Piątkowy poranek przyniósł ponowny wzrost kursu euro. Czynnikiem ryzyka dla polskiego złotego cały czas pozostaje kwestia kredytów liborowych, za które dziś weźmie się Sąd Najwyższy, odpowiadając na pytania Rzecznika Finansowego.


W piątek rano odbędzie się posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, który w składzie 7 sędziów odpowiedzieć ma na pytania prawne zadane przez Rzecznika Finansowego, dotyczące sposobu rozliczeń po unieważnieniu przez sąd powszechny umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego w walucie obcej.
Na rynku panują obawy, że dzisiejsze oraz wtorkowe orzeczenia SN mogą oznaczać konieczność masowego przewalutowania przez banki kredytów „frankowych”, co w konsekwencji będzie oznaczać zamknięcie pozycji zabezpieczających na rynku walutowym, a więc ogromny wzrost popytu na szwajcarską walutę.
W rezultacie już od kilku dni na rynku złotego da się odczuć lekką nerwowość i wyższą niż w poprzednich tygodniach zmienność. W piątek o 10:04 kurs euro rósł o jeden grosz, dochodząc do 4,5777 zł. W czwartek notowania wspólnotowej waluty najpierw podniosły się o prawie dwa grosze, by popołudniem powrócić do poziomu wyjściowego.
ReklamaZobacz także
Bez większych zmian pozostawał kurs dolara amerykańskiego, wycenianego na ok. 3,79 zł. Notowania „zielonego” od połowy kwietnia utrzymują się w pobliżu linii 3,80 zł. O ponad grosz drożał za to frank szwajcarski, w piątek rano notowany po 4,1777 zł. Funt brytyjski kosztował 5,2771 zł i był o 2,5 grosza droższy niż dzień wcześniej.
KK





























































