REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

Zrozumieć giełdowe indeksy

2003-11-29 06:01
publikacja
2003-11-29 06:01
Liczba giełdowych spółek na rozwiniętych rynkach przekracza niekiedy 2000, a ich ceny zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ktoś, kto spróbowałby w takim momencie odpowiedzieć sobie na pytanie „co teraz dzieje się na rynku” zapewne szybko pogubiłby się i stracił godziny na żmudne obliczenia.

Aby ocenić bieżącą sytuację inwestorzy posługują się podawanymi przez giełdę indeksami rynkowymi. Najstarszym giełdowym indeksem jest najpopularniejszy na świecie amerykański Dow Jones Industrial Average, który stał się głównym miernikiem kondycji na nowojorskiej giełdzie. Jego początki datuje się na rok 1884, choć regularnie jest on obliczany od maja 1886 r. Początkowo składający się z 12 spółek wskaźnik z czasem powiększono do 30, a rodzina indeksów Dowa znacznie się poszerzyła. Idąc za przykładem własne indeksy zaczęły publikować także pozostałe giełdy i instytucje, co znacznie ułatwiło życie przeciętnym inwestorom. Także warszawska giełda każdego dnia podaje wartości kilku indeksów rynku, a od kilku lat także wskaźników sektorowych.

Indeksowa metodologia

Warto zaznaczyć, że początkowa, informacyjna funkcja indeksów szybko stała się tylko jedną z wielu. Obecnie często są one instrumentem pierwotnym (bazowym) dla różnego rodzaju instrumentów pochodnych, m.in. opcji, czy kontraktów futures. Ich zmiany często służą także za punkt odniesienia przy ocenie efektywności inwestowania (są tzw. benchmarkiem portfela). Tak duże pole zastosowań indeksów znalazło także swoje uzasadnienie w sposobie ich konstrukcji. Ogólnie rzecz biorąc, można wyróżnić trzy podstawowe cechy, którymi różnią się indeksy rynku. Są nimi:

  • Liczba spółek, których akcje są uwzględnianie przy konstrukcji indeksu
  • Konstrukcja wag przydzielanych akcjom poszczególnych spółek
  • Metodologia uśredniania stosowana przy konstrukcji indeksu


  • W przypadku liczebności spółek w indeksie sporadycznie spotyka się sytuacje, w których uwzględniane są wszystkie notowane na rynku papiery. Najczęściej jest to pewna ich część, klasyfikowana pod względem wielkości lub obrotu. W kwestii konstrukcji wag w indeksie powszechnie spotykane są trzy sposoby ważenia: wartością rynkową spółki (największa waga dla największych firm), ważenie ceną akcji spółki (największa waga dla najdroższej firmy), przyjęcie jednakowych wag dla wszystkich spółek niezależnie od ich wielkości i ceny. Zdaniem niektórych giełdowych specjalistów ostatnia z metod jest najbardziej uczciwa i realnie odzwierciedla kondycję rynku. Przy konstrukcji indeksu istotne są także metody uśredniania danych, do najczęściej stosowanych należą średnie arytmetyczna i geometryczna.

    Od WIG-u się zaczęło

    Warszawski Indeks Giełdowy, nazywany często po prostu WIG-iem jest publikowany regularnie od pierwszych sesji w kwietniu 1991 r. Do końca roku 1992 jego wartość wyznaczana była na podstawie starej formuły, według której był on interpretowany jako średnia procentowa zmiana cen akcji wszystkich spółek od trzech pierwszych sesji, na których obracano akcjami. Wynikało to z racji tego, że notowania odbywały się wtedy dwa razy w tygodniu, a notowanych spółek było niewiele. Formuła indeksu zmieniona została na początku 1993 r. Jest on ważony rynkową wartością notowanych akcji, co oznacza, że duże spółki mają w nim dominujący udział. Jednak aby nie dochodziło do tzw. zafałszowania sytuacji udział pojedynczej spółki w indeksie ograniczony został do 10 proc., a całego sektora do 30 proc. Bazową wartością jest 1000 pkt odnotowane na pierwszej giełdowej sesji 16 kwietnia 1991 r. Obecnie, tj. według stanu na koniec września 2003 r., w indeksie znajdowało się 88 spółek z rynków podstawowego, równoległego i wolnego warszawskiej giełdy, których łączna wartość rynkowa stanowiła ponad 99 proc. kapitalizacji giełdowej. Raz na kwartał przeprowadzana jest rewizja indeksu, z którego usuwane są spółki wykluczone z notowań, lub te, których wartość akcji znajdujących się w wolnym obrocie jest mniejsza niż 5 proc., jak i tych, które sporadycznie zawierają transakcje. Do indeksu trafiają natomiast spółki nowe, notowane na rynku od niedawna. Podczas sesji wartości indeksu podawane są co 60 sekund.

    odszy i mocniejszy brat

    Silna i wydawałoby się niezagrożona pozycja WIG-u została znacznie osłabiona po tym, jak do giełdowego obrotu wprowadzone zostały kontrakty terminowe na indeks WIG20. Z czasem, ten młodszy brat, bo jest on notowany dopiero od 16 kwietnia 1994 r., przejął wszystkie „funkcje” WIG-u stając się obecnie sztandarowym indeksem naszej giełdy. Z jednej strony jest to zgodne z tendencjami światowymi, bowiem najważniejsze indeksy w Niemczech (Xetra DAX), czy w USA (Dow Jones) w swojej konstrukcji oparte są co najwyżej na kilkudziesięciu głównych spółkach. Z drugiej strony takie rozwiązanie ma swoje mankamenty, które często wytykają inwestujący na kontraktach terminowych. Czasami mocny spadek, lub wzrost jednej, czy dwóch spółek jest w stanie znacząco wpłynąć na wartość indeksu. WIG 20 obliczany jest na podstawie zmian cen akcji 20 spółek o największej wartości rynkowej i największym obrocie. Przy jego konstrukcji tworzy się dwa rankingi: ze względu na wartość rynkową, oraz pod kątem wielkości obrotów. Następnie tworzony jest łączny ranking, w którym wartość rynkowa ma wagę 0,4, a wielkość obrotów wagę 0,6. Wartością bazową dla indeksu WIG20 jest 100 pkt. Przy wyliczaniu indeksu nie są uwzględniane dochody z tytułu dywidend i praw poboru ( z wyjątkiem nowej emisji z kursem znacząco odbiegającym od giełdowego). Bieżące wartości indeksu podawane są co 15 sekund przez cały czas trwania sesji giełdowej. Już od godz. 08:30, przed otwarciem rynku kasowego o godz. 10:00, publikowana jest tzw. Teoretyczna Wartość Indeksu liczona na podstawie Teoretycznych Kursów Otwarcia poszczególnych akcji. Po oficjalnym otwarciu rynku, najpóźniej do godz. 11:00, opublikowana jest oficjalna wartość otwarcia, natomiast wartość ostateczna z zamknięcia sesji podawana jest o godz. 16:45. W celu ograniczenia wpływu jednego sektora na indeks, liczbę spółek z tej samej branży ograniczono do pięciu. Co kwartał przeprowadzana jest rewizja uczestników indeksu, a raz do roku ustala się aktualne wartości udziału spółek w portfelu.

    Klasyfikacja sektorowa

    Stale zwiększająca się liczba giełdowych spółek sprawiła, że ich klasyfikacja według dotychczasowych zasad okazała się niewystarczająca. Bywało to kłopotliwe zwłaszcza jeżeli zainteresowania inwestora ograniczały się tylko do pewnej grupy spółek, chociażby z tego samego sektora. Z tego też powodu giełda zdecydowała się na wprowadzenie indeksów: odnoszącego się do spółek technologicznych TECHWIG-u, a także opisującego kondycję spółek średnich - MIDWIG-u. Wprowadzono również typowe indeksy sektorowe: WIG Banki, WIG Budownictwo, WIG Informatyka, WIG Spożywczy oraz WIG Telekomunikacja. Od początku tego roku zaczęto publikować także wartości indeksu DWS-MS, typowego indeksu benchmarkowego liczonego na podstawie zmian średnich i małych spółek przez fundusz inwestycyjny DWS Polska. Największą popularność zyskał jednak, głównie za sprawą sławnej internetowej hossy, technologiczny TECHWIG. Jego konstrukcja jest identyczna jak w przypadku indeksu WIG. Obejmuje on wszystkie spółki tzw. Segmentu Innowacyjnych Technologi (SiTech) z wyłączeniem funduszy inwestycyjnych. Datą bazową dla indeksu jest 31 grudnia 1999 r., a wartością 1000 pkt. Udział jednej spółki w indeksie ograniczony został do 15 proc. Indeks ten, podobnie jak WIG 20, stał się instrumentem bazowym dla kontraktów terminowych, jednak nie cieszą się one zbytnią popularnością wśród inwestorów. Bieżąca wartość indeksu podawana jest z częstotliwością co 30 sekund podczas trwania sesji giełdowej. Instrumentem bazowym dla kontraktów jest także indeks MIDWIG, który obejmuje 40 spółek o średniej kapitalizacji notowanych na rynku podstawowym, równoległym i wolnym (z wyłączeniem spółek uczestniczących w indeksie WIG20 oraz funduszy inwestycyjnych. Datą bazową dla indeksu jest 31 grudnia 1997 r., a wartością bazową 1000 pkt. Bieżące wartości indeksu podczas sesji podawane są co 60 sekund.

    Własne indeksy

    Coraz więcej notowanych spółek, i co za tym idzie większe możliwości inwestycyjne, powodują, że znaczenie indeksów przy ocenie bieżącej sytuacji, a także konstruowaniu właściwej strategii inwestycyjnej jest niezaprzeczalne. Warto zaznaczyć, że nie ma w tym względzie żadnej standaryzacji - każdy z nas może skonstruować odpowiadający mu indeks, korzystając chociażby z arkusza Excela, czy popularnego giełdowego programu Metastock. Źródłem informacji jest także internet, gdzie chociażby na stronach gazety „Parkiet” można znaleźć pliki z cenowymi indeksami subsektorowymi.

    Marcin Paprocki
    Źródło:
    Tematy
    Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
    Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki