tak ustawić całą organizację holdingu, aby była ona jak najbardziej wydajna. Jak zatem powinna docelowo wyglądać struktura grupy Budimeksu? Chcemy, aby grupa była oparta na dwóch filarach - budownictwie i developerce. Cała działalność budowlana grupy skupi się w spółce Budimex Budownictwo, cała działalność developerska w jednym organizmie - Budimeksie Development. Spółka-matka będzie zajmowała się zarządzaniem, akwizycją kontraktów i organizowaniem finansowania. Ferrovial jest także aktywny w branży nowoczesnych technologii. Firma ta, wraz z Telefonicą i Sonerą, zamierza ubiegać się o koncesję na UMTS w Polsce. Czy Budimex też zajmie się tą branżą? W przypadku UMTS Budimex pełni na razie rolę głównie lobbingową. Nie jestem dzisiaj w stanie do końca sprecyzować naszej dalszej roli. Nie wiem jeszcze, czy będzie to kapitałowe wejście do konsorcjum ubiegającego się o tę koncesję, nawet bowiem bardzo niewielki udział wiąże się tu z ogromnymi wydatkami. Oczywiście, nie wykluczam takiego właśnie naszego udziału, ale trzeba najpierw rozważyć możliwość jego sfinansowania. Liczymy oczywiście na to, że w przypadku otrzymania koncesji przez naszych Hiszpanów, będziemy realizować roboty budowlane związane z niezbędną do funkcjonowania sieci infrastrukturą. Ferrovial dość aktywnie poczyna sobie także w internecie... Budimex chce stworzyć portal budowlany z prawdziwego zdarzenia. Taki portal rusza właśnie w Hiszpanii. Tam został on stworzony przez cztery największe firmy budowlane, w tym oczywiście Ferrovial. Biorąc pod uwagę, że w Hiszpanii te cztery firmy mają łącznie bardzo duży udział w rynku, taki portal jest praktycznie skazany na sukces. A czy w Polsce największe spółki z branży są w stanie się dogadać? Trzeba pamiętać, że u nas cztery największe firmy to zaledwie ułamek rynku. Moim zdaniem, niezbędne jest zatem porozumienie kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu firm z branży. Niewykluczone że jako platformę porozumienia wykorzystamy Krajową Izbę Budownictwa. Ferrovial zapłacił za akcje Budimeksu ponad 100 milionów USD. Czy należy spodziewać się wypłaty wysokich dywidend w najbliższych latach? Nie ma żadnego nacisku ze strony Hiszpanów na wypłatę dywidendy. Ferrovial jest zainteresowany jak najszybszym rozwojem Budimeksu i, poprzez Budimex, jak najszybszym wchodzeniem do Polski i Europy Środkowej. Nasz inwestor strategiczny doskonale zdaje sobie sprawę, że szybki rozwój wymaga dużych środków i Ferrovial jest przygotowany na to, aby pomóc nam te pieniądze znaleźć. Nie spodziewam się więc w perspektywie kilku najbliższych lat prób wyprowadzania zysków ze spółki. Poza Ferrovialem dużym akcjonariuszem Budimeksu jest Kredyt Bank. Jak układa się ich współpraca? Wydaje się, że dobrze. Kredyt Bank jest biernym akcjonariuszem, który akceptuje to, że Ferrovial ma większe doświadczenie w budownictwie i jest inwestorem strategicznym. Bank jest natomiast głównie zainteresowany prowadzeniem obsługi finansowej grupy i to zostało mu zagwarantowane w porozumieniu zawartym przez obu akcjonariuszy. Budimex wycofał z giełdy już 3 spółki, jedna, jeszcze zanim trafiła na parkiet, została wycofana z obrotu publicznego. Czy zarząd zamierza na ich miejsce wprowadzić inne firmy z holdingu? Nie mamy takich planów. Nasza koncepcja przewiduje, że na giełdzie notowana będzie tylko spółka-matka. A Dromex? Przecież gdy budowa autostrad ruszy wreszcie pełną parą, spółka będzie potrzebowała znacznych środków? Mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że na dzisiaj Dromex jest bardzo dobrze zaopatrzony kapitałowo. Powiem nawet, że lepiej niż wynikałoby to z obecnych potrzeb. Firma ma więc duże rezerwy. Niewykluczone że za kilka lat trzeba będzie Dromex dokapitalizować. Nie wydaje mi się jednak, aby nastąpiło to poprzez giełdę. Część finansowania zakupu akcji Dromeksu ma pochodzić ze sprzedaży aktywów. Czy poza pakietem akcji Kredyt Banku rozważacie także inne możliwości, np. sprzedaż którejś ze spółek specjalistycznych? Nie można tego wykluczyć. Tak jak powiedziałem, ciągle szukamy miejsca w strukturze dla spółek specjalistycznych i małych spółek ogólnobudowlanych. Możliwe więc, że jeśli trafi się kupiec oferujący rozsądne pieniądze, zdecydujemy się na sprzedaż. Jednak - żeby to było jasne - sami nie szukamy takich kupców. Jesteśmy właścicielami wielu atrakcyjnych nieruchomości. Po dokonaniu inwentaryzacji wiemy, że mają one wartość kilkuset milionów złotych. One wszystkie oczywiście pracują i przynoszą korzyści, jednak sprzedaż niektórych i ulokowanie środków w inne rodzaje działalności może okazać się dużo bardziej rentowne. Cała branża emocjonuje się obecnie największym przetargiem ostatnich lat - przetargiem na budowę nowego terminalu na Okęciu. Jakie szanse ma Budimex wraz z Ferrovialem? Jesteśmy podobno - bo do dzisiaj nikt nie potwierdził tej liczby oficjalnie - jedną z 14 firm, które biorą udział w prekwalifikacji. Liczymy, że będziemy jednym z tych konsorcjów, które znajdą się w czołówce walczących o ten kontrakt. Mamy ku temu istotne powody: Ferrovial ma bardzo duże doświadczenie w realizacji tego typu obiektów, my możemy pochwalić się tym, że spółki z grupy Budimex realizują terminale w Poznaniu i Krakowie. Kiedy rozpoczynaliśmy pracę nad tworzeniem naszego konsorcjum, powiedziałem, że aby wygrać ten kontrakt, należy stworzyć projekt terminalu pięknego, ale i taniego. Jestem przekonany, że nasze konsorcjum zaproponuje takie właśnie rozwiązanie. Dziękuję za rozmowę.

























































