REKLAMA
WAŻNE

Broń soniczna na proteście w Serbii? Już wiadomo, co się działo w Belgradzie

2025-03-19 02:26
publikacja
2025-03-19 02:26

Serbska prokuratura ogłosiła we wtorek, że zebrane dotąd dowody wykluczają użycie przez służby broni sonicznej podczas sobotniego protestu w Belgradzie. Minister spraw wewnętrznych Serbii Ivica Daczić wystosował pismo do amerykańskiego FBI z prośbą o pomoc w rozwiązaniu sprawy.

Broń soniczna na proteście w Serbii? Już wiadomo, co się działo w Belgradzie
Broń soniczna na proteście w Serbii? Już wiadomo, co się działo w Belgradzie
fot. Marko Djurica / /  Reuters / Forum

Ze zgromadzonych dotąd materiałów wynika, że żadne instytucje ani oddziały umundurowane nie użyły podczas sobotniego protestu w Belgradzie broni sonicznej - oświadczyła serbska prokuratura. W komunikacie dodano, że prace nad ustaleniem przyczyny wybuchu paniki podczas demonstracji będą kontynuowane.

Podczas protestu odnotowano kilka incydentów, w tym głośny huk, który doprowadził do krótkotrwałego wybuchu paniki wśród zgromadzonych w centrum serbskiej stolicy demonstrantów. W mediach tradycyjnych i społecznościowych pojawiły się dwie wersje wydarzenia. Według jednej w tłum rzucono petardę, według drugiej to policja użyła przeciwko protestującym urządzenia emitującego fale dźwiękowe.

Komisja Europejska wezwała w poniedziałek Belgrad do "szybkiego, przejrzystego i wiarygodnego" dochodzenia w sprawie.

Prokuratura zaznaczyła we wtorek, że "z raportów MSW, ministerstwa obrony, ministerstwa zdrowia i wywiadu jednoznacznie wynika, że nikt z przedstawicieli tych instytucji nie słyszał ani nie używał broni sonicznej". Dodano, że "z dokumentów resortu zdrowia wynika, że pacjenci, którzy zgłosili się w ostatnich dniach do szpitali w Belgradzie, nie posiadali objawów ostrego urazu akustycznego ani innych uszkodzeń spowodowanych hałasem o częstotliwości powyżej 100 decybeli".

Minister spraw wewnętrznych Serbii Ivica Daczić zwrócił się we wtorek oficjalnie do Kasha Patela, dyrektora amerykańskiego FBI, z zaproszeniem do pomocy w "ustaleniu wszystkich okoliczności zdarzenia". W poniedziałek Daczić zapewnił, że "serbska policja nigdy w swojej historii nie korzystała ze środków zabronionych, w tym z broni sonicznej".

Zorganizowany w sobotę przez studentów protest był kolejną z serii demonstracji, będących odpowiedzią na tragedię na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, w wyniku której w listopadzie 2024 r. zginęło 15 osób. Demonstranci zarzucają władzy korupcję i zaniedbania, które - ich zdaniem - doprowadziły do zawalenia się części dachu dworca.

Z Belgradu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ zm/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (3)

dodaj komentarz
franek_bez_franka2
Odniosę się do tego co widziałem na filmach.
Białe hełmy bardzo szybko oddalały się od frontu manifestacji - pytanie dlaczego?
Zaraz po kłusie powyższych nagle tłum rozpierzcha się w panice na boki pozostawiając wolny czysty środek szerokiej alei 40-60 metrowej szerokości na długości co najmniej 300m - penie to scena z
Odniosę się do tego co widziałem na filmach.
Białe hełmy bardzo szybko oddalały się od frontu manifestacji - pytanie dlaczego?
Zaraz po kłusie powyższych nagle tłum rozpierzcha się w panice na boki pozostawiając wolny czysty środek szerokiej alei 40-60 metrowej szerokości na długości co najmniej 300m - penie to scena z filmu.
Nadmienię że już kilkukrotnie widziałem w trasie urządzenia wyglądające na jak radary na pojazdach Policji podążające w stronę miast gdzie miały się odbywać manifestacje .
franek_bez_franka2 odpowiada (usunięty)
Dałbym plusa , lecz mam zablokowane za miękko-rzadkie podejście do tematu.

Powiązane: Serbia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki