Choć dotychczas to Słowacy wybierali się na polską stronę Tatr, by zaoszczędzić na tankowaniu, obecnie mieszkańcy Zakopanego mogą liczyć na tańsze paliwo na Słowacji – donosi „Gazeta Wyborcza”. Odwrotna sytuacja panuje na przeciwległym krańcu Polski, w Świnoujściu, gdzie ze względu na paliwowe wycieczki Niemców zabrakło benzyny i oleju napędowego.


Jak zauważa „Gazeta Wyborcza”, to pierwsza taka sytuacja od wprowadzenia na Słowacji euro, czyli od 17 lat. Różnice są najmocniej widoczne na stacjach położonych blisko polsko – słowackiej granicy.
Ceny paliw w Polsce i na Słowacji
W miejscowości Zdziar, znajdującej się 16 km od przejścia granicznego w Jugowie, benzyna Pb95 kosztowała we wtorek (10 marca) 1,504 euro za litr, czyli ok. 6,44 zł/l. W niemal identycznej cenie sprzedawany był olej napędowy – po 1,509 euro za litr, czyli ok. 6,46 zł/l.
Na stacjach położonych wokół Zakopanego – według obserwacji „Gazety Wyborczej” – benzyna 95-oktanowa kosztowała wczoraj od 6,66 do 6,83 zł/l. Znacznie więcej, jak w całej Polsce, trzeba było płacić za olej napędowy – od 7,61 do 7,88 zł/l.
Zgodnie z danymi serwisu e-petrol.pl, jeszcze przed tygodniem, a więc przed wystrzałem cen ropy naftowej na światowych rynkach, średnia cena benzyny bezołowiowej, 95-oktanowej, w Polsce (5,99 zł/l) była niższa niż na Słowacji (6,40 zł/l). Podobnie kształtowały się średnie stawki dyktowane za olej napędowy. W Polsce zanotowano 6,36 zł/l a na Słowacji 6,40 zł/l.
Niemcy oblegają Świnoujście
Odwrotna sytuacja obserwowana jest na przeciwległym krańcu Polski, w Świnoujściu, gdzie w ubiegły weekend, ze względu na paliwowe wycieczki Niemców, zabrakło benzyny i oleju napędowego.
Trudno się jednak tym paliwowym wycieczkom dziwić. Ceny paliw w Niemczech rosną bowiem szybciej niż w większości krajów Unii Europejskiej i dwukrotnie szybciej od unijnej średniej. W poniedziałek i wtorek ceny benzyny E10 przekroczyły 2 euro za litr.
Jak na falach Radia Szczecin informował Wojciech Basałygo ze świnoujskiego magistratu, władze miasta zaapelowały do właścicieli stacji i ich pracowników, by weryfikowali, ile paliwa do kanistrów wlewają kierowcy z Niemiec. Zgodnie z obecnymi przepisami limit wynosi 20 litrów.
Promocja na paliwo na Orlenie
Ostateczny rachunek za paliwo na niektórych polskich stacjach może być jednak niższy. W poniedziałek Orlen poinformował, że od najbliższego czwartku (12 marca) do 3 kierowców korzystający z aplikacji Orlen Vitay będą mogli zatankować do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego z rabatem od 20 do 35 gr/l.
Z niższego upustu będą mogli skorzystać kierowcy, którzy jedynie zatankują na stacji. Warunkiem aktywowania wyższego rabatu jest wydanie przynajmniej 5 zł w sklepie na stacji.
Co istotne, z promocyjnego tankowania będzie można korzystać wyłącznie w weekendy. W każdy tylko jeden raz. Łącznie do baku będzie można wlać po promocyjnej cenie 400 litrów. Wyjątkiem będzie pierwszy weekend promocji i majówka, kiedy to tańsze tankowanie będzie możliwe od czwartku do niedzieli.
Kiedy promocja na paliwo na Orlenie?
Rabaty na stacjach Orlen będą obowiązywały w następujące weekendy:
- 12 – 15 marca
- 20 – 22 marca
- 27 – 29 marca
- 3 – 6 kwietnia
- 10 – 12 kwietnia
- 17 – 19 kwietnia
- 24 – 26 kwietnia
- 30 kwietnia – 3 maja
MKZ
























































