ArcelorMittal tnie produkcję w Polsce. Winne unijne przepisy

Unijna polityka doprowadziła ArcelorMittal do decyzji o cięciu produkcji stali w Europie. Ucierpi na tym krakowski oddział firmy. Tło dla sprawy stanowią nierówne zasady gry na rynku stali. Europejscy producenci muszą dodatkowo płacić za emisję CO2, rosyjscy zaś nie. W efekcie rosyjska stal zalewa Europę, a emisja CO2 zamiast być ograniczana, jest eksportowana.

Wielki piec w krakowskiej hucie
Wielki piec w krakowskiej hucie (Wikimedia Commons)

ArcelorMittal czasowo redukuje produkcję stali w Europie o ok. 3 mln ton w skali roku - podała spółka w komunikacie prasowym. Planuje ona m.in. tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca i stalowni w swoim krakowskim oddziale. To efekt m.in. spadającego popytu, ale przede wszystkim problemów po stronie podaży. ArcelorMittal narzeka na rosnące koszty produkcji w unijnych krajach oraz silną konkurencję w postaci taniej stali importowanej ze wschodu, w tym głównie z Rosji. Oprócz Krakowa wstrzymanie produkcji dotyczy także hiszpańskiej huty Asturias.

- Europejscy producenci są obciążeni dodatkowymi opłatami za emisję dwutlenku węgla, których nie ponoszą konkurenci spoza wspólnoty. Ceny uprawnień do emisji CO2 już przekroczyły 25 euro za tonę, co stanowi wzrost o ok. 230 proc. względem początku 2018 roku. A to tylko jeden z problemów, z jakim boryka się krakowski oddział ArcelorMittal Poland - czytamy w komunikacie. Do tego dochodzą - także częściowo związane z polityką płacenia za emisję CO2 - coraz wyższe koszty energii elektrycznej.

Zalew rosyjskiej stali

Jednocześnie brak jest odpowiednich zabezpieczeń, które wyrównywałby szanse europejskich producentów z tymi spoza UE, którzy nie muszą płacić za uprawnienia do emisji CO2. W efekcie polski rynek, z racji bliskości krajów Wspólnoty Niepodległych Państw, zalewany jest stalą importowaną z niektórych z nich, głównie Rosji. Tylko w ubiegłym roku import wyrobów gorącowalcowanych z krajów WNP wzrósł o 500 tys. ton. To trzykrotny wzrost rok do roku. 

- Jesteśmy producentem stali i chcemy móc ją nadal wytwarzać również tu, w Krakowie. Mamy nadzieję, że warunki rynkowe się poprawią, a równe zasady konkurencyjności zostaną przywrócone, bo wtedy będziemy mogli wznowić pracę naszych instalacji - mówi Geert Verbeeck, prezes zarządu i dyrektor generalny ArcelorMittal Poland.

Kulawa polityka ograniczania emisji CO2

Należy zwrócić uwagę, że problemy producentów stali obnażają główny problem z polityką walki z emisją CO2. Owszem, rosnące koszty związane z emisją dwutlenku węgla zmuszają niektórych producentów do wyboru bardziej ekologicznych rozwiązań. Niestety, zasady gry nie są równe dla wszystkich. W przypadku stali produkcja europejska wypychana jest przez rosyjską. I owszem, unijne kraje mogą pochwalić się mniejszą emisją. To jednak nie efekt ograniczenia emisji CO2, a eksportu poza Unię. W przypadku stali mniej emituje UE, ale za to więcej Rosja, która dzięki unijnym przepisom wysyła do Europy coraz więcej swojej stali.

Problem dotyczy nie tylko stali. Warto także dodać, że to nie koniec paradoksu walki z CO2. Najczęściej nierówne zasady gry wypychają produkcję z krajów, które produkują bardziej ekologicznie, do mniej ekologicznych. W skrajnych przypadkach może to oznaczać nawet, że nierówna polityka walki z CO2 może nie tyle obniżać ogólnoświatową emisję dwutlenku węgla, a ją podnosić. Produkcja odbywa się bowiem na starszych, bardziej trujących instalacjach. Zmienia się tylko miejsce emisji, nie jest to UE, a np. - jak w przypadku stali - Rosja.

Jeżeli więc UE chce rzeczywiście walczyć z emisją CO2 - a nie tylko na papierze - powinna rozwiązać ten problem. Jednym ze sposobów mogłoby być np. zabezpieczenie granic UE przed importem stali ze wschodu poprzez politykę celną. UE wprowadziła wprawdzie kontyngenty na stal w lipcu, ale jak widać są one nieskuteczne. 

Polska szczególnie cierpi na polityce CO2

W nas kwestia CO2 uderza szczególnie, bowiem nie dość, że opłaty musi ponosić pracująca w Polsce huta, to jeszcze dodatkowo wpływają one na ceny energii. W Polsce to o tyle istotne, że nasza energetyka jest oparta na węglu, przez co emisja CO2 przez ten sektor jest dość wysoka. To wpływa zaś na ceny prądu.

- Decyzja o tymczasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej w Krakowie to również pokłosie wysokich cen energii, które w Polsce są prawie o połowę wyższe niż np. w Niemczech. ArcelorMittal Poland jest przedsiębiorstwem energochłonnym, dlatego taka różnica w cenie w znaczący sposób odbija się na kosztach jego produkcji. Ponadto huty w Polsce w dłuższej perspektywie wciąż nie mogą liczyć na zapowiadane od dawna rekompensaty pośrednich kosztów CO2, które otrzymują producenci stali w wielu krajach UE. Ta kwestia jest przedmiotem dyskusji przedstawicieli energochłonnych gałęzi przemysłu z polskim rządem - czytamy w komunikacie spółki.

Dyrekcja ArcelorMittal Poland podkreśla także, iż ma świadomość, że ta decyzja wpłynie zarówno na pracowników firmy, jak i na członków lokalnej społeczności, dlatego deklaruje współpracę w zakresie wypracowania rozwiązań na czas postoju części surowcowej. Sytuacja odbije się przede wszystkim na hucie, krakowskie walcownie według zapowiedzi w międzyczasie będą wykorzystywały stal z Dąbrowy Górniczej.

Jastrzębska Spółka Węglowa nie przewiduje znaczących zmian poziomu dostaw węgla koksowego do ArcelorMittal - podała w poniedziałek JSW, komentując decyzję hutniczego koncernu o czasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej w krakowskiej hucie tej firmy.

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 32 jes

Organizacje zielonych są finansowane przez USA, Rosję i Chiny. Europa sama się wykończy ale niektórzy deputowani się obłowią "w szczytnych celach".

! Odpowiedz
4 23 --__hubert__---__--__--__--__-

Arcelor ma kłopoty przez pakiet klimatyczny ale przede wszystkim przez sankcje Trumpa nałożone na Chiny które > > wypychają tańszą stal min do UE . To że unia nie umie bronić swojego rynku to efekt polityków UE . Obłuda polega na tym że przemysł stalowy truje środowisko ale ten z po za UE już nie . Koncern ograniczy produkcję w UE min w Polsce na pewno na dłużej niż kilka miesięcy. PL odczuje to min mniejszymi wpływami z tytułu podatku. Na chwile obecną firma deklaruje niby że nie zwolni ok 1 tys pracowników , tylko jak długo wytrzyma ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
17 22 kaczka-po-smolensku

Tu po prostu ręce opadają warto pamiętać kto podpisał pakt klimatyczny i wprowadzenie pozwoleń na CO i kto go podtrzymuje eksterminując resztki przemysłu w Polsce .Warto pamiętać kto ma krew polskiego przemysłu na rękach.

! Odpowiedz
23 74 karbinadel

Dziwna jest ta wymiana gospodarcza z Rosją: oni nam embargo na żywność, a my z wdzięczności zwiększamy kilkukrotnie import węgla i stali. Naprawdę, bardzo patriotyczny rząd, barwo PiS!

! Odpowiedz
13 67 sel

Co za durnie z tym CO2 , tną gałęzie na której siedzimy..a za oknem zima.

! Odpowiedz
14 25 wizytator

Mnie by ta współpraca nie przeszkadzała gdyby Polak był na tyle mądry żeby się do nich wcisnąć. Tu geszefcik tam geszefcik i byśmy sobie żyli ale nie, my musimy po swojemu na kazdego się obrazić i w efekcie dać się dymać.

! Odpowiedz
31 100 kkk1111

podziękujmy koniowi Trojanowskiemu jakim sa Niemcy i ich działaniu w uni , jak długo Europa będzie ślepa na te działania w interesie Rosji

! Odpowiedz
27 53 fakty

Zawsze możemy wyjść z UE i utworzyć V4 tzw. trójmorze, jaki problem ? Aha, zapomniałem, Czesi właśnie budują połączenie z NSII żeby stać się największym pośrednikiem w handlu rosyjskim gazem w Europie, a Węgrzy budują z Putinem EJ i czekają na gazociąg z Rosji przez morze czarne. Jakoś Ci ta współpraca z Rosją i Niemcami naszych braci z V4 nie przeszkadza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 32 kkk1111 odpowiada fakty

nie przeczę i też uważam ze powinniśmy postępować tak samo zwłaszcza ze inni tak robią ale to Niemcy najwięcej z tego korzystają a najwięcej maja do powiedzenia w uni z jednej strony jednym zakazują i nawołują do embarga, sankcji a drugiej robią to co im pasuje i jest dla nich Rosji korzystne

! Odpowiedz
17 30 fakty odpowiada kkk1111

Wiesz dlaczego Niemcy mają najwięcej do powiedzenia ? A znasz przysłowie "lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć ". Niech Polska stworzy przemysł który będzie napędzał całą europejską gospodarkę, a kraje unijne będą się bić o polskie zakłady na swoim terytorium, jak Orban bije się o niemieckie fabryki samochodów, to wtedy możemy rozmawiać. Co Polska może zaproponować innym krajom europejskim, żeby popierały naszą politykę ? Węgiel, wódkę, jabłka ? Nie żartuj sobie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne