Spekulacyjny balon na giełdzie w Szanghaju znów puchnie. Po trwającej raptem trzy dni korekcie (?) indeks Shanghai Composite wystrzelił w górę, wyznaczając nowe 7-letnie maksimum i celując w historyczny szczyt z 2007 roku.



Pod koniec wtorkowej sesji indeks Shanghai Composite rósł o 1,9%, osiągając poziom 4.905 punktów. To najwyższa wartość tego indeksu od stycznia 2008 roku. Rekord z października 2007 roku znajduje się na poziomie 6.124 pkt., a więc wciąż o niespełna 23% powyżej obecnych poziomów.
Od początku roku Shanghai Composite zyskał 52%, a przez ostatnie 12 miesięcy chińska giełda dała zarobić ponad 140%. Hossa napędzana jest strumieniem gotówki od milionów niedoświadczonych inwestorów indywidualnych, którzy uwierzyli ,że na giełdzie się tylko zarabia. Najlepszym tego dowodem są giełdowe debiuty, po których akcje debiutanta dzień w dzień rosną o dozwolone przepisami 10% dziennie.
Jako pretekst dla wtorkowej zwyżki posłużyła informacja o planowanym złagodzeniu restrykcji w przepływie kapitału. Od 1 lipca fundusze z Hongkongu będą mogły być notowane w Szanghaju (i vice-versa), co chińskim inwestorom szerszy dostęp do rynku w Hongkongu, a graczom z zza granicy ułatwi inwestowanie w Chinach.
K.K.


























































