Trzęsienie ziemi o sile 5,2 zarejestrowano w poniedziałek w Południowej Kalifornii na zachodnim wybrzeżu USA. Nie ma doniesień o rannych ani zniszczeniach.


Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się w hrabstwie San Diego, na głębokości 13 km. Wstrząs był odczuwalny w dużej części stanu, od San Diego, po Los Angeles.
Budynek "długo się kołysał" - relacjonował w rozmowie z telewizją ABC News Greg Allen z Waszyngtonu, który przebywał w czasie wstrząsu w San Diego. "Wszystko się ruszało (...) Potem usłyszeliśmy, że ludzie schodzą po schodach. I w związku z tym, że nie jesteśmy stąd, uznaliśmy, że też powinniśmy opuścić budynek" - dodał.
Według amerykańskich służb geologicznych "łagodne wstrząsy" mogło odczuć ponad 25 mln ludzi. (PAP)
ndz/ mms/
Źródło:PAP



























































