REKLAMA
HIPOTEKI

Banki chcą drogich polis od kredytów

2011-06-27 10:24
publikacja
2011-06-27 10:24

27.06. Warszawa (PAP/Media) - Rekordowo drogi frank jeszcze mocniej uderzy po kieszeni, bo osoby zadłużone w obcej walucie oprócz wyższych rat i spreadów muszą się teraz liczyć z dodatkowym ubezpieczeniem - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Coraz częściej kwota kredytu przewyższa wartość zakupionej nieruchomości. Klienci, którym kończą się ubezpieczenia od niskiego wkładu, są proszeni przez banki o kupno kolejnej polisy. Już dopominają się o nie m.in. Millennium, PKO BP, Pekao SA czy Getin.

Problem dotyczy 110 tys. osób - wyliczył dla gazety Home Broker. Ubezpieczenie dla standardowego kredytu w wysokości 300 tys. zł wyniesie aż 6 tys. zł. (PAP)

rda/

Komentuje Malwina Wrotniak, analityk Bankier.pl:

Rok 2008, który wydawał się prawdziwym eldorado na rynku kredytów, pozwalając wielu osobom spełnić marzenia mieszkaniowe, przy odwrotnym do oczekiwanego kursie franka pokazuje swoje nowe oblicze. Kwota zadłużenia w obcej walucie przewyższająca wartość nieruchomości zmusza kredytobiorców do postawienia sobie pytania o to, czy aby kilka lat temu nie przecenili swoich finansowych możliwości. Problemem staje się już nie tylko wyższa rata, ale też ubezpieczenie niskiego wkładu, które zamiast topnieć, rośnie, bo naliczane jest od wyższej niż początkowa kwoty zadłużenia.

Zakup nieruchomości w okresie dołującego kursu franka był dziecinnie prosty, ale też z góry kazał spodziewać się zmiennych kosztów w przyszłości. Wydanie finalnej oceny opłacalności kredytu w obcej walucie będzie zasadne dopiero w długiej perspektywie. Mimo nadwerężania kieszeni kredytobiorców w chwili obecnej, jest szansa, że obroni się, ale tylko w przypadku tych, którzy po środki z banku sięgali zachowawczo, prywatnie oceniając własną zdolność kredytową.

Źródło:PAP
Tematy
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty
Darmowe konto firmowe na stałe? Sprawdzamy najlepsze oferty

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~nic sie niemieniło
Banki poraz kolejny pokazłay jakimi sa złodziejami!Banki chca porzyczac kase na zlodziejski procent! jesli twierdza ze za wielie ryzyko niech nieporzyczaja kasy wcale!!Ale oni cha porzyczac ase i eszce dodatkowo zarobic na ryzyku bo to niebedzie tylkoubezpieczenie od rzyzyka ale okazja by zarobic kupe szmalu na prowizji od przedarzy Banki poraz kolejny pokazłay jakimi sa złodziejami!Banki chca porzyczac kase na zlodziejski procent! jesli twierdza ze za wielie ryzyko niech nieporzyczaja kasy wcale!!Ale oni cha porzyczac ase i eszce dodatkowo zarobic na ryzyku bo to niebedzie tylkoubezpieczenie od rzyzyka ale okazja by zarobic kupe szmalu na prowizji od przedarzy ubezpieczenia.
~q_werty
banki w celu zabezpieczenia się przed niewypłacalnością kredytobiorcy, obniżają mu zdolność kredytową poprzez dodatkowe opłaty żeby go do niewypłacalności przybliżyć :)
~oliwia
no mysle, ze banki tez potrzebuja sie jakos zabezpieczyc, zeby potem to sie wszystko nie skonczylo tak jak w stanach....
~k
to moze bank niech sobie sam wykupi ubezpieczenie a nie cale ryzyko zwala na kredytobiorce. Ogolnie wiekszosc tych kredytow maja lemingi glosujace na PO, dlatego mi ich nie zal. Niech ich dymaja jak sa tacy glupi
~Avi
Uważam ze dobrze robią. A co jeśli wynikną właśnie problemy ze spłatami itp. Nie mam kredytu ale mam pieniądze w banku czy to ma się odbyć moim kosztem że ktoś do końca nie przemyślał sytuacji rwąc się z motyka na zbyt duży kredyt? Popieram tą politykę chroniącą innych przed destabilizacją banków.
~Marcin
No moim zdaniem to normalne pożyczając takie pieniądze każdy chciał by się zabezpieczyć, ale to nie problem oby tylko kredyty były bardziej dostępne!
~ekonom
Na tym to POlega. Najpierw POdpucha dla naiwnych,POtem jak leszcze w sieci to opcje,
spreedy, POlisy. Niewolnictwo.Domy tracą i jeszcze resztę dorobku na komorniczych wyprzedażach za 1/20 wartości. szmal-dorobek życia biedaków /klasy średniej!/przechodzi do banksterów i przydupasów /POlityków i ich rodzin/.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki