REKLAMA

Brytyjski rząd ustalił zarys przyszłej polityki migracyjnej

2018-09-24 22:34
publikacja
2018-09-24 22:34

Brytyjski rząd ustalił w poniedziałek zarys polityki migracyjnej po wyjściu kraju z Unii Europejskiej - poinformował "Financial Times". Przepisy mają preferować wykwalifikowanych migrantów, ale utrzymać także dostęp dla pracowników niewykwalifikowanych.

Brytyjski rząd ustalił zarys przyszłej polityki migracyjnej / fot. Toby Melville / Reuters

Według informacji gazety, podczas poniedziałkowego posiedzenia rządu minister spraw wewnętrznych Sajid Javid uzyskał poparcie pozostałych ministrów dla projektu, który zakłada ograniczenie dostępu do brytyjskiego rynku pracy dla obcokrajowców i likwiduje uprzywilejowaną pozycję migrantów z Unii Europejskiej wobec osób z reszty świata.

Jak jednak ujawniono, w propozycji zachowano furtkę pozwalającą na dalsze rekrutowanie niewykwalifikowanych pracowników zagranicznych w branżach, które są od nich szczególnie zależne, jak np. hotelarstwo, gastronomia i branża budowlana.

Taka decyzja miała być ustępstwem Javida wobec dwóch proeuropejskich ministrów - finansów Philipa Hammonda i biznesu Grega Clarke'a - którzy ostrzegali przed negatywnymi konsekwencjami nadmiernego zaostrzenia przepisów migracyjnych dla gospodarki.

Według "FT", poniedziałkowa dyskusja miała służyć ustaleniu zarysu polityki migracyjnej, który mógłby zostać przedstawiony podczas przyszłotygodniowej konwencji programowej Partii Konserwatywnej w Birmingham. Premier Theresa May i jej ministrowie liczą na uzyskanie poparcia struktur partyjnych dla swojej wizji przyszłych relacji z Unią Europejską przed kluczowymi etapami rozmów w sprawie wyjścia ze Wspólnoty.

Ograniczenie dostępu do brytyjskiego rynku pracy i zakończenie swobodnego przepływu pracowników, a także zrównanie statusu obywateli UE z resztą świata - zbiorczo określane sloganem "odzyskanie kontroli nad granicami" - były wśród najważniejszych obietnic w kampanii referendalnej dotyczącej brexitu w czerwcu 2016 roku.

"FT" zastrzega, że ministrowie ustalili jednak, że dyskusja na temat preferencyjnego traktowania obywateli Wspólnoty może być ponownie podjęta w ramach negocjacji na temat przyszłych relacji handlowych z Unią Europejską, co miałoby posłużyć Londynowi do uzyskania szerszego dostępu do wspólnego rynku UE.

Szczegóły nowego systemu migracyjnego zostaną prawdopodobnie wypracowane w trakcie proponowanego i będącego przedmiotem negocjacji z UE tzw. okresu przejściowego po tym, gdy Wielka Brytania opuści Wspólnotę w marcu 2019 roku.

Powyższe zmiany nie obejmą raczej ponad miliona Polaków, którzy obecnie mieszkają w Wielkiej Brytanii. Ich prawa prawdopodobnie zostaną zagwarantowane na mocy oddzielnego porozumienia: dwustronnego z Unią Europejską lub jednostronnego, na mocy złożonej w ubiegłym tygodniu obietnicy politycznej brytyjskiej premier.

"W Wielkiej Brytanii mieszkają ponad trzy miliony obywateli UE, którzy ze zrozumiałych względów będą zaniepokojeni tym, co wynik wczorajszego szczytu oznacza dla ich przyszłości. Chcę jasno powiedzieć, że nawet w razie braku porozumienia wasze prawa będą zachowane. Jesteście naszymi przyjaciółmi, naszymi sąsiadami, naszymi współpracownikami i chcemy, żebyście zostali" - powiedziała wówczas szefowa rządu.

Rząd ws. brexitu: ryzyko utrudnień w lotnictwie, przewozach

Brytyjski rząd ostrzegł w poniedziałek, że w razie wyjścia z Unii Europejskiej bez porozumienia ws. przyszłych relacji ze Wspólnotą może dojść do utrudnień w ruchu lotniczym, przewozie towarów, obrocie produktami spożywczymi czy podróżowaniu ze zwierzętami.

