Środowe sesje na giełdach w USA rozpoczęły się od spadków. Inwestorzy zaniepokojeni kondycją amerykańskiej gospodarki i wynikami spółek będą czekać na wystąpienie prezesa Fed, Alana Greenspana, który będzie się starał wytłumaczyć powody ostatniej obniżki stóp procentowych. Być może analitycy dopatrzą się w tym przemówieniu czegoś, co będzie nakazywało rozstać się na jakiś czas z akcjami? W ciągu najbliższych dni sytuacja powinna się wyjaśnić. Jedno jest pewne, rożnie ryzyko inwestowania w akcje przed ewentualną wojną amerykańsko-iracką. Oczywiście można też założyć scenariusza wzrostów opartych na przesłankach patriotycznych, ale na dłuższą metę wygra zapewne rachunek ekonomiczny a ten w przypadku poważniejszego konfliktu ze światem arabskim każe się trzymać raczej z daleka od akcji.
Sesja dzisiejsza na warszawskim parkiecie składała się z dwóch części. Pierwsza bardzo która miała miejsce na początku notowań. W pierwszych piętnastu minutach WIG20 uległ szybkiej przecenie, po czym do zakończenia notowań miało miejsce mozolne odrabianie strat (nie udało się jednak odrobić wszystkiego). Obroty nie były zbyt duże, więc to pchanie indeksu w górę było raczej wynikiem wstrzymania się strony podażowej i działalnością OFE, które niewielką ilością kapitału mogły podtrzymać główne wskaźniki WGPW. Jeżeli chodzi o blue chipy to z wyjątkiem Softbanku (+7%), żaden z nich nie odstawał kursem od wczorajszych zamknięć. Sesja dzisiejsza wyglądała na wielkie wyczekiwania na dalszy rozwój wydarzeń na rynkach światowych, czyli powracamy do punktu wyjścia : co zrobi Irak i jaka będzie reakcja USA? (ww)
Wojciech Waśniowski
Źródło:DM Polonia NET




























































