Bańka czy nowy paradygmat?

2020-06-05 15:00
publikacja
2020-06-05 15:00
Bankier.tv

W tym wykresie tygodnia zajmiemy się indeksem wręcz symbolicznym, szczególnie dla ostatnich pięciu lat na rynkach finansowych - mówi Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.

KK

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
cichutki
To byłoby zbyt piękne. Banki Centralne podsypują taki pieniądz firmom, a te wcale nie są zainteresowane rozwojem firmy i innowacjami - bo to są koszty (ludzkie i materialne). One Wolą te pieniądze inwestować na giełdzie. Wykup akcji własnych to z kolei środek do podbicia cen własnych akcji - mniejsza płynność. Te To byłoby zbyt piękne. Banki Centralne podsypują taki pieniądz firmom, a te wcale nie są zainteresowane rozwojem firmy i innowacjami - bo to są koszty (ludzkie i materialne). One Wolą te pieniądze inwestować na giełdzie. Wykup akcji własnych to z kolei środek do podbicia cen własnych akcji - mniejsza płynność. Te "rosnące" pieniądze na giełdach ktoś widzi. W pewnym momencie tzw. grubasy skasują ta dużą kasę. Piszę zbyt proste, bo banki i rządy wprost kierują ludzi poprzez swoje działania z gotówką na giełdy, bo tak naprawdę nie mają oni wyboru.
andrzejgand
Dla mnie gielda to obecnie jedno z sensowniejszych miejsc na inwestycje, ochrone kapitalu i po prostu trzymanie kasy. W dlugim terminie jest rozwoj gospodarczy, wiec gieldy rosna. W czasach inflacji wartosc gieldowa spolek bedzie rosnac tylko dla tego, ze jest inflacja. Dodatkowo, jesli sie ma ciut wiekszy kapital, to raczej nie Dla mnie gielda to obecnie jedno z sensowniejszych miejsc na inwestycje, ochrone kapitalu i po prostu trzymanie kasy. W dlugim terminie jest rozwoj gospodarczy, wiec gieldy rosna. W czasach inflacji wartosc gieldowa spolek bedzie rosnac tylko dla tego, ze jest inflacja. Dodatkowo, jesli sie ma ciut wiekszy kapital, to raczej nie trzymalbym go w banku, nie dosc, ze traci na wartosci to balbym sie po prostu jakiegos nowego podatku albo akcji jak w Grecji czy na Cyprze w 2008 i czesciowej konfiskaty majatku.
wtomek
Porównywać można tylko i wyłącznie elementy porównywalne. Bez sensu te całe dywagacje. Otoczenie rynkowe jest kompletnie inne, inna łączność i przebiegi kapitału , wszystko jest inne. Tylko "analitycy " snują się po kątach ze swoimi "widzi mi się" i jak zwykle nie nadążają. Mierzyć możemy Porównywać można tylko i wyłącznie elementy porównywalne. Bez sensu te całe dywagacje. Otoczenie rynkowe jest kompletnie inne, inna łączność i przebiegi kapitału , wszystko jest inne. Tylko "analitycy " snują się po kątach ze swoimi "widzi mi się" i jak zwykle nie nadążają. Mierzyć możemy i porównywać tylko i wyłącznie wielkość odchyleń i skalę zmienności, to też da nam niewiele w położeniach ekstremalnych -bo nic dwa razy się nie zdarza. Można tylko uśrednić i średnio się zachować, najlepiej siedząc w kącie i robiąc swoje. W komentarzach tylko i wyłącznie można domniemywać i poszukiwać korelacji pomiędzy rynkami ponieważ zasada naczyń połączonych obowiązuje od czasu kiedy jej istnienie wykazano.
pogo0
Nie tyle nie będą potrzebne, co zwyczajnie stracą na znaczeniu.
Te proporcje z pewnością w końcu zbliżą się do stanu "normalnego", ale obstawiam, że nowa norma to będzie ok 2/3 bański internetowej.
Czy będzie to pęknięcie bańki, czy łagodne przesunięcie w wycenach? Czas pokaże. Równie dobrze wszystko
Nie tyle nie będą potrzebne, co zwyczajnie stracą na znaczeniu.
Te proporcje z pewnością w końcu zbliżą się do stanu "normalnego", ale obstawiam, że nowa norma to będzie ok 2/3 bański internetowej.
Czy będzie to pęknięcie bańki, czy łagodne przesunięcie w wycenach? Czas pokaże. Równie dobrze wszystko inne może podrożeć tak, że dogoni technologię (również ceny jedzenia w sklepach...)

Powiązane: Wykresy tygodnia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki