Producent gier BoomBit już drugi kwartał z rzędu zanotował stratę netto. Pomimo jednoczesnego wzrostu przychodów i zapowiedzi kolejnych premier akcje spółki mocno tanieją.


W I półroczu 2019 roku BoomBit osiągnął 22,2 mln zł przychodów ze sprzedaży, z czego 14,0 mln zł w samym II kwartale, co oznacza wzrost o 71% względem I kwartału. Wynik netto za I półrocze był jednak aż 1,3 mln zł na minusie. Spółka miała ponadto w tym czasie ponad 1,8 mln zł ujemnych przepływów operacyjnych, co oznacza, że podstawowa działalność generuje także straty gotówkowe.
„Dynamiczny wzrost przychodów Grupy to efekt zarówno rozwoju i optymalizacji istniejącego portfolio gier (m.in. »Darts Clus«, »Tanks A Lot!«), jak i premier nowych tytułów (m.in. »Idle Coffee Corp«). Jednocześnie na poziomie wyniku operacyjnego i netto BoomBit osiągnął stratę, spowodowaną przede wszystkim ograniczoną ilością wydań nowych gier, przy jednoczesnym istotnym wzroście wydatków na User Acquisition, które przekładają się na wzrost przychodów w dłuższym okresie. Dodatkowo, wraz z wyższymi przychodami z gier GaaS, istotnie wzrosły koszty rev share. Grupa poniosła również znaczący wysiłek finansowy i organizacyjny związany z debiutem giełdowym” - tłumaczy BoomBit.
Wyniki zostały bardzo negatywnie odebrane przez inwestorów, a akcje spółki taniały dziś nawet o ponad 16 proc. Kurs spadł tym samym poniżej wyceny z majowego debiutu. Wysokie są ponadto obroty, które przekroczyły 1,5 mln zł.
„Wydane przez nas gry są cały czas optymalizowane i skalowane. Widzimy potencjał dalszego wzrostu monetyzacji oraz liczby użytkowników, a w konsekwencji również przychodów. Naszym celem jest posiadanie portfolio gier, które będą zarabiać w długim okresie, dlatego dokładamy wszelkich starań by gry były najlepszej jakości już w momencie kierowania ich do szerokiego grona odbiorców” – mówi Marcin Olejarz, prezes BoomBit.
W I półroczu spółka realizowała intensywne prace związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem oferty publicznej, której zwieńczeniem był debiut na GPW 14 maja br. Wartość oferty wyniosła 35,1 mln zł, a do spółki trafiło 23,2 mln zł.
„Dzięki środkom finansowym pozyskanym z emisji akcji prowadzimy prace rozwojowe nad kolejnymi grami w formule GaaS oraz prowadzimy zintensyfikowane działania w zakresie akwizycji użytkowników. Przynosi to pozytywne efekty w postaci systematycznie rosnących przychodów. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, jak performują nasze gry GaaS. Pracujemy nad kolejnymi tytułami, a dodatkowo rozmawiamy z zewnętrznymi studiami na temat wydania ich gier w tej formule. Spodziewamy się, że dzięki temu w kolejnych miesiącach wzrośnie nasza baza przychodowa, co przełoży się na nasze wyniki finansowe” – dodaje Hannibal Soares, wiceprezes BoomBit.
Tymczasem w sierpniu BoomBit osiągnął najwyższe w historii miesięczne przychody w wysokości 5,5 mln zł, co było efektem m.in. rekordowych przychodów z gry „Darts Club”. Kolejny miesiąc prawdopodobnie nie będzie już pod tym względem aż tak dobry, jednak do końca roku BoomBit powinien jeszcze wydać co najmniej trzy produkcje.
Adam Hajdamowicz


























































