Dziś po południu na dziedzińcu watykańskim papież pożegnał się z hierarchami i pracownikami Stolicy Apostolskiej. Niektórzy z nich, podając papieżowi rękę, ocierali z oczu łzy.
Zebrani na dziedzińcu pożegnali Benedykta XVI brawami. Podobnie było na placu świętego Piotra, gdzie kilkaset osób ogląda transmisję na telebimach.
Należący do włoskiego rządu śmigłowiec na pokładzie z papieżem wystartował z lądowiska w Stolicy Apostolskiej. W czasie odlotu papieża w Bazylice Świętego Piotra biły dzwony.
Tuż przed odlotem Benedykt XVI zamieścił swój prawdopodobnie ostatni wpis na portalu Twitter. Dziękuję za waszą miłość i wasze wsparcie. Obyście, stawiając Chrystusa w centrum waszego życia, mogli zawsze doświadczać radości! - napisał.
Po wylądowaniu w Castel Gandolfo, Benedykt XVI wyszedł na balkon Pałacu Apostolskiego.
- Wiecie, że mój dzień dzisiejszy różni się od poprzednich. Do 20.00 jestem papieżem, potem już nie będą. Potem będę już tylko pielgrzymem, który rozpocznie ostatni etap swojego ziemskiego pielgrzymowania - powiedział papież.
- Chciałbym jeszcze raz moją serdecznością, sercem, miłością, modlitwą i wszystkimi siłami pracować dla dobra Kościoła i Boga. Dziękuję Wam - dodał
O 20.00 papież oficjalnie zakończy pontyfikat. W Castel Gandolfo będzie mieszkać przez około dwa miesiące jako papież-emeryt.
IAR/mz

























