W trzeciej serii analiz omawiających zagrożenia dla różnych sektorów brytyjskiej gospodarki zwrócono szczególną uwagę na problemy dotyczące transportu i sytuacji, w której strony przestałyby uznawać wzajemne pozwolenia, certyfikaty i dokumentację.

Z analiz wynika, że w takiej sytuacji brytyjskie linie lotnicze utraciłyby automatyczne prawo do latania nad terytoriami krajów unijnych i vice versa, unijni przewoźnicy straciliby też prawo do obsługi połączeń wewnątrz Wielkiej Brytanii, a brytyjscy - w UE. Jak zaznaczono, zamiarem Londynu byłoby jednostronne zezwolenie na dalsze wykonywanie połączeń dla firm, które mają siedzibę na kontynencie, w nadziei, że Unia odwzajemniłaby taką decyzję.

Analizy dowodzą, że niektóre z pozwoleń dla pilotów i certyfikatów bezpieczeństwa (w tym dotyczących pojedynczych części samolotów), które są wydawane przez Wielką Brytanię, mogłyby przestać być uznawane we Wspólnocie i wymagałyby potwierdzenia przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego.

Ponadto obie strony musiałyby się porozumieć w sprawie wzajemnego uznawania kontroli bezpieczeństwa na lotniskach lub w przeciwnym razie liczyć się z tym, że pasażerowie przesiadający się na lotniskach wewnątrz UE, aby kontynuować podróż musieliby zostać poddani ponownej kontroli.

Przedstawione w poniedziałek analizy objęły także branżę przewozów drogowych; autorzy ostrzegają, że w razie braku porozumienia z Unią Europejską brytyjscy przewoźnicy mogą stracić prawo do automatycznego uznawania wydanych w Wielkiej Brytanii dokumentów na terenie Wspólnoty, co utrudni lub uniemożliwi obsługę europejskich rynków.

Rząd w Londynie musiałby prawdopodobnie wrócić do starego systemu ograniczonych liczbowo zezwoleń, a nawet historycznych umów bilateralnych, które m.in. obejmowały polskie firmy przed wejściem Polski do UE.

Jeśli chodzi o eksport żywych zwierząt w celach hodowlanych, brytyjski rząd ostrzegł, że w razie braku porozumienia dotyczącego przyszłych relacji z UE można spodziewać się znacznego wzrostu liczby wniosków o niezbędne certyfikaty weterynaryjne, które dotychczas były wymagane jedynie przy wywożeniu zwierząt poza granice Unii. Jak dodano, obecny system obsługujący wnioski o wystawienie certyfikatu może okazać się nieprzystosowany do nowego ruchu i może się okazać, że zabraknie weterynarzy.

W dokumentach zaznaczono również, że w pesymistycznym scenariuszu także zwierzęta domowe nie będą mogły - jak dotychczas - podróżować na terenie Unii Europejskiej jedynie na podstawie specjalnego paszportu, ale będą musiały przejść proces szczepień i uzyskania potwierdzeń weterynaryjnych, wymagający od właściciela rozpoczęcia przygotowań na cztery miesiące przed wyjazdem.

Zmiany obejmą także produkty żywnościowe; przy eksporcie na rynek zagraniczny trzeba będzie wytypować podmiot prawny odpowiedzialny za ich jakość na terenie danego kraju, a wyprodukowane po brexicie brytyjskie butelki z wodą mineralną mogą nawet nie być dopuszczone do obrotu we Wspólnocie.

Kolejna seria analiz na temat konsekwencji załamania się negocjacji z Unią Europejską spodziewana jest w najbliższych tygodniach.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca 2017 roku i powinna opuścić Wspólnotę 29 marca 2019 roku. Zgodnie z negocjowanym porozumieniem z UE o okresie przejściowym dotychczasowe zasady, w tym dotyczące swobody przepływu osób, będą obowiązywały do 31 grudnia 2020 roku.

Z Londynu Jakub Krupa

jakr/ fit/ mc/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
wujeksasza
Uk się kończy we własnej głupocie. Zostanie słaby funt i gigantyczne długi. Radzę stamtąd uciekać
niepelnosprawny_org
doniosły plan polityki migracyjnej, nikogo nie wpuszczmy, ot plan z wieloma przygotowaniami...
trollmaster
nie obejmuje inzynierow i kardiochirurgow z Afryki, ci będą przyjmowani poza kolejnością.

Powiązane: Brexit

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki