REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Były szef SKW o inwigilacji Pegasusem: to jest karygodne, ale to się niestety dzieje też dzisiaj

2025-05-19 17:49
publikacja
2025-05-19 17:49

To jest karygodne, ale to się niestety dzieje też dzisiaj - tak były szef SKW generał Maciej Materka odpowiedział na pytanie komisji śledczej ds. Pegasusa o wyciek danych z telefonu szefa sztabu KO w 2019 roku. Ale, jak dodał, "to nie są informacje dla szefów służb, żeby sprawdzać doniesienia medialne".

Były szef SKW o inwigilacji Pegasusem: to jest karygodne, ale to się niestety dzieje też dzisiaj
Były szef SKW o inwigilacji Pegasusem: to jest karygodne, ale to się niestety dzieje też dzisiaj
/ Sejm RP

W poniedziałek sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przesłuchał gen. Macieja Materki, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Podczas swobodnej wypowiedzi Materka mówił o kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Przypomniał o próbach zagranicznych ingerencji w polskie wybory, o których informowały służby. Wskazał też przykład spalenia hali przy ul. Marywilskiej w Warszawie, do którego miało dojść z inspiracji rosyjskich służb.

"Dzisiaj musimy powiedzieć, że Polsce, w tym momencie, w tym miejscu, jest potrzebnych dziesięć enigmatycznych Pegasusów i najnowocześniejsze systemy, jakie są, żeby wychwytywać i zapobiegać popełnianiu przestępstw. (...) My musimy mieć jak najnowocześniejsze systemy" - podkreślił Materka.

Jak dodał podczas części jawnej posiedzenia nie może mówić o szczegółach pracy operacyjnej podległych mu niegdyś służb. Zaznaczył, że wszystkie zarządzone w czasach jego szefostwa kontrole "były zarządzone na podstawie zgody sądu, w tym zgody Sądu Najwyższego, o czym można przeczytać w mediach i doskonale wszyscy wiedzieli też, jaki to jest zakres kontroli". Dodał, że przy obecnym rozwoju technologii "my z prawem nie nadążamy".

Przewodnicząca komisji Magdalena Sroka (PSL-TD) podkreśliła, że istnieje "pełna zgoda co do kwestii, że służby w Polsce powinny korzystać z najnowocześniejszych narzędzi". Jak jednak zauważyła, "powinny one zostać zakupione zgodnie z prawem". A także, mówiła, powinny "powinny nie stwarzać niebezpieczeństwa dla osób, które takie narzędzia wykorzystują". Materka zaprzeczył, jakoby brał udział w rozmowach dotyczących zakupu tego typu systemów. Podkreślił, że szefem SKW został w 2018 roku i tam dowiedział się o ich istnieniu.

"Informacje były od ministra koordynatora (Mariusza Kamińskiego), to jest jedna ścieżka, natomiast wcześniej informacje o takich systemach, które mogą przetwarzać w ten sposób informacje, były od funkcjonariuszy" - powiedział. "Ja traktowałem to jako obowiązek. Zresztą dzisiaj nie zmieniam zdania i taki jest obowiązek szefa: żeby dostarczyć jak najnowocześniejszych rozwiązań, które aktualnie są" - dodał.

Były szef SKW przyznał, że pojawiały się wątpliwości dotyczące używania systemów podobnych do Pegasusa "jako nowoczesnego rozwiązania, które może nieść ryzyka". Decyzja została jednak podjęta po analizie.

"Finał jest taki, że to szef ponosi odpowiedzialność, ale przecież szef nie bada każdego wątku technicznego. Przystąpienie do takiego systemu badały służby prawne, logistyczne, techniczne, które się tym zajmowały" - powiedział. Dodał, że system był już w tym czasie używany przez inne służby. "Nigdy, na żadnym poziomie nikt nie informował mnie jako szefa, ale też na różnych gremiach, w których byliśmy, o zagrożeniach dla tego systemu, o których mówi się teraz w przestrzeni publicznej" - wskazał.

Wiceprzewodniczący komisji Marcin Bosacki (KO) pytał, czy Maciej Materka wiedział, że system Pegasus nie miał akredytacji. Były szef SKW powiedział, że temat ten nigdy się nie pojawił. "Nie interesowałem się tym na poziomie szefa służby, który podejmował decyzję o przystąpieniu do tego systemu, ponieważ też ja jako szef służby nie byłem gestorem tego systemu" - powiedział

Decyzja o używaniu systemu Pegasus podjęta została w 2019 roku. Materka był pytany przez Bosackiego, czy nie zaniepokoiło go, że "podczas kampanii wyborczej korzystano z urywków prawdopodobnie pracy operacyjnej na antenie TVP". Chodzi o informacje pozyskane wówczas z telefonu Krzysztofa Brejzy, szefa sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

"Niestety, ja nie miałem wiedzy po pierwsze, z czego to jest. (...) To jest bardzo karygodne, to się dzieje, to się dzieje dzisiaj. Pojawiły się informacje na temat Orlenu, Daniela Obajtka, czy ostatnie historie związane choćby z Karolem Nawrockim. Więc to nie są też informacje, żeby było jasne, dla szefów służb, że oni mają teraz sprawdzać doniesienia medialne, czy informacja jest ze służb" - powiedział były szef SKW.

Przesłuchanie Macieja Materki trwało ok. dwóch godzin. Później rozpoczęła się dalsza część przesłuchania podczas niejawnej części posiedzenia.

Komisja śledcza ds. Pegasusa bada legalność, prawidłowość i celowość czynności podejmowanych z wykorzystaniem tego oprogramowania m.in. przez rząd, służby specjalne i policję od listopada 2015 r. do listopada 2023 r. Komisja ma też ustalić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.

Jak ustaliło kanadyjskie Citizen Lab, Pegasusem inwigilowano polityków ówczesnej opozycji. Jedną z pierwszych osób, o których poinformowano, był Krzysztof Brejza, który w wyborach parlamentarnych w 2019 r. pełnił funkcję szefa sztabu wyborczego KO.(PAP)

mt/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
prawnuk
Jeśli to prawda, to w Polsce, poza kontrwywiadem, powinniśmy zlikwidować wszelkie służby specjalne.
ABW, CBA, CBSP i tego typu polityczne klony są do zaorania.
Dodatkowo - ZAKAZ występowania w mediach innych niż TVP i polskie radio sędziów i prokuratorów.

Jeśli sędzia/prokurator/ adwokat/radca jest/był trolem internetowym,
Jeśli to prawda, to w Polsce, poza kontrwywiadem, powinniśmy zlikwidować wszelkie służby specjalne.
ABW, CBA, CBSP i tego typu polityczne klony są do zaorania.
Dodatkowo - ZAKAZ występowania w mediach innych niż TVP i polskie radio sędziów i prokuratorów.

Jeśli sędzia/prokurator/ adwokat/radca jest/był trolem internetowym, to system popełnił błąd i powinien pracować na parkingu. Ale oczywiście z kamerami.
Dodatkowo - zarobki w służbach - jak sądzę o połowę mniejsze. Prokurator powinniem zarabiać góra 1,5 średniej krajowej plus premia za rzeczywiste sukcesy, z oczywistym odejmowaniem za porażki. Prokurator trzyma kogoś 6 miesięcy w areszcie, i nie przeprowadza co najmniej 12 godzin przesłuchań w tej sprawie w tygodniu - automatyczny brak premii
1a2b
największym sukcesem ziemniaczyńskiego i tej zbieraniny od sroki jest to, że tam jeszcze w ogóle ktoś przychodzi
tomitomi
było , jest i będzie !
martwiłbym się , gdyby nie było,,,

Powiązane: Pegasus - system do inwigilacji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki