REKLAMA
TYLKO U NAS

Bank Millennium złożył apelację od niekorzystnego wyroku w sprawie frankowej

2016-09-20 14:09
publikacja
2016-09-20 14:09

Bank Millennium złożył apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym sąd zakwestionował umowę kredytu indeksowanego we frankach i nakazał bankowi zwrot nadpłat indeksacyjnych i jednej z rat w całości - wynika z wtorkowego komunikatu banku.

fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Wyrok został wydany 22 sierpnia br. i był precedensowy. Sąd uznał bowiem, że umowa kredytowa między bankiem a klientką nie istnieje od początku, gdyż strony nie ustaliły "essentialia negotii". Nakazał zwrot nie tylko nadpłat indeksacyjnych, ale też jednej z rat w całości. Wraz z odsetkami stanowiło to ponad 100 tys. zł.

W wyroku tym sąd uznał też m.in., że umowa kredytu indeksowanego jest umową nienazwaną, a nie typową umową kredytu, o której mowa w prawie bankowym. Jest to zatem umowa o produkt finansowy jedynie zbliżony do kredytu, umowa, w której elementem przedmiotowo istotnym jest indeksacja.

Bank Millennium we wtorkowym komunikacie o złożeniu apelacji podtrzymuje swoje stanowisko, że "wszystkie kredyty indeksowane do franka szwajcarskiego pozostają ważne i wiążące". "Uznanie zastosowanych w umowie kredytowej kursów franka szwajcarskiego z tabeli banku za abuzywne nie skutkuje nieważnością umowy, ani koniecznością przewalutowania kredytu na złotówki" - zaznacza bank.

Bank zwraca uwagę, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w Warszawie jest odosobnione w dotychczasowym orzecznictwie.

"Co więcej stoi w sprzeczności z orzecznictwem Sądu Najwyższego dotyczącym umów kredytów indeksowanych do franków szwajcarskich oraz innymi licznymi wyrokami sądowymi. Dotychczasowe wyroki sądów powszechnych były korzystne dla banków. Wyrok nie uwzględnia Ustawy antyspreadowej, w której sam ustawodawca usankcjonował ważność kredytów denominowanych lub indeksowanych do walut obcych. Dominujące orzecznictwo zarówno Trybunału Sprawiedliwości UE, Sądu Najwyższego, jak i sądów okręgowych potwierdza co do zasady ważność umów kredytów walutowych indeksowanych i denominowanych do franków szwajcarskich oraz istnienie i zasadność wierzytelności banków z ich tytułu" - przekonuje bank.

Dodaje, że dotychczas nie zapadł przeciwko Bankowi Millennium żaden prawomocny wyrok, w którym zakwestionowano by ważność umów kredytów walutowych indeksowanych zawieranych przez bank z klientami. (PAP)

pś/ son/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (43)

dodaj komentarz
~Mario0505
skurka-P.E.NISA. jeszcze nie wstał do pracy.
~burza
Liczą na cud bo w Polsce cuda się zdarzają.
~zaniepokojony
przepraszam, jest skurka?
~it_MAN
Kredyty niby-to-walutowe to typowy przykład inżynierii finansowej 21 wieku.

Banki malipulowały kursem http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/piec-wielkich-bankow-musi-zaplacic-5-6-mld-dolarow,544130.html
i udzielały kredytów tylko wtedy gdy miały pewność sowitego zarobku


2006 - wartość udzielonych kredytów (25mld
Kredyty niby-to-walutowe to typowy przykład inżynierii finansowej 21 wieku.

Banki malipulowały kursem http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/piec-wielkich-bankow-musi-zaplacic-5-6-mld-dolarow,544130.html
i udzielały kredytów tylko wtedy gdy miały pewność sowitego zarobku


2006 - wartość udzielonych kredytów (25mld PLN), 118tys kredytow- cena franka ~2.5PLN, marża pow 1%
2007 - wartość udzielonych kredytów (33mld PLN) 98tys kredytow- cena franka ~2.2PLN, marża ok 1%
2008 - wartość udzielonych kredytów (56mld PLN) , 165tys kredytow- cena franka ~2.0PLN, marża ok 0.5-1%
2009 - wartość udzielonych kredytów (5mld PLN) , 18tys kredytow- cena franka ~3 PLN marża 2-3%
2010 - wartość udzielonych kredytów (3mld PLN) , 8tys kredytow- cena franka ~2.8PLN marża 2-3%
2011 - wartość udzielonych kredytów (3mld PLN), 10tyskredytow - cena franka ~3 PLN marża 2-3%

~AnyBankier
Banki od początku wiedziały że te kredyty to smierdzący temat.


Już w 2005 prezes WBK ostrzegał ZBP że kredyty pseudo-walutowe to duże ryzyko dla banków:

1. Ryzyko kredytowe
2. Ryzyki reputacji
3. Ryzyko misselingu
4. Ryzyko negatywnego wpływu na duże grupy społeczne.

Ale chęc zysku wygrała. Frankowicze
Banki od początku wiedziały że te kredyty to smierdzący temat.


Już w 2005 prezes WBK ostrzegał ZBP że kredyty pseudo-walutowe to duże ryzyko dla banków:

1. Ryzyko kredytowe
2. Ryzyki reputacji
3. Ryzyko misselingu
4. Ryzyko negatywnego wpływu na duże grupy społeczne.

Ale chęc zysku wygrała. Frankowicze też podejmowali ryzyko ale dookoła słyszeli że PLN się będzie umacniał. W prasie i telewizji dziennikarze i eksperci (Ci sami co teraz wróżą bankowy armagedon)
radzili zadłużanie się w CHF. Cześć frankowiczów w PLN nie miała szans na kredyt. Na dodatek ludzie nie inwestowali tych pieniędzy tylko chcieli kupić mieszkanie niezbędne do życia - więć
dlaatego mowię ze brali kredyty w dobrej wierze.
Banki natomiast z pełna premadytacją wciskały te kredyty:

https://scontent.xx.fbcdn.net/hphotos-xlt1/v/t1.0-9/12799327_10205293551611800_5998659237723450132_n.jpg?oh=de98fafe97353c24c34ceac13b4b57a4&oe=57512B93


~gil
Sąd nie nakazał przewalutowania kredytu na złotówki. Stwierdził, ze umowa jest nieważna.
W innych wyrokach sądy też nie nakazują przewalutowania kredytu, stwierdzają natomiast, że waloryzacja uruchomionej w PLN kwoty kredytu na podstawie kursu ustalonego przez bank jest niewiążąca dla klienta. Te sądy dopuszczają waloryzację,
Sąd nie nakazał przewalutowania kredytu na złotówki. Stwierdził, ze umowa jest nieważna.
W innych wyrokach sądy też nie nakazują przewalutowania kredytu, stwierdzają natomiast, że waloryzacja uruchomionej w PLN kwoty kredytu na podstawie kursu ustalonego przez bank jest niewiążąca dla klienta. Te sądy dopuszczają waloryzację, ale stwierdzają, że odbyła się ona z naruszeniem dobrych obyczajów i dlatego nie wiąże konsumenta.

~Seth
Bank się pomylił on parę złoty i cała umowa nieważna?
W dodatku żadnych ścisłych nakazow co dalej zrobić z tymi kredytami tylko jakieś sugerowane wskazówki.
Naprawdę kiepskie mamy sądownictwo w Polsce.....
~gil odpowiada ~Seth
Z orzeczenia nie wynika, ze chodzi o pomyłkę banku. Zapisy o stosowaniu własnych kursów były zamieszczane z premedytacją i miały na celu przyznanie bankowi uprawnienia do jednostronnego, niczym nie ograniczonego ustalania zobowiązania kredytobiorcy. I nie chodzi o parę złotych. Stosowanie własnego kursu i spreadu zawyżało należności Z orzeczenia nie wynika, ze chodzi o pomyłkę banku. Zapisy o stosowaniu własnych kursów były zamieszczane z premedytacją i miały na celu przyznanie bankowi uprawnienia do jednostronnego, niczym nie ograniczonego ustalania zobowiązania kredytobiorcy. I nie chodzi o parę złotych. Stosowanie własnego kursu i spreadu zawyżało należności wobec banku co najmniej o kilkanaście tysięcy zł.( np dla kredytu w wys. 200 000 zł) i utrudniało klientowi podjęcie decyzji o przewalutowaniu.
~Jagna odpowiada ~Seth
wskazówki są w art 3851 kc.

Pomylił się... :-)

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki