REKLAMA
TYLKO U NAS

Andrzej Szczęśniak: Ukraiński kryzys “gazowy”

2008-02-18 13:00
publikacja
2008-02-18 13:00
Na Ukrainie zakończył się 12 lutego kryzys, który wybuchł wraz z przejęciem urzędu premiera przez Julię Timoszenko. Jednak pomimo tego, że dotyczył on dostaw gazu, roli pośredników w handlu gazem na Ukrainie - to był to kryzys polityczny. Napięcie i walka o wpływy między ukraińskimi elitami politycznymi, które problemy gazowe traktowały instrumentalnie. Na nagłówki gazet wróciły hasła w rodzaju “szantaż".

W 2007 roku problem wynikł głównie z politycznych starań pani premier Timoszenko oraz z faktu, że gazu z Turkmenii nie było (nie tylko na Ukrainę - także do Iranu). RosUkrEnergo zastąpiło go gazem z Rosji, który jak widać, jest po 315$, gdy turkmeński kosztuje 180$. Z jednej strony pani premier Ukrainy postanowiła wyeliminować z rynku pośrednika, z drugie okazało się, że Ukraina ma długi wobec Gazpromu (przez cały łańcuszek pośredników oczywiście).

Więcej na blogu Andrzeja Szczęśniaka. Zapraszamy
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~Tadeusz
BAROMETR WSKAZUJE NA NIE POGODĘ.PRZEPISY MOŻNA ZMIENIĆ W JEDEN DZIEŃ WARUNKI FUNKCJONOWANIA W ROK , ALE DLA ZMIANY MENTALNOSCI WIELU LAT ZA MAŁO !Interpelacja nr 2230 do prezesa Rady Ministrów w sprawie poszkodowanych przez Bank Staropolski SA oraz Invest Bank SA z siedzibą w Krakowie Szanowny Panie Premierze! Stowarzyszenia poszkodowanych BAROMETR WSKAZUJE NA NIE POGODĘ.PRZEPISY MOŻNA ZMIENIĆ W JEDEN DZIEŃ WARUNKI FUNKCJONOWANIA W ROK , ALE DLA ZMIANY MENTALNOSCI WIELU LAT ZA MAŁO !Interpelacja nr 2230 do prezesa Rady Ministrów w sprawie poszkodowanych przez Bank Staropolski SA oraz Invest Bank SA z siedzibą w Krakowie Szanowny Panie Premierze! Stowarzyszenia poszkodowanych występują w imieniu blisko 150 tys. osób - klientów, którzy ulokowali swoje oszczędności w Banku Staropolskim - i ok. 80 tys. członków Polskiego Towarzystwa Samochodowego PTS, poszkodowanych wskutek bezprawnych działań Zygmunta Solorza-Żaka. Zygmunt Solorz-Żak wielokrotnie monitowany przez stowarzyszenia nie wykazał żadnego zainteresowania losami pokrzywdzonych depozytariuszy a także nie wywiązał się ze wszystkich umów i zobowiązań, np. z zapisu w umowie o przejęciu Banku Staropolskiego przez Invest-Bank. Zygmunt Solorz-Żak i jego ludzie podejmowali bezprawne próby wyprowadzenia kapitału z Invest-Banku, co zostało udaremnione przez prezesa NBP i nadzór bankowy. Działania te osłabiły pozycję Invest-Banku, a w konsekwencji uniemożliwiły przejęcie Banku Staropolskiego przez Invest-Bank. To Zygmunt Solorz-Żak powinien oprócz zwrotu zagrabionych oszczędności naprawić powstałe szkody spowodowane przez niego na skutek upadku Banku Staropolskiego. W związku z powyższym zwracam się z interpelacją do pana premiera o zainteresowanie się sprawą i poczynienie odpowiednich kroków wyjaśniających całą sytuację, z uwagi na fakt, iż nadal istnieje możliwość rozwiązania tego problemu przez wdrożenie procedury przejęcia Banku Staropolskiego w upadłości przez Invest-Bank i dzięki temu wypłacenia wszystkim skrzywdzonym ich oszczędności. Zapytuję: Kiedy i w jaki sposób zostanie rozwiązany ten problem? Poseł Lech Zielonka Warszawa, dnia 31 października 2002 r.
~Marek Halter
Szanowny Panie Premierze
Obiecał Pan walczyć z antysemityzmem. Trzymam Pana premiera za
słowo.
Jednakże jestem bardzo zaskoczony, publikacjami i wypowiedziami
antysemickimi na http://www.prawica.net. Z początku byłem
zainteresowany, brałem udział w dyskusjach na tym forum, ale gdy
ujawniłem, że jestem żydowskiego
Szanowny Panie Premierze
Obiecał Pan walczyć z antysemityzmem. Trzymam Pana premiera za
słowo.
Jednakże jestem bardzo zaskoczony, publikacjami i wypowiedziami
antysemickimi na http://www.prawica.net. Z początku byłem
zainteresowany, brałem udział w dyskusjach na tym forum, ale gdy
ujawniłem, że jestem żydowskiego pochodzenia, zablokowano mi dostęp.
Chciałem odpowiedzieć na agresywne i antysemickie wypowiedzi i
poprosiłem o odblokowanie mego konta. W „nagrodę” otrzymałem
odpowiedź od admin@prawica.net: „Na PN my nie potrzebujemy Żydów”,
oraz inne wpisy, które tez pojawiły się pod moimi wypowiedziami:
To pan to wszystko , chyba zgodnie z talmudowską zasadą......
"mądry Żyd, to zakonspirowany Żyd, zdekonspirowany Żyd to głupi
Żyd"....
Mylę się ????
Bo jeśli się nie mylę to mogę szanownemu Panu rzec po rosyjsku dwa
słówka.....
Paszoł won....razem ze swoim....
Dowiedziałem się, że administratorem tego forum jest niejaki Andrzej
Szczęśniak (jakiś doradca rządowy do spraw rynku paliw, tak
przynajmniej mówi o sobie powołując się na obecny rząd), w związku,
z czym wysłałem temu panu protest na takie zachowania i prośbę o
zdjęcie takich rasistowskich pozycji jak również wykluczenia autora.
Otrzymałem od Andrzeja Szczęśniaka tą samą odpowiedz jak
powyżej: „Paszoł won żydzie!”
Proszę Pana Premiera o interwencje. Rasistowskie wypowiedzi tego
pana, a w szczególności, jeśli pracuje dla obecnego rządu, nie mogą
być tolerowane, nawet w Internecie! Będę zmuszony zwrócić się do
Trybunału Europejskiego, że Polski rząd nagminnie łamie ustalenia
Unii Europejskiej w tej dziedzinie.
Mając nadzieje, że tym razem zostanę wysłuchane przez obecny polski
rząd, ponieważ poprzedni jak również wasz prezydent ignorowali moje
wcześniejsze listy. W ubiegłym roku dostałem tylko odpowiedz z
prokuratury i z gabinetu prezydenta, że nie będą wcale
interweniować, bo w Polsce jest wolność słowa.
Co do tej wolności, właśnie mam wiele spostrzeżeń? We Francji ona
istnieje w większej skali niż w Polsce, ale takie rasistowskie
propos zawsze były sankcjonowane wyrokiem skazującym autora, np. LE
PEN.
Zatem, jeśli prawo polskie nie jest wystarczająco dokładne w sprawie
rasizmu i antysemityzmu, może Panu Premierowi to da do myślenia:
Kto, poza Żydami, za sto lat będzie jeszcze pamiętał o Auschwitz?
Być może Niemcy.
To budzi niepokój. Jak sprawić, by ludzkość, pogrążona w dramatach
codzienności, wyciągnęła lekcję z tej tragedii? Być może da się to
zrobić za pomocą dobra - pokazując, że z wojny, którą dobro toczy ze
złem, niekoniecznie wychodzi ono pokonane. "Zło nie ma w sobie ani
głębi, ani demonizmu - mówiła Hannah Arendt. - Jest w stanie
zniszczyć cały świat dlatego właśnie, że tak jak grzyby rozrasta się
na powierzchni. Tylko dobro jest głębokie i radykalne". Jak to
udowodnić? Dzięki tym, którzy praktykują dobro i sprawiedliwość:
dzięki Sprawiedliwym.
To Sprawiedliwi w czasach, gdy większość zabijała albo pozwalała
zabijać, ryzykowali swe życie, by ratować życie innych.
Sprawiedliwymi byli katolicy i protestanci, świeccy i muzułmanie.
Zależy mi na ich świadectwie. Jest ono równie, a może nawet
bardziej, wymowne niż świadectwo tych, którzy przeżyli, i niż pisma
historyków. Ich świadectwa nas uczą, jak nawet w najbardziej
nieludzkich czasach można zachować człowieczeństwo.
Uważam się za "polaka z urodzenia", ale moje losy od dzieciństwa
naznaczone były piętnem "inności", tak charakterystycznym dla wielu
biografii dwudziestego wieku. Urodziłem sie w Warszawie, w 1936
roku, w rodzinie żydowskiego drukarza i poetki tworzącej w jidysz.
To był mój pierwszy język, jako drugi poznałem polski. Wychowano
mnie na styku dwóch środowisk, w świecie literatury, sztuki i
muzyki, w które od najmłodszych lat wprowadzali mnie rodzice.
Po wybuchu wojny rodzice zamknięci zostali w warszawskim getcie,
skąd wkrótce udało im się uciec. Los powiódł nas przez Ukrainę i
Moskwę aż do Uzbekistanu. Tam, aby przeżyć, dołączyłem się do grupy
młodocianych złodziei, którzy stali się najbliższymi przyjaciółmi i
słuchaczami. Zacząłem opowiadać im historie zapamiętane z wczesnego
dzieciństwa, głównie oparte na Biblii i prozie Aleksandra Dumas.
Książki dawały mi wsparcie, dzięki nim mogłem przekraczać granice,
pozostając tym samym, niezależnie od miejsca i czasu. Aspekt
uniwersalności stał się istotnym elementem mej własnej twórczości. W
wydarzeniach historycznych, będących głównym tworzywem, z którego
korzystam, widzę środek do przekazania prawd wiecznych o kondycji
człowieka. Fikcja staje się wynikiem analizy i interpretacji
historii, prowadzącej do wyciągnięcia z niej lekcji na przyszłość.
Sposób postrzegania świata przez pryzmat rządzących nim praw i
ludzkich wyborów, kierowała mnie w stronę autorów takich jak
Dostojewski, Tołstoj, Hugo, Maupassant. Dwaj ostatni stali się dla
mnie szczególnie aktualni, gdy w 1950 roku, po krótkim pobycie w
Polsce, zamieszkałem wraz z najbliższymi pod Paryżem. Od tego
momentu Francja stała się moją ojczyzną. Po kilku miesiącach
spędzonych w jednym z izraelskich kibuców, powróciłem, aby rozpocząć
studia w Narodowej Szkole Sztuk Pięknych, na wydziale malarstwa.
Doświadczenia wyniesione z Ziemi Świętej odcisnęły na mnie jednak
głębokie piętno. W 1967 roku założyłem Międzynarodowy Komitet ds.
Pokoju na Bliskim Wschodzie i brałem udział w pierwszych
negocjacjach pomiędzy Palestyńczykami i Izraelczykami.
Tej sprawie poświęciłem moją pierwszą powieść, "Le Fou et les rois"
(Błazen i królowie), uhonorowaną w 1976 roku francuską nagrodą "Prix
Aujourd'hui". Następnie zacząłem coraz odważniej angażować się w
obronę praw człowieka. Stanąłem na czele Instytutu Andrei Sakharowa,
Międzynarodowego Instytutu Kultury Żydowskiej, jest współfundatorem
organizacji S.O.S. Rasizm.
Po 13 grudnia 1981 roku, zostałem zaproszony do udziału w licznych
akcjach przeciw wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Następnie
stworzyliśmy Komitet Obrony Solidarności, gdzie staraliśmy się pomóc
ofiarom polskiego komunizmu, w który miedzy innymi był zaangażowany
śp. Kardynał Jean-Marie LUSTIGER.
W moich książkach nawołuję do pojednania między Chrześcijanami i
Żydami, Arabami i Żydami, podkreślając fakt, że wszyscy
jesteśmy "dziećmi Abrahama". Motywem wiodącym jest dla mnie pamięć,
którą uznaję za źródło wszelkiej nauki i wszelkich ludzkich
zachowań.

W wydanym w 1993 roku zbiorze szkiców "La memoire inquiete"
(Niespokojna pamięć) urodziłem się w niej i to ona była ma kołyską.
Zwracam jednocześnie uwagę na niebezpieczeństwo związane z jej
niewłaściwym rozumieniem i wybiórczym traktowaniem. Staram się ją
obiektywizować, stanąć ponad podziałami. W "Force du Bien" (Siła
dobra) przedstawiam sylwetki ludzi, którzy podczas wojny odważyli
się pomagać Żydom. Oni również stali się bohaterami mego pierwszego
filmu, "Tzedek - Sprawiedliwi".
Centralnym tematem mej twórczości są, więc historia i przeznaczenie
narodu żydowskiego. Spytany kiedyś o przyczynę takiego wyboru,
odpowiedziałem, że zawsze powinno opowiadać się o tym, co najlepiej
się zna. Biblię traktuje, jako najlepsze źródło motywów,
przekazujące wydarzenia wyselekcjonowane już pod kątem ich moralnego
przekazu. Powstają swoiste apokryfy, niemające być "wariacjami na
tematy biblijne", ale próbami podkreślenia uniwersalności człowieka
pomimo zmienności warunków, w których przychodzi mu żyć. Jedynie
zgadzając się z tą prawdą, można z nadzieją spojrzeć na
teraźniejszość i bez lęku oczekiwać przyszłości.
MAREK HALTER

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki