Młodzi Polacy nie palą się do pożyczania pieniędzy na własny biznes. W ramach rządowego programu „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie” finansowanie otrzymało do tej pory tylko 166 pomysłów. Z puli 140 mln zł przeznaczonej na nisko oprocentowane pożyczki wykorzystano niespełna 10 mln zł.


Na przełomie roku widzowie mogli się zapoznać z kampanią informacyjną na temat projektu realizowanego wspólnie przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Bank Gospodarstwa Krajowego. Telewizyjne spoty miały zachęcić studentów i absolwentów do wzięcia spraw w swoje ręce dzięki preferencyjnej pożyczce. Z danych, do których dotarł portal Bankier.pl, wynika jednak, że program nie spotkał się z dużym zainteresowaniem ze strony osób chcących założyć działalność gospodarczą.
166 pożyczek na własny biznes
Program „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie” wystartował w grudniu 2013 roku. W jego ramach student lub absolwent może otrzymać 75 tys. zł pożyczki, której okres spłaty nie może przekroczyć 7 lat. Oprocentowanie przyznanej pożyczki wynosi 0,25 stopy redyskonta weksli NBP, a więc obecnie 0,56% w skali roku. Osoba ubiegająca się o pożyczkę może także zdobyć dodatkowo 22 tys. zł na utworzenie miejsca pracy. Preferencyjne warunki nie wywołały jednak lawiny wniosków do instytucji pośredniczących w przyznawaniu tego wsparcia.
Spot promujący program
Wystarczy tylko wspomnieć, że z kwoty 141,5 mln zł do dyspozycji programu w latach 2013 i 2014 na pożyczki przeznaczono dokładnie 9,3 mln zł. Środki te trafiły do 166 pomysłodawców, którzy złożyli wniosek o finansowe wsparcie. Początkujący przedsiębiorcy ubiegali się o kwoty od 8 tys. zł do maksymalnej wysokości wsparcia. Średnia kwota pożyczki wyliczona z dotychczas udzielonych to 55 tys. zł. – W ramach obydwu edycji programu zostało złożonych łącznie 409 wniosków, przy czym warto zauważyć, że aż 219 z nich zostało złożonych w ramach II etapu programu, czyli zaledwie w ciągu ostatnich 2 miesięcy. Niewątpliwie jest to sukces kampanii informacyjno-promocyjnej – pisze w komentarzu dla Bankier.pl biuro prasowe MPiPS.
Ambitne plany
I rzeczywiście należy przyznać, że II etap projektu realizowany od listopada 2014 roku, któremu towarzyszyła kampania promocyjna, zwiększył zainteresowanie programem. Biorąc jednak pod uwagę skalę i zasięg kampanii, to nawet 219 złożonych wniosków o tanie pożyczki stawia pod znakiem zapytania ogłoszony przez ministerstwo sukces.
Po pierwsze dlatego, że nie wiadomo, ile z tych wniosków otrzyma ostatecznie pieniądze. Po drugie, nawet gdyby wszyscy wnioskujący pozyskali maksymalną kwotę, pula środków stopniałaby o 16 mln zł. Pozostałoby więc do dyspozycji ponad 100 mln zł, a ministerstwo już zapowiada przekazanie do BGK kolejnych 23 mln zł na realizację programu. Pytanie po co, skoro pierwotna pula do tej pory została wykorzystana w niespełna 10 procentach.
Nazbyt optymistycznie wyglądają także plany resortu na rok 2015. Ministerstwo zakłada, że w tym roku udzielonych zostanie 770 pożyczek na rozkręcenie własnego biznesu. Według szacunków przekazanych portalowi Bankier.pl na wsparcie młodych przedsiębiorców pośrednicy realizujący program przeznaczą około 58 mln zł.
Na ostateczne oceny programu „Pierwszy biznes – wsparcie w starcie” jest oczywiście za wcześnie. Obecny rok pokaże, czy rzeczywiście program jest odpowiedzią na lukę kapitałową doskwierającą młodym przedsiębiorcom. Ale nawet małe zainteresowanie projektem nie musi oznaczać błędów po stronie organizatorów. Być może wciąż w młodych ludziach pokutuje strach przed pożyczką jako formą finansowania biznesu. Muszą jednak zrozumieć, że czas bezzwrotnych dotacji powoli mija.



























































