Kwietniowe kontrakty na ropę crude w azjatyckim handlu elektronicznym potaniały o 16 centów w stosunku do piątkowego zamknięcia do poziomu 53,62 dolarów za baryłkę. Cena oleju opałowego spadła o mniej niż centa do 1,4830 dolarów za galon.
Prezydent OPEC Ahmad al-Fahd al-Sabah powiedział w swoim niedzielnym oświadczeniu, że członkowie kartelu są zaniepokojeni ostatnimi wzrostami cen ropy “mimo faktu, że rynek jest dobrze zaopatrzony i wzrastają globalne zapasy surowca, pozostając powyżej pięcioletniej średniej”. OPEC dokładnie monitoruje rynek i zrewiduje swoje plany wydobywcze na spotkaniu grupy 16 marca w Iranie „aby zapewnić stabilność rynku przy rozsądnej cenie” - dodał.
Prezydent Wenezueli, trzeciego co do wielkości producenta ropy na świecie, oświadczył, że cena ropy powinna pozostawać w granicach od 40 do 50 dolarów za baryłkę. „Świat powinien zapomnieć o taniej ropie” - stwierdził na konferencji prasowej w Nowym Delhi.
Dzięki zwiększającej się konsumpcji ze strony gospodarek Stanów Zjednoczonych i Chin, rośnie popyt na benzynę i paliwo lotnicze. Agencja IEA prognozuje, że globalny popyt na ropę osiągnie w tym roku poziom 84 miliony baryłek na dzień, czyli o 1,8 procent więcej niż rok wcześniej.
Według analityków Bloomberg, na podstawie badania przeprowadzonego 3 marca, cena ropy w tym tygodniu będzie rosła.
Ł.O.
























































