REKLAMA
WAŻNE

Coraz więcej pytań. Minuty przed zderzeniem czarne skrzynki Jeju Air przestały działać

2025-01-11 08:22
publikacja
2025-01-11 08:22

Czarne skrzynki Boeinga 737-800, który rozbił się pod koniec grudnia ubiegłego roku na lotnisku Muan w Korei Południowej, przestały rejestrować dane cztery minuty przed zderzeniem samolotu z betonową konstrukcją - poinformowało w sobotę ministerstwo transportu tego kraju.

Coraz więcej pytań. Minuty przed zderzeniem czarne skrzynki Jeju Air przestały działać
Coraz więcej pytań. Minuty przed zderzeniem czarne skrzynki Jeju Air przestały działać
fot. Kim Soo-hyeon /

"Amerykańska Krajowa Radę Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) przeanalizowała rejestrator danych lotu (FDR) i rejestrator głosu w kokpicie (CVR) rozbitego samolotu pasażerskiego Jeju Air (...) i stwierdziła, że rejestracja danych w obu urządzeniach zatrzymała się cztery minuty przed uderzeniem samolotu w lokalizator" - przekazało ministerstwo transportu w oświadczeniu.

Wcześniej informowano, że do USA wysłano tylko FDR, który uległ uszkodzeniu. Początkowo dane CVR zostały poddane analizie w Korei Płd., jednak po tym, gdy okazało się, że istnieją braki w danych, ministerstwo wysłało także i ten rejestrator do NTSB.

Do katastrofy doszło o godz. 9.03 czasu lokalnego 29 grudnia, kiedy samolot lądujący bez otworzonego podwozia uderzył w betonową konstrukcję na końcu pasa startowego na lotnisku, gdzie zainstalowano lokalizatory. Samolot natychmiast stanął w płomieniach. Spośród 181 osób znajdujących się na pokładzie uratowano dwie.

Agencja Yonhap informuje, że o godz. 8.57 kontrolerzy lotów ostrzegli samolot przed możliwym zderzeniem z ptakami. Kapitan nadał sygnał "mayday" dwie minuty później.

Jak ustalono, FDR i CVR nie rejestrują danych od godziny 8.59, co utrudnia analizę zdarzeń między wezwaniem pomocy a momentem zderzenia.

We wtorek informowano, że jednym z silników samolotu znaleziono ptasie pióra.

Ministerstwo zapewniło, że "dołożyć wszelkich starań", aby ustalić dokładną przyczynę katastrowy na podstawie dostępnych danych z czarnych skrzynek, nagrań z kamer lotniskowych, rozmów z wieżą kontroli lotów i analizy wraku Boeinga.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (8)

dodaj komentarz
trollmaster2
piloci spanikowali i wyłączyli nie ten silnik co trzeba (ten nieuszkodzony) i w ten sposób stracili
kontrolę nad samolotem.
karbinadel
Wbrew pozorom nie jest to wcale bez sensu, były już co najmniej dwa takie przypadki
romulus6
Czarna skrzynka przestała dzialac. No padłem.
tomitomi
dzisiaj , w technologii ''on line'' - wszystko można ! - jeżeli się posiada kody dostępu źródłowe .
samsza
Boeing badany w USA, świetny pomysł.
karbinadel
A co? Mają badać u was w Leningradzie?
hylobiusnews
Jakiś koreański Lepper albo Kaczyński leciał tym samolotem, że czarne szkynki nie zapisały danych??

Powiązane: Katastrofa samolotu Jeju Air w Korei Południowej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki